Blog > Komentarze do wpisu
zrobiłem paschę,gotuję szynkę
                    No to święta zapowiadają się nam cudnie. Z tym klimatem to już tak wogóle nic nie wiadomo. Najpierw zimno, teraz gorąco, no i co najgorsze to sucho. Żebych wieczorami choć kropelka spadła, a tu nic, na polach już zaczyna wiatr hulać i unosić tumany kurzu.
                     No ale przecież święta więc koniec z bolączkami faceta co to sobie wybrał warkstat pod gołym niebem i teraz jojczy.Wyciągnąłem szynkę z jej własnego soczku, podsypałem w garnku specyalnym dla niej przeznaczonym zielem angyelskim ,liściem z bobku com je z ogrodu przyniósł, no i mojem własnem pomyślunkiem- startem między rękoma oboma kwiatem majeranku. Teraz dwa dni na małem ogniu będzie skrępowana sznurem bawełnianem poczywać, dochodząc do swej cudności, co to na chwałę imienia Jezusowego na stół w odpowiednym momencie podana zostanie.
                           Ku pamięci wzgórza Golgoty i Męki Pańskiej począłem przygotowywać Paschę. Daję w donicę kamienną dwa funty trzykroć zmielonego, najprzedniejszego twarogu, ze świeżego mleka poczynionego,w trójkącie odwieszonego, doń osełkę dużej dobroci masła, cztery same żółtka z jaj gęsich, gdy ich nie ma, po dwa na jedno- kurze,w osobnym garnczku łożę po garsztce dużych rodzynek, na to sułtanek takoż, skórki cytrynowej i pomarańczowej po łyżce sporej, śliwki suszonej w wąskie paski skrojonej, moreli obok, gruszki w cukrze odstałej, szczyptę sporą suszonej żurawiny, łyżek miodu lipowego z dobrej pasieki sześć abo i siedem, zalewam mlekiem słodkiem i na małem ogniu grzeję by wilgoci nabyły rosnąc dwakroć.Gdy wszytko to gorącości nabiera wrzucam do twarogu, zasypawszy wiórkiem z kokosowego orzecha, zpiórkowanem migdałem i pięcioma utartemi na błysk surowemi żółtkami z dwoma pełnymi łyżkami cukru pudru. Całą tę dobroć trza dobrze by żadna gruda się nie ostała wyrobić. Masę trzebno zlać na sito wyłożone szmatką lnianą, przykryć talerzem dobranym, ciężkim słojem, w mojem wykonaniu nalewki pełnym mocno przywalić i w śpiżarni chłodnej, której mi Brzuchoomówca zawidzi, na dwa dzionki by mocno wilgoć oddała, zostawić. Przed wydaniem można jeszcze owocem kandyzowanem w przednim cukrze ,ozdobić. Wygląd mojej zaprezentuję po pierwszem dniu świętowania. Bądźcie w zdrowiu czego Wam wszystkim życzę! Smaku wielkego, tradycji hołd oddany... 
sobota, 11 kwietnia 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/04/11 15:26:44
Dziękuję.
Zdrowych Pogodnych Świąt życzy cała familija Piórek.

I znowu ten miemiecki sekretarz w telefonie...
-
2009/04/11 19:44:33
Wesołych Świąt! Wesołych Świąt!
Zdrowia, Szczęścia i Pogody Ducha
dla Ciebie, całej Rodziny
..i Wszystkich odwiedzających ten blog
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl