Blog > Komentarze do wpisu
całodzienny zestaw żywieniowy kata
            Nareszcie nadszedł długo oczekiwany moment! W nocy Śnieżka powiła, jest źrebaczek i to na dodatek też klaczka. Co to się dzieje? W tym roku mi darzy samymi babami. Wśród koźlaków zdecydowana przewaga kózek, a teraz klaczka. Będzie trochę kłopotów z imieniem, bo zgodnie z końską tradycją dziecko ma się zwać od pierwszej litery rodzica. A więc - Śmigła, Śmieszka, Ścieżka? No nie wiem, no nie wiem.Ale sami musicie przyznać, że piękna.
           Drodzy coponiektórzy! Tak, tak niedługo wrócę do solidnej, ziemiańskiej kuchni, takiej w której przepis zaczyna się od - weź dziewek kuchennych sześć a nakaż im. Na razie jeszcze pozwalam się lekko skatować Mojemu Szczęściu, które co prawda zaznacza, że jak warczeć nie przestanę. to sama mi chleba ze smaluszkiem przyniesie. A przepisy na takowy znam, takie, że ech, już nerwowo łykam ślinę. Tem bardziej, że na śniadanie dostałem jajecznicę na wodzie! A robi się to tak. Na tęże rozlaną na patelni wkroiła, mój kat, pomidorka i zieloną cebulkę, poczekała aż się zgęstni i wtedy dała rozbełtane jajka, dobawiła pieprzem cayenne i odrobiną kurkumy. Gdy rzecz ku gotowości zmierzała oblała lnianym olejem na zimno tłoczonym. To na talerze wydała. Ani soli, ani pieczywka, o masełku nie wspomniawszy. No nie mogę powiedzieć, kubki smakowe nawet drażniło i zjeść się dało. Kilka godzin przeżyłem wspomagając się gruszką, jabłuszkiem, czy też dla odmiany kiwi. Na obiad miała być rozpusta. Czyniła ją pierś z kurczaka doprawiona sokiem z limonki, zmiażdżonym czosnkiem, pół łyżeczką zmielonego imbiru i ziarnkami kolendry takoż. Wszystko to zamknięte w naczyniu żaroodpornym dojrzewało przez prawie godzinę w piekarniku nastawionym na 180 stopni. Do tego wydana została sałatka z rukoli, cebulki czerwonej, drobno posiekanej,ogórka świeżego, pietruszki i koperku. Wszystko to pływało w sosie z soku z cytryny,niewielkiej ilości octu jabłkowego i oleju lnianego, jak zwykle zimno tłoczonego. Między posiłkami pijam wodę zabarwioną sokiem z żurawin, bez cukru rzecz jasna. Kolacja natomiast to misz masz z tuńczyka w sosie własnym, obsypanego kukurydzą, pietruszką zieloną, doprawiony zaś tradycyjnie pieprzem cayenne, kurkumą, zmiażdżonym czosnkiem i czosnkiem niedźwiedzim dla odmiany, polane rzecz jasna lnianym olejem. Czy dorosły człowiek przewalający tony ziarna, przygotowane do siewu może wyżyć na czemś takim? Sam się zastanawiam. Podobno kolejny dzień ma być przełomowy. A ja już się zastanawiam, czy nie zawołać - królestwo za PIWO! Może być z golonką...
sobota, 28 marca 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • tarta z krewetkami

    Jak pisze Krogulec Plamce mazurka, skowronki na polu koncertują, że aż miło i żal niezmierny gdyby sprawdziła się przepowiednia futurystów naukawców, iż ten wdz

  • słodka jajeczniczka

    Chodzę ci ja i myślę, co by tu wykompinować, by zjeść, a nie utyć i jeszcze by smakowite było. Ponieważ ciast, ciasteczek, no i w ogóle chleba mi nie wolno bo

  • kurze piersi w jarzynach

    No i proszę, pogoda jak malowana! Słoneczko świeci, cieszą się dzieci, a u nas bryka klaczusia po dworze, obskakuje mamę, która bacznym okiem śledzi jej poczyna

Komentarze
2009/03/28 22:20:17
Może nazwij klaczkę Śliczna? Pozdrawiam.
-
2009/03/28 22:26:52
dobry pomysł! Bo i takowa jest!
-
2009/03/28 22:46:35
Śliczna? Podoba mi się!! Nawij ją tak, zasługuje ;-))
-
2009/03/28 22:46:58
nazwij - literówka ;-)
-
Gość: tessat, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/28 22:51:18
Źrebaczek przecudnej urody: Ślicznota, Ślicznusia......, :)))
-
Gość: M, *.olsztyn.vectranet.pl
2009/03/29 01:51:27
Zna się Twoje Szczęście na zdrowej kuchni, oj zna.Niestety- z niewolnika nie ma robotnika. Dopóki sam nie zasmakujesz w zdrowym żywieniu będziesz wciąż "uzupełniałl" je szkodliwymi elementami.Wiosna to wspaniały okres na rozpoczęcie czegoś nowego;).
Zaręczam ci, że kiedy dojrzejesz do zmian zobaczysz, ile energii, ile siły i zdrowia daje zmiana sposobu żywienia.
-
2009/03/29 09:22:20
Jaki piekny zrebak!!! oraz jego mama :) Kocham konie od dziecka... Dopiero gdy okazalo sie, ze w domu zadnego miec nie mozna, 'przerzucilam sie' na psy ;)

Pozdrawiam!
-
2009/03/29 10:46:17
cudna koniczka...trzymam kciuki za twoją dietę..
-
2009/03/29 11:35:04
Śliczności:) A może Śmiała?
-
2009/03/29 12:29:20
Informuję, że dzisiaj Ziemianin przechodzi kryzys, od rana gryzie i drapie. Mam nadzieję, że mu przejdzie
-
2009/03/29 16:16:07
Cudności konisia! A to niespodzianka niedzielna wspaniała! Też o Śliczną proszę, tym bardziej, że w niedzielę urodzona, to niech księżniczką piękną zostanie ;-)))
A co do diety zdrowotności służyć mającej, to przednia ona jest i na widok tych wybornych specjałów też ślinka cieknie... Co prawda, to prawda, że Ziemianin - człek pracujący sporo, chyba długo jednak nie wytrzyma na tak radykalnie zmniejszonych racjach i kaloriach. Ale trzeba przyznać, że przetrwać kryzys, to już potem z górki i sukces murowany, a serducho wdzięczne, że mu nikt zguby w przyszłości nie szykuje :-)
Ale tak z drugiej strony, (bezstronnie całkowicie) to nie wyobrażam sobie tego cudnego bloga bez opisów smaczności jakie Ziemianin, bywały w świecie i samorodny a nieprzeciętny talent posiadający, nam tu objawia. Nie może to być!
Może jakoś by się to pogodzić dało. A póki co to przetrwania życzę i Autorowi i Szczęściu Jego. :-))
-
2009/03/29 16:18:55
Nie byłbym sobą, gdybym za Śmieszką się nie odezwał. Jako kontrkadydatury podałbym: Śnieguła )bardzo po mamusi) lub Świstunka...
-
2009/03/31 12:59:30
cudny konik oba a raczej obie.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl