Blog > Komentarze do wpisu
pierś indycza- kruchuteńka
           No i w piecach musiałem napalić, i to solidnie. Może wcale nie jest tak zimno, ale po pierwsze pada śnieg, a po drugie wieje, a po trzecie wilgoć wisi w powietrzu. Koniom wogóle nie chce się wychodzić na dwór, lub jak mawiają krakusy na pole. Młodziak, czyli dwuletni ogierek Bastion leżu sobie na słomie, robić ze sobą pozwala wszystko i nigdzie mu się nie spieszy. Córa młodsza wygłaskuje go, nie podnosząc się z kolan. Reszta spokojnie przeżuwa sobie sianko z pełną flegmą podchodząc do wariacji pogody. Jedynie gęsi i kaczki bez oporu siedzą na dworze taplając się w błotku. te pierwsze nie podskubywane to i niska temperatura in niestraszna.
             No ale ponieważ gawiedź, która zjechała do nas, a dom prowadzimy otwarty, trzebno było nakarmić postanowiłem wydać tem razem tradycyjnie przyrządzoną pierś indyczą.
Najsampierw skroiłem jąże na grube, na półtora palca kotlety, które średnio mocno zbiłem młotkiem karbowanym z jednej i drugiej strony. Wonczas w lekko przednią oliwą przesmarowane wtarłem z wgnieceniem grubą ,morską sól ze świeżo zmielonym wielokolorowym pieprzem.Pozwoliłem chwilę dłuższą odpocząć w lodówce. W tem czasie przy pomocy szczęścia i córek powstały gotowane ziemniaczki, w ćwiartki pokrojone, mizeria ze śmietaną i sałata rwana w różnych kolorach z sosikiem na bazie soku z limonki i oliwy aromatyzowanej bazylią,do tego jeszcze boczniaczek w cieńkie paseczki skrojon a uduszony ze śmietaną na wierzch poszedł. Teraz gdy wszytko przygotowane parowało, na bardzo mocno rozgrzaną patelnię ze średnio głęboko wylanym olejem ryżowym powędrowały kotlety przedtem przyprószone mąką żytnią. Smażenie do koloru średniego złota trwało z jednej i drugiej strony około 8 - 10 minut. Do ziemniaczków powędrował cieńko skrojony zieloniutki koperek i na stół.
Jak potrawa strzeliła zapachem nie było przy stole osobnika, któren by śliny w nadmiarze się toczącej nie łykał. 
wtorek, 24 marca 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/03/24 16:29:23
mmm... i mi rozpoczęła się nadprodukcja śliny, kiedy przeczytałam o tych pysznościach... sądzę, że będę tu częściej zaglądała :)
-
2009/03/24 17:23:47
"Jak potrawa strzeliła zapachem nie było przy stole osobnika, któren by śliny w nadmiarze się toczącej nie łykał." - Tak, a co mają powiedzieć czytający i oglądający?
-
2009/03/25 11:10:58
Podpisuję się i ja pod Krogulem. A na dodatek zauważę z żalem głębokim, że jak tak dalej z lubością będę się wczytywała w te przednie i smakuśne wpisy, to w końcu się poddam i nici będą z mojej wspaniałej i skutecznej! dietki, która sprawiła, że jest mnie znacznie mniej.
Ale ja jednak jestem wytrwała i na razie samoumartwiające czytanie i zachwyty muszą mi wystarczyć...
A póki co serdecznie gratuluję pojawienia się bloga w gronie POLECANYCH :-)))))
-
Gość: krogulec14, *.tktelekom.pl
2009/03/25 11:51:26
Właściwie to Feli ma rację. Doładam się do gratulacji "Polecanych". To jest promocja na jaką "Ziemianin w kuchni" zasługuje!
-
2009/03/25 15:01:50
Musi ona ta potrawa dobra jest. Mnie wystarczy, że przeczytam te twoje opisy i przepisy i już wcale nie jestem głodna. A siedzę sobie teraz w pracy, przy biurku, mam zapisany adres twojego bloga w moim blogu i zaglądam do Ciebie właśnie wtedy , jak jestem głodna. Teraz poczytałam, poczytałam i jest tak, jakbym była na bardzo dobrym obiedzie. (bo ja sie odchudzam). Ale powiedz mi co to są "pokrojone jąże" ? (hi hi hi hi) wiem, wiem , ale czyta się fajnie to tak jak "fafkulce". Córka śliczna. Pozdrawiam!
-
2009/03/26 12:01:06
Patrząc na sam przepis łykam ślinę toczącą się w nadmiarze!
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl