Blog > Komentarze do wpisu
pascha-smaku internetem nie oddasz
               No i święta! Najpierwem  głodował, motywowany przez Moje Szczęście by teraz puszczać wodze swawolom stołu. Jest co prawda rada by jeść a się nie przejeść, zwane to metodą małego talerzyka, kłaść wszystko ale w porcjach nie za wielkich, dochodząc do trzech czwartych pełności żoładka żartów stołowych zaprzestać. Pisać łatwo, zrobić trudniej. Tem bardziej, kiedy tyle rozkoszy oko wabi, język nęci, nozdrza wonie oddając do wdechu zachęca. No cóż, szczęściem to tylko dwa dni. Stół Pański deski gnie do rozkoszy chęcąc.
                        Paschę moją z bawełnianej szmatki odkryłem na talerz delikatnie złożyłem, ozdobiłem, migdałem w płatkach delikatnych, słodkim migdałem wprzódy sparzonym, takoż włoskim orzechem i żurawiną na słońcu obsuszoną. Moja Carska prezentowała się jako godna władcy Samodzierżawnego Tronu  Bom i tajemnicy jednej Wam nie zdradził, przepis na nią pozyskałem od Świętej Pamięci Olgi Siergiejewnej Kulżyńskiej, której matka Sophie była jedną z frelijn, czyli panien Dworu ostatniego z rodu Romanowów. Pamiętam zasuszoną staruszkę siedzącą na wysokim stolcu, podającą z pełnym namaszczeniem dłoń do ucałowania, która ćwiczyła mnie w biegłej mowie francuskiego i rosyjskiego. Musiałem się w chwili jednej z jednego w drugi przerzucać. Internet ma jednak wiele wad. Jedną z nich to ,że smaku w żaden sposób nie przekażesz. Maślany, jedwabistą gładkością język pieszczący, zatrzymujący zęby na twardszych migdałach i orzechach, spływający po żurawinie, rodzynce, śliwce, gruszce i moreli. Żółć jaj wabiąca oko prowokuje usta by łyżeczką rozkoszy jeszcze zadać. Nalewką dobroć można spłukać i zlec w słodkim nieróbstwie, święta są by wypoczynek kościom dać. Jutro dzień drugi, powiem Wam jak się szynka zdała i żur na zakwasie zastany.
niedziela, 12 kwietnia 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/04/12 17:49:43
uwielbiam paschę..
jem ją tylko raz w roku
i prócz niej nic może dla mnie nie byc na wielkanocnym stole :-)
-
2009/04/12 18:20:20
A ja nigdy paschy nie robilam, bo zawsze przypominam sobie o niej na koncu, jak już zrobię 150 innych światecznych ciast: sernik, makowiec, mazurki... I jest co roku poszkodowana :)
-
2009/04/12 18:42:20
To prawda, są rzeczy, których internetem przekazać się nie da, jak choćby smaków wychodzących z Twojej kuchni...
-
2009/04/13 00:04:20
dzięki, dzięki! najlepiej smak poznać osobiście
-
2009/04/13 00:34:44
Ale mazurki, baranka i zająca to ja osobiście. Muszę jakieś zasługi przypisać i sobie.
-
Gość: tomy, *.olsztyn.vectranet.pl
2009/04/13 02:21:40
a to p. Kałużyńska takiego wielkiego stolca postawiła, ze aż na nim usiadła?
-
2009/04/13 08:02:10
stolec w staropolszczyźnie dla mało kumatych podaję to wysokie krzesło, częstokroć rolę tronu pełniące, jak ktoś ma przyziemne skojarzenia, widocznie tułów krótki i głowa blisko pewnej części ciała
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl