Blog > Komentarze do wpisu
Bon żurek
               Zaczęly się nieść indyczki i perliczki. Jaja jednych i drugich pokażę, gdy przyjedzie to moje Szczęście, co ze mną ma dobrze od czasu do czasu, jeno... Różnią się od kurzych zdecydowanie. Indycze większe idące w szpic, kropkowane na przybrudzonym, brązowym tle, perlicze za to mniejsze o szorstkiej skorupce, co to gdy w jajecznicę je zamienić trudno się do nich dobrać. Za to jaka w smaku i kolorze! Niepowtarzalna. Na polach kurz, pod spodem jeszcze trochę wilgoci ostało, b o rankiem sypie ładną rosą, że noga mokra, lecz już niedługo rośliny zawołają pić. By dobry Bóg parę kropli z nieba popuścił, na koniec tygodnia w naszej części zapowiadają lekkie opady. Oby...
                      Jednym z niedłącznych dań Wielkiej Nocy jest żur. Mój trochę nietypowy, ale za to smakowity wielce.
Najsamprzód ziaren żyta trzebno by dostać, gdy do żaren brak dostępu wystarczy stary, podściwy młynek do kawy. W niem odpowiednią porcyję zemleć do kamionkowego garnca wsypać i źródlaną wodą, ciepłą zalać, an wierzch skórkę razową złożyć, kilkoma czosnkami i bobkiem ozdobić i do ciemnego schować, zapominając na dni cztery. Na dzień przed zupy wydaniem ugotować wywar na solidnym kawale dobrze zwędzonego boczku, nie zmylić się sparzonem, bo smak zepsuje. gdy oka puści założyć bogatą włoszczyzną wraz z kwiatem brokułu i kalafiora, to małem ogniu do zupełnej miękkości warzyć. Potem boczek wyjąć i w porcyjną, by dwie miejsce na łyżce dały, kostkę skroić. Żur konsystencyję mocno zsiadłej śmietany mieć musi. Półtora szklanicy na gar trza wrucić, przed czym jednak warzywo odłożyć i na gładko zemleć. Do garnca dołożyć, wprzódy zahartowawszy wrzącym wywarem, kuban jogurtu z Bałkan rodem.Zasypać dobrze utartem kwiatem majeranku. Wszytko to dobrze zmieszać i jeszcze z godzinę na wolnym ogniu gotować. W czasie między jaja ugotować, po jednem, gdy małe na talerz, skroić w talary. Żur dobawić do kwasu lekką łyżeczką octu z Modeny, szczyptą soli i świeżo zmielonym pieprzem w wielu kolorach. Gdy dobrze gorący na stół wydawać można.
Zupa ta krzepi ciało, nie tylko po dniach postu, ale i wiosnę całą, zwłaszcza gdy prawdziwych Zimnych Ogrodników się trafi.
środa, 15 kwietnia 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/04/15 20:35:16
oj chyba wproszę się na miseczkę żurku :) pozdrawiam
-
2009/04/15 21:49:45
było na co zapraszać! Jak jeść zaczęli, to skończyć było trudno...
-
Gość: , *.zax.pl
2009/10/25 22:42:15
kocham żurek :D
-
2009/10/26 10:32:11
i ja takoż! będę musiał go teraz w jesiennej wersji powtórzyć
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl