Blog > Komentarze do wpisu
nalewka - proste arcydzieło

Festiwali ci teraz bez liku. Kraj śpiewać przestał to się na smaki bije.To na poznańskim Starym Rynku, to w Grucznie szanowne jurory pod pretekstem oceny uwalają się zręcznie. Bo to jak trzeba spróbować dwadzieścia pięć pięćdziesiątek to we łbie może zabalować. Niemniej jednak to arcydzieło z letnich owoców i spirytusu jest dziełem Boga. Wchodzi mimo mocy wielgachnej leciutko, pieszcząc podniebienie a w łeb wali niczem obuchem. Mój dziadunio wiedział na ten temat wiele, bo i jednem w fakultetów, które ukończył była farmacja.

W słowach kilku postaram się opowiedzieć jak zrobić tę którą w czasie obecnem zrobić można. Niech więc będzie to glubkówka w Wielkopolsce zwana, gdzie indziej mirabelka, czyli przodkini śliwy szlachetnej mała żółta, czerwona, w czerń nawet wchodząca. Zbieramy tyla by słój dwulitrowy wypełnić, pół z pestką, pół bez. Zalewamy słojem małym rzadkiego miodu lipowego i wstrząsamy by dzieło pszczół pracowitych każden owoc oblepiło. Tak przez tydzień czynić należy. Wonczas już sok pójdzie i owoc skąpie. Wtedy do czubka spirytusem przedniego gatunku zalać można. Wstrząsać raz dziennie takoż trzeba. Po miesiącach dwóch płyn do ciemnej flaszy zlać trzeba a miejsce po nim gorzałką zastąpić. Do niej z gożdzików dwa, trzy wrucić. Gdy kto lubi cukru brązowego łyżek dwie dobawić. Po miesiącach dwóch zlać i dobrą wodą zastąpić, cukru takoż sypiąc. O wstrząsaniu nie zapominać. Gdy czas odpowiedni nastąpi takoż zlać i wszytkie te pożytki skupażować jedno czyniąc. Kolor, któren pożądany jasnego bursztynu winien sięgnąć, lekką goryczką od pestki trącając. W zimowe miesiące, lub pozimia lutowego częstowany aromat pełen na pokój cały winien dać i zamiast w głowę, w nogi iść powinien z miłem szumem i na dzień drugi złych efektów nie dając. To zaleta prawdziwej nalewki, czego i Wam życzę.

piątek, 04 września 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
Gość: dr_ewa999, 87.204.126.*
2009/09/04 07:45:34
cenne rady :))
-
2009/09/04 07:47:21
Tak myślałam,że wody też trzeba dodać, czego w moim przepisie nie ma, więc nalewka wyszłaby bardzo mocna :(
-
2009/09/04 08:48:06
woda na koniec dana wypłukuje spirytualia, które wcześniej w owoc weszły
-
2009/09/04 08:49:30
inne nalewki też robisz?
-
2009/09/04 08:56:45
rzecz jasna, wiśnie stoją w słojach nabrzmiałe, czekam teraz na pigwę i tarninę,żurawiny takoż nie pominę
-
2009/09/04 16:50:18
Ktoś tam przyspał. Notka na gazeta.pl a tu nic. Miłośnicyc swojskich nalewek coś stracili.

Dr_Ewo.
Próbowałem, znam, polecam. W smaku poszczególnych nalewek czuć lata, ich dziesiątki, doświadczeń. Grzech byłoby nie skorzystać. Imiennik czaruje smakiem nawet z szpilek sosen :)
-
2009/09/04 18:23:52
Przed takimi arcydzielami zawsze chyle czola:) a po sprobowaniu spiewam:)
-
2009/09/04 19:35:06
Ale fantastyczna ta lwowska karafka, wow, nalewka pewnie też.
-
2009/09/04 21:37:18
Krogulcu-sosnówka-brzmi intrygująco :))
-
2009/09/04 22:46:25
Krogulec, to nie na igłach sosny, ale na świeżych odrostach (koniuszkach młodziutkich). Dla mnie to zajzajer, ale ponoć zdrowotnościowa niebywale.
-
2009/09/04 22:47:13
A poza tym tempertyną leci
-
2009/09/05 09:37:39
bezczelność ludzka nie zna granic.terpentyną jedzie!!!!!!!!
-
2009/09/05 09:45:21
No, no! - przy nalewce zaczyna się robić gorąco!:))
gregg
-
2009/09/05 14:48:19
nalewka z sosny dziala wykrztusnie, generalnie dobrze dziala na drogi oddechowe, dobra dla palaczy i często przeziebiających sie.He, he...tylko uwaga na ilości...zeby w alkoholizm nie popaść :)
-
2009/09/05 15:24:43
o i to słuszna i uczciwa uwaga jest!
-
Gość: TEKLA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/06 18:06:50
Drogi Ziemianinie! Mam pytanie. Nazbierałam mirabelek cudnych u nas na osiedli i chcę zrobić nalewkę, ale mam pytanie czy można to zalać miodem spadziowym? Mam świeżutki spadziowy ( w wiekszej ilości ) od przyjaciół z Wytrzyszczki. Bardzo proszę o szybką odpowiedź, żeby mi mirabelki nie zgniły. Proszę :) Bo inaczej będę musiała w "markiecie" kupić lipowy.:)
-
2009/09/06 21:43:09
oczywiście, że można. jeżeli będzie to spadź iglasta nalewka będzie miała kolor lekko opalizujący i posmak lasu, jeżeli liściasta będzie wyrazistsza od tej z dodatkiem lipowego i smak trochę przytłumi mirabelki, ale doświadczenie może być ciekawe.
-
Gość: TEKLA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/06 22:49:59
Dzięki, mam spadziowy z lasu iglastego, więc zalewam:) i.....popróbujemy. Szkoda tylko, ze trzeba tak długo czekać na efekt. Jeszcze raz dzięki.
-
2009/09/07 20:56:15
Jeszcze jedno małe pytanko troche naiwne , wiem ale...pytam doświadczonego mistrza. Czy gdy sie już owoce zaleje alkoholem to trzeba szczelnie zamknąć czy wystarczy przykryć gazą?
-
2009/09/08 08:17:51
broń Pan Bóg gaza! Tylko i wyłącznie szczelne zamknięcie i do czasu kupażowania pamiętać o mieszaniu
-
2009/09/08 21:46:29
Dzięki :)
-
Gość: Halka, *.ip.netia.com.pl
2010/09/15 09:13:13
Zrobiłam naleweczkę w poprzednim sezonie z miodem spadziowym. Wytrzymaliśmy ze degustacją nawet dłużej niż tego przepis wymagał. Rewelacja. Najcudowniejszy jest aromat. W tym roku już robię następną, oczywiście większą porcję. Gorąco polecam!
-
2010/09/15 09:31:02
no i po kusztyczku dla zdrowotności, bo pogoda grypiasta zaczyna się robić
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl