Blog > Komentarze do wpisu
goloneczka w warzywach ze szczawiową

No i tak na łąki ruszyć nie można bo mokro. Wrócić żem musiał do techniki przodków - na kilku hektarach gdzie siano ścięte skopokowałem je, woda po wierchu spłynie, wartości nie wypłucze, poczekam na słońce i wiatr, niech zeschnie. W takiem nastroju naszło mnie na starodawne dania, z czasów gdy to człek zjeść musiał solidnie i godziwie by dzień przetrwać. Najsampierw dwie solidne golonki świeże, bez peklowania poszły w wodę z warzywami i wolno dzionek cały powolutku pracowały, posolone nie za dużo do miękkości pełnej. Na łące szczawiu pełno, to listki sparzone, by piasku nie było do zmielenia poszły i w  wywar, zaciągnięty kozim mlekiem na boku czekał. Goloneczki tem czasem w brytfannę poszły nieco podlane, by skórka mokra, warzywem drobno zsiekanym obłożone, brązu nabrały.Gdy do gorącości doszły powolutku zlewane ciemnym słodowym piwem z pomidorem ze skórki obranem, przez sito przepuszczonem. Uwagi popuścić nie lza bo skórka, mięciuchuśna przylgnie i czar pryśnie. Do sosu drobiny majeranu między dłońmi zetrzeć można. Niech tak powoli dojrzewa. W czasie między jajeczka od moich zwerków czubatych, czyli dla nie kumatych, od miniaturek chłopskich. do twardości doszły, zimną wodą zlane, w pół przekrojone szczawiową ciemnem żółtkiem zdobiły. Golonka sosem piwnym podlana z chlebem poszła. Uff, teraz lekcej dychnąć przyjdzie, bo brzucho skoczy i Szczęście Moje pretensję o ucisk w intymności alkowianej mieć będzie.

poniedziałek, 22 czerwca 2009, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2009/06/22 23:31:31
Mogłeś przynajmniej chochli bardziej reprezentacyjnej użyć.
-
2009/06/23 09:49:17
emka! - i Ciebie i wszystkich internautów z góry bardzo przepraszam, ale - ciśnie mi się na usta (i na blog Ziemianina) bardzo trafne powiedzenie, którego używa moja żona, na określenie takich co to im między innymi niereprezentacyjna chochla przeszkadza - "Ę , Ą - gówno przez rz".
...przecież w tym wszystkim o jedzonko pyszne chodzi, a chochla? - wystarczy, by czysta była!
Smacznego!!
gregg
-
Gość: niekumata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/23 10:55:34
A ja Emkę popieram. Też lubię jak wszystko jest piękne i nie koniecznie ę i ą , ale poprostu jestem estetką, a jadło jeszcze lepiej smakuje wtedy choćby i nie takie wykwintne było. Ale ta chochla akurat mi nie przeszkadza. Jest w porzo. A skąd Drogi Ziemianinie taka umiejętność gotowania u ciebie? Bo biegać po polu i szczawiki rwać, żeby do goloneczki... poprostu chodzi mi o to, jak i skąd można wiedzieć, że taki szczaw do golonki pasuje:(, a przyprawy? dla mnie to magia...
-
2009/06/23 13:10:50
moja praciotka, czyli siostra babki była przeznaczona do klasztoru, ale przez wojnę losy się splątały i skończyła na wychowywaniu mnie i brata. Była obdarzona genialną intuicją kucharską i ja jestem jej szkoła. A poza tym czytać, czytać i jeszcze raz czytać.
-
Gość: niekumata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/23 21:46:33
Ja niekumata, więc ten język?! Polski?! , bo ja wiem? Zagmatwa tak sprawę, że po drugim czytaniu pojęłam, że szczawiowa na pierwsze była. Uffffffff! Gratuluję zdolności , bo mnie niekumatą kulinarnie i prapraciotka by nie nauczyła, ale...za to jestem dobra w czym innym....artystyczna dusza ze mnie, że się troszkę pochwalę:)
-
2009/06/23 22:51:39
Brokergg może i ą, ę ale to moja chochla i ma prawo mi się nie podobać!
-
2009/06/24 18:43:39
Emka! - ale mam wielką nadzieję, że poczucie humoru masz i obrażona nie jesteś???
...a Twoje pieczone pomidory wyszły mi wczoraj na kolację takie pyszne, że zanim zdążyłem zrobić herbatę to moje trzy dziewczynki (czyli dwie córki i jedna żona) wszystko mi zżarły!!!:)
Pozdrawiam!
gregg
-
2009/06/24 20:09:03
nic się nie bój poczucie ma i to duże, natomiast w najbliższym czasie ja powodowany zazdrością dam swoją wariację na temat pomidorów!
-
2009/06/25 07:55:02
Cudowności.
A mi przy wspomince szczawiu zupa takowa się przypomniała. Jakoś jest teraz niepopularna, choć tak smaczna kiedyś była.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl