Blog > Komentarze do wpisu
karkóweczka z kluchami na łachu
              Jużem mało a co zawału nie dostał. Do tej pory deszczyk sobie padał równo, ale rzadko, kropla od kropli oddzielona była. Aż tu nagle niebo ciemnieje, prawie w granat wpada, a z niegoż grad się sypać poczyna. Moje zboża, myśl trwożna po głowie bieży, prawiem był gotów z płachtą w pole wybiec, ale przecie tak i hektara nie osłonisz, a co dopiero gdy pole w setki idzie.
                          No tom sobie przynajmniej obiadową porą życie podmaślić postanowił. Najsampierw wydobyłem z lodowni schłodzone kluchy na łachu, w innej części Polszczy pampuchami zwane, abo i drożdżowymi pyzami. Te już wyrośnięte powędrowały na sito duże, pod spodem wody nie za wiele i parą grzane do gorącości dochodziły. Karkóweczka w kotlety skrojona, podprawiona jeno szczyptą masal zmieszanych z jednej i drugiej strony, zbita by nie za gruba, powędrowała na olej z ryżu tłoczony, przedtem sprószona krupczatką, czyli grubą mąką rumianości nabierała. Gdy z jednej i drugiej strony brązem szlachetnym podeszła rozciągnięta zahartowaną śmietaną pełnoletnią, czyli osiemnastką, by prokuratorowi pokusy nie czynić, do tego łyżki dwie sosu curry kwaśno słodkiego, pół szklanki na wrzące koziego mleka wlane. Ot i cała tajemnica. Pyzy nabrzmiałe niczem srom spragnione sosu jedwabistego, karkóweczka kruchuteńka płynąca między zębami, po języku rozkosz rozprowadzająca. Talerz zdobion oliwką olbrzymią z pestką w środku, kapustką mocno ukiszoną z marchewką, buraczkiem z chrzanem dobrze przetrawionem, ogóreczkiem małosolnem twardym i strzelającem. Takem sobie ten grad podmaślił.
piątek, 29 maja 2009, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2009/05/29 11:09:09
Hm. To ja zamawiam taki grad na nasz przyjazd...
-
2009/05/29 12:11:09
smakowitości przyrządzę i bez niego!
-
2009/05/30 23:21:40
Smakowitości takie a mnie nie było!
-
Gość: ciekawski, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/31 09:49:01
Hm, jak zapytać, żeby nie urazić... W jakim języku to jest napisane?
-
2009/05/31 11:48:00
język ten mój jest a nazywam go zabawą słowem. Jednych to bawi, drugich złości a mnie się podoba
-
Gość: tekla, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/31 12:05:46
Kapusta młoda w garncu złożona na niedzielny obiad przyrządzona będzie. Boczuś kupny, który nie wiem czym nasycony, bo zamiast skwierczeć na patelni to on całe tony wody z siebie wydala, po wielu trudach podsmażon będzie i takoż w tę kapustę sru! Itd...itp... w sumie obiad zjedzon będzie ok. godziny 14,00 - pozdrawiam. A ja najlepiej te "gołe bułki na parze" lubię na słodko z polewą czekoladową, którą sama własnoręcznie przyrządzam, a przepis mam super!
-
2009/05/31 12:41:44
1 Strona - gratulacje!
-
2009/05/31 13:40:33
ażem się zrumienił jako ta lelija niewinna. Ja i pierwsza strona?
-
Gość: f., 212.180.165.*
2009/05/31 15:34:36
a skąd jesteś, że kluchy na łachu nazwę znasz ?
ciekawy jestem jaki jest rozkład geograficzny nazywania tego typu klusek!
-
2009/05/31 15:49:25
obecniem mieszkaniec wielkopolskiej wsi, a nazwy com napisał w któremś z poprzednich odcinków kolekcjonuję.
-
Gość: andrzej.n., *.wnpid.amu.edu.pl
2009/06/01 11:45:40
Mój drogi, nasze klasyczne pyzy poznańskie nazywasz kluchami na łachu? To są pyzy - i basta! Dalszych smaczności życzę calej famule, a w szczegolności Kaśce. Pozdro. Andrzej
-
2009/06/27 14:09:35
Nie bardzo rozumiem jak ten sos ze smietany, curry i mleka robisz?Mieszasz smietane, pół szklanki, do tego dwie lyzki sosu carry slodko-kwasnego na mleku kozim?
-
2009/06/28 12:17:18
najpierw oliwa rozgrzana, spod karkówki z jej sokiem zmieszana, dopiero to rozciągam kozim mlekiem dobawiony sosem curry słodko kwaśnym
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl