Blog > Komentarze do wpisu
mój zielony sos do makaronu

Przeszedłem ostatnio traumę. Odszedł najbliższy mi człowiek, ten z którego lędźwi powstałem. Życie trwa bardzo krótko, kochajcie tych, którzy Was otaczają, odchodzą tak szybko i dopiero wtedy zauważacie ile jeszcze chcieliście im powiedzieć.

Koniec lata w upały obfity, wtedy to jeść się za dużo nie chce, a przecie trzeba. Na taką porę najlepsza kuchnia włoska, która w pogodzie takiej doświadczenie ma duże. Ponieważ jam artysta, nie rzemieślnik, nie umiem jeno wiernie odwzorowywać, a potrzebuję  własną wariację tworzyć. Tak to na bazie pesto, przed tym w wielkich marketach sprzedawanym ostrzegam, powstał mój sos zielony. Podstawa to rzecz jasna świeża i pełna życia, bez zdrewniałych łodyżek bazylia, pęczek spory, do tego oliwa samej najprzedniejszej jakości, która włąsną słodycz posiada, lekką jeno goryczką złamana, z pierwszego tłoczenia, do tego łodyżka jedna młodego koperku, czosnku dla smaku własnego dobranych ząbków kilka, listków małowiela origano i dwa-trzy mięty, takoż o poranku zebranej. Ser trzebno najwyższego kwalitetu dobrać - mój smak idzie w Goudę. Wszytko to zmielić razem i wymieszać z drobno pokruszonemi młodemi laskowymi orzechami, soli dobawiając o ostrożności pamiętając, by nie za dużo. Sos pięknej, świeżej barwy dobędzie i drobinkami spagetti ugotowane al dente oblepi. Lepszej potrawy na letnie, późne popołudnia nie wynaleziono. Smakuje bosko, na żołądku nie zalega, a gdy jeszcze popite łykiem dobrego, czerwonego, wytrawnego wina o coś lepszego trudno.

sobota, 29 sierpnia 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/08/29 14:19:57
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą - zostaną po nich buty i telefon głuchy"....


Fakt kuchnia włoska jest świetna na upalne dni, w domu zawsze mówią że jestem z południa bo w moich potrawach zawsze dominowały włoskie dodatki :)
-
2009/08/29 14:29:17
nie umiejąc nic powiedzieć w takich sytuacjach pomilczę chwile z Tobą...

a o pesto powiem, że raz spróbowawszy tego ze sklepu mam wielkie opory przed zrobieniem go w domu... ale wina można się napić ;):) choćby do makaronu z sosem mięsno-pomidorowym:)

pozdrawiam:)
-
2009/08/29 14:32:39
zrób bo naprawdę warto, gdy dobierzesz odpowiednie dla Ciebie składniki będziesz wielokroć do niego wracała
-
2009/08/29 15:26:51
Pesto sklepowe nie ma porównania z domowym. Po cichu powiem, że Ziemianin własnie na pesto mnie uwiódł!
-
2009/08/29 15:34:13
emko:)) witaj:))) toż domyśliłam się, że uwiedliście się za pomocą kwiatów i pesto;:)))
-
2009/08/29 15:56:03
Fantastyczna niespodzianka - właśnie wróciłem do domu po kilkudniowym wyjeździe służbowym (nie miałem dostępu do internetu), od razu sprawdziłem maile i wpisy na blogach - ucieszył mnie Twój wpis po tej długiej i przykrej przerwie.
Powodzenia!! - a pisz nam jak najdłużej i dalej tak smakowicie!:)
gregg
-
2009/08/29 16:00:23
Skleroza! - miałem się jeszcze upewnić - wino do spaghetti jak najbardziej - ale na Twoich zdjęciach dodatkiem jest chyba barszczyk?, który zresztą pasuje praktycznie prawie do wszystkiego.
-
2009/08/29 16:08:56
Zapomniał dopisać, że barszczyk był i to z własnego ukiszenia, a kieliszek wina, być może bardziej dekoracyjny, ale był mniej malowniczy i apetyczny.
-
2009/08/29 16:15:37
Powróciłeś! Jak dobrze!
Cóż można rzec? Chyba tylko to, że na te najsmutniejsze chwile życia najlepszym lekarstwem jest czas i obfitość zajęć codziennych... A żyć trzeba dalej... i jak zauważyłeś jeść także.
Jak dobrze, że powróciłeś tutaj i do swoich pysznych arcydzieł kulinarnych, wszak artysta tworzy arcydzieła, a Twoje nie tylko oczy cieszą, ale wybornie smakują. Twórz zatem i pisz dla potomności.
-
Gość: TEKLA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/29 23:32:09
Witaj:) Dobrze, że znów jesteś:)
-
2009/08/30 11:02:13
widać nie jeden żniwiarz żniwuje
(na tym i tamtym świecie)
Magu ..wyrazy współsmutku
:::
a ja swoje pesto domowe robię na ziarnach słonecznika
albo na wyprażonych dyniowych
-
2009/08/30 12:34:52
słonecznikowe- delikatne, w smaku jedwabiste, byle jeno oleju w ziarnie zawartego nie przegrzać w mieleniu, dyniowe ostre i wyraziste ale takoż pyszne
-
2009/09/04 14:13:09
Witam, rewizyta:)
Uwielbiam kuchnię włoską:) Niestety jestem zmuszona kupować do makaronu czerwone pesto.
Pozwolisz, że zostanę:) uwielbiam pichcić:)
-
2009/09/04 15:05:45
cała przyjemność po mojej stronie
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl