|
Blog > Komentarze do wpisu
moje antipasto
Teraz w ciepłym mleku,kubek nie za duży, by jednej grudy nie było, weszły łyżki dwie mąki z kartofli przedniego sortu. Wytrwale na średnim ogniu mieszane w gęstwę całośćzmieniły. Z patelni poszło na salaterkę i do lodowni na godzin kilka.
Przed wydaniem śmietana przednia z mleka zbierana, dobogacona łyżką majonezu i szczyptą sumaku tureckiego i odrobiną curry i cayneńskiego pieprzu w sos się zmieniła. To górę w salaterce pokryło i na stół poszło. Poezyja w gębie, jako, że chwalić się nadmiernie nie lubię skromnie zmilczę, ale delikates był to przedni, który śmiało na stoły asińdziejstwa perswaduję. piątek, 07 sierpnia 2009, mag-43
Komentarze
grazyna1961.only
2009/08/07 08:00:04
Oj, znowu wymyśliłeś delikates!Takie pomidorki, mniam, mniam:)
2009/08/07 08:32:40
I Feli te nieszczęsne pomidory ze skóry obdzierała? No, no, no... Domyślam się jednak, że warto było!
2009/08/07 09:51:52
Oj warto. W ciągu minuty wszystko zostało pochłonięte a talerze wylizane! (przynajmniej przeze mnie).
2009/08/07 12:20:01
Krogul, czemu zaś nieszczęsne pomidory? Wszak dla zdrowotności i coby podniebieniu dogodzić natura je na świat przynosi. Warto było przyczynić się do powstania takiej smakowitości, po której nikomu się dziwić nie należy, że talerze wylizuje! A że mnie do powstania całości Ziemianin dopuścił, to i powtórzyć się ośmielę z może nie gorszym rezultatem, bo przysmak to wyborny :-)
Gość: TEKLA, adpc184.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/07 22:30:08
Przepis dosyć dziwny.....pomidorowy budyń z tego wyszedł? Antipasto.... i to się je samo? bez chlebusia, kluseczek lub ryżyku? No, ale mi się dostanie! Ale trudno mi sobie wyobrazić smak. Tylko Ziemianin może wymyślać takie jadło:)
2009/08/08 08:10:04
chlebuś może pójść, bo i posłużyć do wylizania sosiku. A kluseczki raczej nie, to potrawa przekąskowo- kolacyjna na zimno
|
|