Blog > Komentarze do wpisu
pstrąg królewski
       Gęsi niosą na całego, w ich ślady poszły kaczki. Za chwilę uzbieram całe wiaderko tych ichnich skarbów. Teraz tylko czekać jak zaczną indyczki, bo czerwonoperły ostro się bierze do roboty, a za nimi perliczki. Przyznam się szczerze, że na ten moment czekam z największym utęsknieniem. Po pierwsze najpierw frajda z szukania, bo perlik to ptak pół dziki i normalnie w kurniku rzadko niesie, choć i to się zdarza. Jako fruwający buszuje po całym ogrodzie, więc a to przysiądzie pod liśćmi łopianu, a to w kępie dzików śliwki, najwięcej zniosły pod rozrastającą się dynią. Skąd zaś moja tęsknota? jajecznica z jaj perliczych trudna do porównania z czymkolwiek. Smak wysublimowany, aromatyczny, pełen kwiatów z łąki, traw wszelakich, w kolorze dojrzałego czerwonego grapefruita, tak się z żółtka przenosi. Gdy jeszcze usmażona na własnym maśle, w dużej danym na patelnię ilości, mgławi oczy z kulinarnej rozkoszy. No ale cóż, czekać trzeba.W tymże czasie można pojechać do Piły koło Wronek, gdzie na skraju Pusz czy Nadnoteckiej drogą kupna można nabyć pstrąga tęczowego.
Sprawienie go bardzo proste - łuska odchodzi gdy nożem smergnąć, delikatnie wypatroszyć i pod bieżącą wodą dokładnie umyć. Następnie włożyć weń gałązkę świeżego tymianku, z doniczki stojącej na parapecie zerwaną, lekko posypać morską solą, następnie utrzeć świeże masło z drobno roztartym czosnkiem i wetrzeć w nacięcia ukośne co trzy centymetry w skórze zrobione z jednej i drugiej strony, dobry kawałek samego masła do środka wpakować. Tak przygotowanego zapakować w kopertę z grubej folii aluminiowej uczynioną, przedtem jednak dobrą oliwą ją przetrzeć. Włożyć do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni i piec przez 10 minut. W tem czasie spiórkować selera, skropić limonką, dodać kleks dobrej śmietany, dobawić solą i cukrem pudrem, przygotować grzankę z paryskiej bułki, skropić oliwą pierwszego tłoczenia
i można się raczyć tym prawdziwym, królewskim daniem. 
piątek, 27 lutego 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/02/27 17:00:29
Takie smacznosci wypisujesz, ze sie czytac nie da... tego pstraga to musze koniecznie wyprobowac!
-
2009/02/27 17:55:12
Z tej Piły to do mnie masz kroczek...
-
Gość: andrzejniczyperowicz@wp.pl, *.icpnet.pl
2009/02/27 23:18:23
I tego pstrąga z Piły trzeba KONIECZNIE ZŁOWIĆ WŁASNORĘCZNIE (WŁAŚCICIEL WYPOŻYCZA WĘDKI). Łowi się bez zakładania byle czego na haczyk, czyli na gółkę.
Jak ktoś leniwy, to mu właściciel zbiorników pstrągi wyłowione sprawi. Zbiorniki są porzelotowe, więc ryba nie cuchnie ani od ogona, ani od głowy. Pozdro.
-
2009/02/27 23:20:38
jak nie ty do mnie, a nalewki pyszne czekają, to ja będę musiał się pofatygować!
-
2013/01/03 19:17:50
Jak pięknie opisany przepis
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl