Blog > Komentarze do wpisu
smaluszek w marzeniach,grzybowa na stole

          Klaczusia rośnie jak na drożdżach. Nadal jednak trochę nieśmiała, ale spod powieczki już zalotnie zerka. Mamusia hojnie marchwią karmiona, dumnie latorośl prezentuje. Rośnie nam pociecha, rośnie. Koźlaki mlekiem karmione, już zaczynają sianka podjadać, a spaślaki takie, że podnieść trudno.Gdyby wiosna była jak się należy możnaby zielonką podpaść tobym i mleka mógł bez większych wyrzutów sumienia młodym podkraść. A tak, nic to, czekać należy,choć za serami skuczno. Ot chociażby mógłbym już takiego, co to matka ziemia z niego wilgoć wyciąga, czyli zakopany dojrzewa, zrobić.

              Ponieważ diety nadal się trzymam i krew czyszczę, nic to z potraw tłuszczem kapiących, mięs pełnych. Jednak wyobraźnia pracuje, po głowie, w myślach krąży mi smaluszek co to go nieraz robiłem. A było to tak-

świeżej słoniny na dwa palce grubej weź dwa funty, skrój w kostkę średnią i do żeliwnego garnca złóż. Gdy oka puszczać zacznie mieszaj, by żadna nie przywarła, bo gorycz dać może. Jak na palec tłuszczu zbędzie wkrusz najprzedniejszego majeranku, kwiat sam jeno z każdej najdrobniejszej łodyżki odsiany, tak ze dwie łyżki, łyżeczkę ziarna kminku wrzuć. Pilnuj i mieszaj, gdy sama skwarka się ostanie, przelej przez sito by się sama dobroć ostała, wonczas zetrzyj na grubej tarze jabłuszka dwa, z twardych a winnych, cebulki żółtej takoż dwie w drobiazg pełen zesiekaj. Do garnca na małem ogniu będącego wszytko wrzuć i takoż pilnuj. Na koniec jedno specyalnie wybrane jabłuszko ogonka pozbaw i otworem ziarka wydłub, by skórkę zachować. Wrzuć i pilnuj by całe przykryte na wolnym ogienku do pełnej miękkości pracowało. Gdy jedwabiste, całość do faski zlej i pilnuj by przy dnie zastygło, jeśli lubisz na koniec skwarki wrzuć i do chłodu wystaw. Wydawaj z małosolnym, małym kształtnym ogórkiem, nie za grubo rozsmarowany na ciemnym żytnim chlebie.

Uch, marzenia jak ptaki szybują po niebie, jak nie pada, a jak pada to jesteś na diecie...

                W rzeczywistości zaś zrobiłem grzybową, i to taką co tłuszcz i inne trucizny wypłukuje. A to było tak - najsampierw Moje Szczęście przygotowało bulion z warzywek wielu, w słupki skrojonych i sześciu skrzydełek kurzych. Do tegoż wrzuciłem cienko skrojone w paski boczniaki, cebulkę w kostce, wlałem trzy łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny, szczyptę kminku. Całość na pełnym ogniu, często mieszana gotowała się z dziesięć minut. Po tem odcedziłem wywar, z sita podzieliłem na dwie części, jedną na równą masę zmiksowałem. W czasie między do wywaru powędrował podzielony na różyczki brokół, szczypta curry i kurkumy. Na sam koniec masa zagęściła zupę, na wierzch skrojony koperek zielony i łyżeczka grzybowego sosu sojowego oraz pozostałą część zgotowanego boczniaka i cebuli. Soli ani kszty!

Tom se pomarzył i pojadł, pojadł, pojadł. No...

 

niedziela, 29 marca 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • tarta z krewetkami

    Jak pisze Krogulec Plamce mazurka, skowronki na polu koncertują, że aż miło i żal niezmierny gdyby sprawdziła się przepowiednia futurystów naukawców, iż ten wdz

  • słodka jajeczniczka

    Chodzę ci ja i myślę, co by tu wykompinować, by zjeść, a nie utyć i jeszcze by smakowite było. Ponieważ ciast, ciasteczek, no i w ogóle chleba mi nie wolno bo

  • kurze piersi w jarzynach

    No i proszę, pogoda jak malowana! Słoneczko świeci, cieszą się dzieci, a u nas bryka klaczusia po dworze, obskakuje mamę, która bacznym okiem śledzi jej poczyna

Komentarze
Gość: Coponiektóra, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/30 13:16:14
Smaluszek owszem pewnie i pychota, ale bardziej mi odpowiadałaby ta zupa grzybowa przez Twoje szczęście ugotowana. Podziwiam to Szczęście, że potrafi takie cuda czynić i to jeszcze dietetyczne! Pozdrawiam. Zaglądąć będę i czekam na ciekawe przepisy (dietetyczne) na święta :)
-
2009/03/30 14:24:51
zupa Moja Droga przeze mnie ugotowana, a Moje Szczęście jeno bulion przygotowiło, któren jest bazą
-
2009/03/30 17:07:25
I jak na imię jest klaczce?
A u mnie wiosna!
-
2009/03/30 18:08:22
klaczce będzie Saura, ,moja młodsza latorośl wybrała, bo to dla niej ma rosnąć, ponieważ ojcu było Szatan, może być na s, mam dostać wykładnię skąd to i dlaczego, jak się dowiem opiszę.
-
2009/03/30 20:26:36
Ty ugotowałeś, ale według mojego przepisu!
-
2009/03/30 20:37:18
Ależ to blog smakowity w treści i języku :)
Pozdrawiam
-
Gość: una-invitada, *.cable.ubr07.sgyl.blueyonder.co.uk
2009/03/30 20:53:46
Nieprawdopodobnie cudny blog.Ja jako milosniczka swojskiego jedzenia czesto niezdrowego okraszonego polska skwarka i zwierzat,czerpie z niego garsciami...Pozdrawiam;
-
Gość: Coponiektóra, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/31 12:04:59
UROCZYŚCIE PRZEPRASZAM ZIEMIANINA, ŻE GOTOWANIE ZUPY GRZYBOWEJ W CAŁOŚCI PRZYPISAŁAM JEGO SKARBOWI. A prawda jest taka, że czytam tylko te zaciągnięte kolorem przepisy, a resztę bardzo pobieżnie (pardon) . Od dziś czytam wszystko bardzo uważnie. Ale uważam , że działania Pani Ziemianinowej na niwie kuchennej są znaczące. Pozdrawiam.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl