Blog > Komentarze do wpisu
kapuśniak

           U mnie na wsi nadal wiosny ni ma! A to nawet grad sobie pozwoli, a to rano szyby samochodu trzeba skrobać bo szronem zajdą. No niby wiem, że to normalne, naturalne, że na wyższą temperaturę jeszcze muszę poczekać. Ale jednak żal za słoneczkiem, za promyczkiem co w okno zapuka. Na taką pogodę i żałość nadałoby się po kusztyczku nalewki , ale ponieważ sam siedzę, bo moje baby albo po szkołach, albo złotówki ścibią postanowiłem sobie podmaślić i uwarzyć kapuśniaczku.

Najpierw dobra baza na dwóch indyczych golonkach, trzech kurzych skrzydełkach i dwóch indyczkowych szyjach. Zalałem w dużym garncu rano i pozwoliłem popyrkać do późnego południa. Potem dorzuciłem warzyw, ale nie zwyczajnych, włoszczyznowych, lecz - pory dwa, seler, jeden mniejszy, papryki czerwona i żółta, cebula czerwona, pomidory trzy. Te ostatnie obdarłem po sparzeniu ze skórki, resztem oczyścił i zsiekałem na większe patyczki, no i do garnca. teraz po kilkunastu minutach dodałem surowej pół główki, drobno szatkowanej i pół kilograma kiszonej kapusty posiekanej. Na małym ogienku popracowała całość ze czterdzieści minut. W międzyczasie dodałem dwie łyżeczki sosu teryiaki, jedną sojowego grzybowego, do smaku soli i pieprzu.

Na razie wsunąłem dwie michy, a do wieczora jeszcze trochę czasu zostało, to zobaczymy. 

czwartek, 12 marca 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/03/13 13:10:37
U mnie też sypnęło białym paskudztwem. Nie darmo przysłowie mówi: w marcu jak w garncu. A jeślo o garze mowa, to przyznaję, że kapuśniak ponad wszystkie zupy u mnie stoi!
-
2009/03/13 21:50:57
A na Baczewskiego Waść się jeno patrzy?
-
2009/03/14 07:47:39
Baczewskiego, zdobytego z wielkim trudem na starociach wypełniam pigwówką, przy okazji opiszę proces produkcyjny
-
Gość: andrzejniczyperowicz, *.icpnet.pl
2009/03/15 12:04:31
Marku drogi, mój kapuśniak, też dobry, gotuję w dwóch garnkach. Osobno i długo kapustę kwaszoną i odrobinę białej z 4 grzybkami suszonymi. Wywar z warzyw i baraniny dodaję po dwóch godzinach i całośc pyrkoli na malym ogniu dobrą godzinę.
Kapuśniak wynoszę na balkon i jem przez 4 dni aż mam go dosyć na pół roku. Pozdro.
-
2009/03/15 16:39:40
moi goście wszamali wszystko, nawet garnek zostawili wylizany
-
2009/03/15 23:04:11
widzę, że odkryłem kolejne smakowite miejsce
i to zarówno w necie jak i w realu
serdecznie pozdrawiam
-
2009/03/16 13:27:32
Tak jak wyzej ktos zauwazyl ... suszone grzybki :-)))) ... i 2 listki laurowe. Polecam :-)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl