Blog > Komentarze do wpisu
wielkopolski kapuśniak

    Na dworze dzisiaj siarczysty mrozik chwycił. Termometr pokazuje nawet lekkie przekroczenie minus dziesiątki. Pod nogami skrzypi, kozy lekko poddojone już dały siarę, tak więc wykoty blisko.

    No a jak chwycił biały za nos to mnie naszło na kapuśniak. Składników w nim wiele, daję:

pięć skrzydełek drobiowych, pół kilograma żołądków kurzych, pasek żeberek wieprzowych, trzy niezłe stópki. Ponieważ pod angielką buzuje, zalewam w dużym garnku trzema litrami wody, stawiam na płycie i niech pyrka. Z ogrodu przynoszę liść laurowy, dodaję po trzy ziela angielskie i jałowce, zostawiam. Szykuję włoszczyznę, gdy z żeberek można wyłusknąć szabelki dodaję warzywa.Teraz niech sobie bulgoce, byle nie za mocno. Gdy wszystko miękkie dokładam pokrojoną kiszoną kapustę. Niech będzie biaława, lekko wpadająca w złoto. Teraz dosmaczam - trzy łyżeczki sosu teryiaki, jedną oleju sezamowego, zimno tłoczonego i wedle gustu aiceto balsamico di Modena.

Teraz idę dla Krogulca sfotografować moje gęsi, gdy wrócę naleję sobie koniecznie do kamionkowej miski, żadnego głębokiego talerza, mojej pyszności i będę chlipał parzybrodę. Na ten mróz najlepsza. 

sobota, 21 lutego 2009, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2009/02/22 19:27:16
No to wpadłam zdaje się. Przywędrowałam tu za rekomendacją Krogulca i Jego "Plamki mazurka". Patrzę, a tu takie pyszoty! Zaraz mi łezka w oku stanęła, bo wypisz wymaluj smaczności jak onegdaj w domu rodzinnym z kulinarnymi tradycjami bywało.
A tu masz babo placek: na przeszkodzie moja dieta (dla zdrowotności) stoi i nawet pomyśleć nie da o tych wspaniałościach. Ale kiedyś się skończy wreszcie, bo inaczej zniknę.
A wtedy po troszku wszystkiego po kolei skosztuję!
Fantastyczny tu klimacik i będę wpadać. :-))
-
2009/02/23 10:23:40
Widze, ze parzybroda nazywano rozne potrawy :-). Moja Mama nazywala tak mieszanke miesa z ziemniakami i kalarepka.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl