Blog > Komentarze do wpisu
serowe przysmaki

Po naleśnikach przyszła kolej na sery. Kolekcja gomółek rośnie w postępie arytmetycznym.Coraz ci ich więcej, trzebno będzie pomyśleć o rasowej dojrzewalni. Na razie sposobem domowem powstał ser, nazwy którego wymyślić trudno. Najsampierw odcedzony z mleka podpuszczką skażonego mocno pod kamienienm spoczywał, potem zarażon niebieską pleśnią poszedł do spiżarni gdzie na sicie obsychał, poczem dziura przy dziurze drewnianym szpikulcem skłóty był przewietrzony. Na koniec na strych poszedł, tam gdy zapach zły stracił jako kobieta dojrzała smaku nabrał. Pikantny a słodki, ostry a maślany, pycha jedna! Do spiżarni trafiły boczniaki ostatnie, wiosenne. W jajku pełnem, dobrze ubitem obtoczone, tartą bułeczką posypane w złoto się zmieniły. Na wierch zaś poszły kawałki tegoż sera. Jedno z drugiem w ustach smak niebiański tworzyły. Warto było czekać na dojrzenie tegoż niebiańskiego przysmaku.

Kilka dni póżniej znowu wspólnie z mojem Szczęściem i Rezydentem naszła mnie chętka na smak sera. Z czeluści spiżarki na świat wychnął komplet do fondue. Żeliwny garnczek, spodem paliwem specjalnem grzany, na talerzu kręconem smaczki różne lądowały - a to papryka czereśniowa, oliwki duże, chili marynowane, rydzyki z gór beskidzkich przywiezione, ogóreczek małosolny samoręcznie ukiszony, splastrowany, sos z sambal oelek, majonezu, mielonego czosnku, pasty pomidorowo-paprykowej dla przełamania smaku. Garnczek Rezydent pracowicie czosnkiem wytarł, kroplą oliwy podlany przyjął sery starte - gouda, morski, królewski, edam, no i ukoronowany naszym kozim z topionką nowotomyską. Dla konsystencji dobrą Kadarką skropiony jedwabistej konsystencji dostał. Gdy kawałki chleba w niem zanurzone niczem miód dobry opływały, trafiając do ust wzrok maślanem czyniły. Uczta to prawdziwa była, skończona błogostanem wylizanego pustostanu. Tak to i ser małmazyją być może.

niedziela, 21 czerwca 2009, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2009/06/21 11:36:44
Czytam już ten blog od pewnego czasu i z podziwu wyjść nie mogę!
- raz, że dobrze zjeść lubię, a tu same pyszności - poczynając od serów, które u mnie zawsze priorytet mają!
- a dwa - i to jest główny powód mojego podziwu - Twój sposób pisania jest tak zacny bym powiedział, że wystarczy poczytać, a jeść już się nie chce!:)
Pozdrawiam, i - nie trać formy!
gregg
-
2009/06/21 11:38:19
rumieniąc się z lekka przyrzekam starań dołożyć
-
2009/06/21 22:39:36
Zachwyca..
-
2009/06/22 10:15:21
Magu
pod koniec tygodnia będę podążał trasą Częstochowa Szczecin
jeśli pozwolisz, chciałbym Cię nawiedzić
poznać Ciebie wraz z kompaniją
a też spróbować Twoich serów
co Ty na to?
-
2009/06/22 10:52:59
gregg
a ja mam odwrotnie
jak czytam Ziemianina
to mi się właśnie chce jeść jeszcze bardziej
:o)
-
2009/06/22 12:06:06
Ech, pomyśleć, że to palenie rzucałem wczoraj tak blisko Ciebie... Ale już 23 godziny bez jakiejkolwiek ochoty na małego dymka.
Pewnie świetne te sery.
-
2009/06/22 16:17:19
Panie B:zapraszam serdecznie, nie ma mnie tylko w piątek, ślub bratanicy, ale w sobotę wczesnym popołudniem jużem doma.
-
2009/06/22 16:51:48
cieszę się już z góry
to poproszę na priv namiary jak Cię szukać
gieno@brzuchomowca.pl
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl