Blog > Komentarze do wpisu
naleśnikowe szaleństwo

Nie wiem co mnie naszło alem postanowił się zanaleśniczyć. Najsamprzód w śniadaniowej wersji by Moje Szczęście zaskoczyć - dwa jaja gęsie, gdzie żółtko duże i pomarańczowe do kubełka, szklanka koziego jogurtu, który Rezydent ćwiczy, szczypta soli i cukru, na to mąki tak by ciasto rzadkie było, ale i gęstości zacnej. Patelnia mocno nagrzana i olejem ryżowym leciuchno przetarta, na nią ciasto leję by całą cieniuchno pokryło. Drewnianą szpachtułką wkoło po chwili przejeżdżam, gdy naleśnik sam jeździ szybkim rzutem drugą stronę smażę. Gdy ilość ich odpowiednia szybciuchno wierzch smaruję galaretką z pigwy, co to po przemrożeniu sok z pektyną dała, powidłami z moich własnych węgierek i zwijam w zręczny rulonik. Na wierch idą wiśnie konfiturowe mojej roboty i ubity z cukrem pudrem jogurt bałkański zroszony aromatem waniliowem. Pyszotka była zacna.

Drugi raz mnie naszło gdy Rezydent z jogurtu koziego ser wyprodukował. Kwaśny był ci on jako ocet siedmiu złodziei więc do jedzenia ot tak specjalnie się nie nadawał. Tom ziemniaczków dużych cztery ugotował, cebuli czerwonej na drobniuchno nasiekał, bananów obranych dwa dołożył i wszytko praską pyrową przedusił, sera było dobry funt. Masę żem doprawił curry, kurkumą i sporą szczyptą pieprzu z Cayenne by ostrość farsz nabrał dużą kontrastową ze słodkim ciastem. W rulonikim naleśniki robione metodą wyżej opisaną pozwijał i na patelnię złożył. Przerwy zaś między nimi wypełnił gładko startymi pomidorami bez skórki rozciągniętemi słodkim kozim mlekiem. Tako lekko sobie pobulbutały by zgęstnieć i na stół poszły z białym pół wytrawnym francuskim winem. Szczęście wraz z Rezydentem w tempie ekspresowym obiad takowy pochłonęli wielce sobie go chwaląc.

niedziela, 14 czerwca 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/06/15 16:31:26
Wyobrażam sobie jaki to musiał być specyjał...
-
2009/06/15 17:43:22
ano trza częściej w te strony zaglądać
-
2009/06/15 18:13:13
Robię sama różne, próbowałam też wielu innych naleśników, ale śmiejące się widzę po raz pierwszy ;-) Wyglądają przewybornie!
-
2009/06/15 21:23:52
przyjedź poprobujesz!
-
2009/06/17 08:28:34
Zaświadczam, wyśmienite były
-
2009/06/18 19:50:11
Prawdziwe szaleństwo!
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl