Blog > Komentarze do wpisu
tort mięsno- jarzynowy

No i pada, pada i pada, tak to dziwnie, bo w mojej wsi ulewa, ściana z wody a u sąsiadów za lasem nawet kropelka nie upadła. Na razie zboża trzymają się dzielnie, jeno, że wegetacja staje a chwasty gonią. No ale cóż jakoś to będzie, bo być musi.

No a ponieważ seniorstwo rodu mnie we dworze nawiedziło czemś godnem ich przyjąć trzeba było. Tako i tort sprokurowałem. Najsamprzód, bo żurek był powitalny, lecz go nie opiszę, bo przepis nań we wczęśnieszych notach się znajduje, mięso gotowane od szpondra się zostało. Do tego doszło surowe z wieprzowej polędwiczki i wołowa zrazówka, wszytko przez maszynkę przeplatane całym, młodziutkim kabaczkiem poszło. Do tego pomidory z własnej szklarenki dwa, pięć ząbków czosnku, a by sos cały co w maszynce powstał zgarnąć kromek dobrego chleba kilka takoż poszło.

Cała masa wrucona w makutrę wymasowana z jajami całymi dwoma i mąką pytlową,  żytnią własnego umiału. Gdy masa gładka do tortownicy wymaszczonej oliwą i wysypanej bułeczką tartą. Całość rzecz jasna doprawiona - solą do smaku, chana masala, garam masala i szczypta spora utartego kwiatu majeranku. Piekarnik do 180 stopni żem rozgrzał i to cudo tam na pełną godzinę złożył. W czasie między powstał sos na śmietanie z mleka zgarniętej, pomidory usmażone i przetarte, łyżeczka sambal oelek, curry i czosnek niedźwiedzi. Do tego na stół poszły twarde i dudniące pełnią ogórki ukiszone w serwatce.

Posiłek dobrym winem wspomagany zacny był i na pochwały zasłużył.

sobota, 18 lipca 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/07/18 21:31:43
A to się porobiło! - wróciłem właśnie dwie godziny temu z Niemiec, gdzie musiałem odwieźć moją teściową po miesięcznym pobycie u nas (nie ukrywam - zrobiłem to prawie że z radością:)) - a na przywitanie zostałem przez żonę moją poczęstowany "tortem" mięsno-warzywnym, prawie identycznym jak Twój (no ale jak wiadomo, "prawie" czyni wielką różnicę) - użyła innej mąki, innych przypraw i dodatków i inny sos. A do tego, do popicia jakoby - pomidorowa z ryżem (z czym innym nie jadam), z naszych już pomidorków.
Twoje - mniam! i moje - mniam!:)
gregg
-
2009/07/18 22:53:11
no i widzisz, przypadki chodzą po ludziach, ludzie po przypadkach nie zawsze. Ceń teściową, bo ludzie tak szybko odchodzą i to nie wiadomo dokąd, a twoja jeno do Niemiec
-
2009/07/19 10:52:37
Czekam na książkowe wydanie"Ziemianina w kuchni",a jak prądu zabraknie, to co będziemy czytać?
-
2009/07/19 10:58:27
ot i kolejny powód do zastanowienia. Znaczy papier lepszy od elektroniki
-
2009/07/20 14:54:43
Tort wygląda bardzo ciekawie. A pomysł z książką jest przedni!
-
2009/07/20 15:07:23
Papier jest sto razy lepszy
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl