Blog > Komentarze do wpisu
pomidory zapiekane

Na majątek zjechała rodzina wieki nie widziana, aże sercu miła niezwykle to i czem pysznem podjąć trzeba było. Obiecałem, że swoją wersję Szczęścia Mojego pomidorów dokonam, to i słowo ciałem się stało. Najsamprzód oznajmiam, że to jeszcze nie nasze własne, ale kupne ale surowo dobierane. Jeszcze słońca im brak, więc słodyczy mało. Sparzone i ze skórki obrane w mąkę worcławską wrzucone dokładnie sprószone chwilę nią wsiąkane czekają na swoją porę, jaja dwa gęsie i dwa perlicze wraz z ziołami drobno zsiekanymi- origano, bazylia, listków parę rozmarynu, jeden duży szałwii w pomarańczową jedność zmienione, cebula duża drobno zsiekana i teraz tajemnica wielka - sery kozie- jeden lekko zgliwiały przez Rezydenta podsmażony, drugi twaróg dwudniowy bez jakiegolowiek dodatku. Pomidory poszły na patelnię mocno rozgrzaną olejem ryżowym skropioną by z jednej i drugiej strony złoto chwycić. Chwilę później cebulką ubogacone dalej pracowały, między przerwy sery poszły i topnieć poczęły, gdy już lejące jajeczna masa wszytko ubogaciła.

Sztuka by patelnią wstrząsać a nico nie przewracać, niech połączy bez przerw nijakich by porcjami plastrami pomidora znaczonymi wydawać było można. Z chlebem abo i bez potrawa bystro z talerzy znika. Samem smakiem zaznaczony czekam niecierpliwie by własnych złotych jabłek (pomme d'oro), dostać. Wonczas to uczta Baltazara będzie prawdziwa.

Niniejszym informuję również, że nawiedzić nas raczył w objeździe Polszczy Brzuchomoowca, znany gourmand, smakosz wielki, znawca kuchni i jej wielbiciel, ale o tem innem razem.

niedziela, 28 czerwca 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/06/28 12:54:21
Ze składu Twoich zapiekanych pomidorów i mojej wyobraźni jasno wynika, że pyszne są - chyba dziś na kolację zrobię, tymbardziej, że tylko z żoną będę, więc jest szansa,że tym razem sobie pojem - bo chwała Bogu obie moje córeczki do pracy polecą - jedna już pojechała na wesele (śpiewa), a druga ma nockę na recepcji w hotelu.
No i masz u mnie Ziemianinie duży plus - za obranie ze skórek tych pomidorów!
Tak się przyzwyczaiłem i zawsze to robię ilekroć przygotowuję jakąkolwiek potrawę z pomidorów.
No i bardzo ciekaw jestem co tam w tematach serowych uradziłeś z tym dużym człowiekiem!:))
gregg
-
2009/06/28 13:43:10
rad jego słuchałem chciwie i skorzystam na pewno. Mam nadzieję, że w trakcie jego następnej wizyty pochwalę się już dojrzewalnią, tem bardziej, że zamysł pochwalił.
-
2009/06/28 14:31:20
To w pomidorach mamy 1:1. Goście, domyślam się, zadowleni...
-
2009/06/28 16:05:29
fajne te pmidory, sama by coś takiego z chęcia wszamała
-
2009/06/28 16:42:18
no to do roboty, dla chcącego nic trudnego!
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl