Blog > Komentarze do wpisu
postne smakołyki

    Temperatura na dworze plusowa, niewiele ale jednak, niemniej wrażenie ogólne gorsze niż wtedy, gdy spadała poniżej zera. Powietrze po prostu wysycone wilgocią. Byłem u moich dożywotnich gesi. Gąsiory w bojowniczym nastroju rozrabiają na całego, jednem słowem ruja i porubstwo, znaczy natura budzi się do życia, depczą aż miło. Jedna z białych panienek juz sobie siadła i mości gniazdo na razie na jednym jaju. Kozy ze stoickim spokojem przeżuwają siano czekając na swoją porę, jednak na razie nic się nie dzieje, wymiona pokazują, że pora wykotu bliska. Czekam i bacznie obserwuję. Konie spokojnie konsumują w stajni, niedługo trzeba będzie dać im trochę do wiwatu, zwłaszcza kucowi walijskiemu, któren beczkę zaczyna przypominać, bo wojowniczy i innym zręcznie ich porcje podbiera. Tyle z podwórza...

      Dziś środa popielcowa, czystego, ekologicznego surowca u mnie nie brakuje, bo grzeję drewnem. Piec łakomy, łyka polano za polanem a zostawia jeno garstkę by głowę posypać i pościć zacząć. Wiem, wiem ,tu post a ja o smakołykach. Nie przystoi! Cóż ale ja nawet w ten czas lubię sobie podmaślić.

Wyciągnę więc solone śledzie, z nadmiaru w mleku wymoczę, dobre matiasy i potem schowam je pod pierzynkę. W jej skład wejdą spiórkowane buraki, by barwy nie straciły skropione sokiem z limonki, seler takoż przyrządzony, cebula biała i czerwona wrzątkiem przelana solą morską celem zmożenia lekko posypana, podobnie sprawiony por, ziarna kukurydzy dokładnie z wody odsączone, wszystko to układam naprzemiennie w szklanej, przeźroczystej salaterce by barwy zręcznie oddała. Wierch zaś starannie przykryję bałkańskim jogurtem dobawionym odrobiną soli, pieprzu i cukru pudru. W zimnie niech przed podaniem kilka godzin postoi, byle nie wstrząsać.

Nie zrobiłem zdjęcia w/w smakołyków ale podzielę się innymi śledzikami:

No i można w postną nutę się raczyć, dodawszy co najwyżej po dwa dorodne ziemniaki ugotowane w mundurkach ozdobione masłem z czosnkiem utartym. Lecz zaczniemy dopiero w czwartek by plebanowi nie podpaść.

 

 

środa, 25 lutego 2009, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: andrzejniczyperowicz@wp.pl, *.icpnet.pl
2009/02/25 13:44:59
Marku drogi, co to jest ,,jogurt bałkański''? Ostatni raz spotkałem go, gdy byliśmy razem w Nesebarze. Dostajesz go samolotem z Bulgarii? Pozdro. A.
-
2009/02/25 15:40:23
nie ma z nim problemu - można go dostać w sieci Netto, z rysunkiem serba w baraniej czapie i rzeczywiście smaczny
-
2009/02/25 17:39:36
To jest Bułgar. I u nas na wsi też go idzie dostać.

Zobaczyłem tę stronę dzisiaj i wracać tu będę.

Pozdrawiam serdecznie.
-
2009/02/26 09:27:27
Ja już dawno się przyłapałem, że postne sprawy bardziej mi leżą na podniebieniu od tych "normalnych". Coraz bardziej unikam wędlin, mięs... I to nie z jakiegoś przekonania, ale po prostu nie za bardzo mi smakują. Nie robię się na "średnie" lata wybredny, ale to raczej jakość tychże produktów spada.
Ostatnio koledzy w pracy chyba zrobili mi test na jehowicyzm. Poczęstowali mnie... kaszanką. No cóż, kiepsko była przyprawiona ;)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl