Blog > Komentarze do wpisu
Gołota- sromota, czyli dorsz na parze

No to kibiców mordobicia czeka dziś niezwykła atrakcja. Zwą to mecz stulecia, abo i walka. Wytłomaczcie mi asińdzieje co jest atrakcyjnego w tem, że dwóch jegomości nie mających nic do siebie okłada się po gębach przy aplauzie 10 tysięcznej widowni? Nijak nie jestem tego w stanie pojąć. Moi przodkowie w razie zajścia sytuacji niegodnej ich honoru, zgodnie z kodeksem Boziewicza sięgali po szpady, wcześniej szable, później pistolety. Ale musieli mieć ku temu istotny powód, a tak jak mawia pospólstwo - okładanie się po ryjach dla mamony jest poniżej wszelkiego poziomu. Widząc wzrastającą moją frustrację związaną z tą sprawą,  Szczęście Moje uraczyło mnie dorszem na parze z jarzynami takoż gotowanymi, z bobem do pogryzania. Najsamprzód na patelni zlądował szpinak, za nim cukinia, fasolka zielona, cebula, kabaczek, papryka - wszystko skrojone w małe kawałki. Podduszone zachowały barwy, wodą podlewane, dobawione solą, pieprzem, kurkumą, czosnkiem niedźwiedzim i pieprzem cayenne. Ryba w filety skrojona, co najważniejsze nie glazurowana! doprawiona została płatkami czosnku, zielonym koperkiem, czosnkiem niedźwiedzim i złożona w garnku specjalnem co na parze gotuje i tak dziesięć minut ziołami otoczona poczywała. Potem poszła na talerze, do tego wydany został kalafior w różyczkach na surowo doprawiony, a ponieważ wielokrotnie opisywany, powtarzał się nie będę. Obok stanął bób mięciutki, ugotowany do pogryzania. Posiłek godzien królewskiego stołu. Niech się więć nikt nie dziwi iż wynik mordobicia znany mi nie jest. Wino takoż zacne wydane było.

sobota, 24 października 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/10/24 20:50:12
mniam... niech za jedyny komentarz wystarczy... ;)))
-
2009/10/24 20:53:39
Być może ciapaja ze szpinakiem nie wygląda za bardzo apetycznie, ale bardzo ją lubię, tym bardziej, że znów jestem na diecie. O czym Ziemianin nie wspomniał!
-
2009/10/24 20:58:36
I znowu potrawa do delektowania się :) A tak bardzo barwnej postaci jaką jest Gołota też nie interesuję się. Choć nim nie trzeba się interesować żeby wszystko o nim wiedzieć. Medialny skurczybyk.
-
2009/10/24 21:03:44
może i on medialny, ale powód dla którego ląduje na pierwszych stronach gazet mnie razi
-
2009/10/24 21:07:31
Fakt, bicie poniżej pasa, albo ucieczka z ringu chwały takiemu osiłkowi nie przynosi. Ale sławę już tak!
-
2009/10/24 21:18:55
szanowny krogulcze - kasiorkę to na pewno, ale sława to wątpliwa, sławna to twoja plamka jest i basta!
-
2009/10/25 01:32:37
Mag-u! - nie dość, że dobrze gotujesz, to jeszcze w proroka się zabawiasz!:)
A tak poważnie - byłem pewny, że ta Gołota tym razem też oberwie - no ale życzyłem mu z całego serca żeby biedaczyna dotrwała do końca walki...
Poza tym zawsze się śmieję, że za tą kasę to ja też pozwoliłbym sobie w gębę dać - tyle, że nie wiem czy przeciwnik by zdążył, bo ja bym się od razu położył!:))
gregg
-
2009/10/25 08:17:52
ano dowód na to mam, że zwyciężył smaluszek, kasiorka, kasa - na Adamku da się jeszcze zarobić Gołota odszedł w niebyt. Czego to ludzie dla piniendzy nie zrobio
-
Gość: Fizia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/25 12:56:35
Jak będę miała syna to mu dam Tomasz, a jak córkę to Gołota, a niech tam, niech mają imię po dzielnych naszych zuchach:) Nasze dzwony pustogłowe, bo rozum to już dawno im się skórczył. I co mi po kasie , jak sam nie wiem czy żyję?
-
2009/10/25 15:40:36
dziecko! córkę tak chcesz unieszczęśliwić? wiesz jakie skojarzenia będą mieli szkolni koledzy i to od pierwszych lat szkoły powszechnej, bo teraz molestowanie wcześnie się zaczyna, a bokserką pewnie i tak nie zostanie, chyba że bokserki nosić będzie to i po rozum do głowy pójdzie
-
2009/11/01 15:24:44
Ja z tych mięsa niejedzących. Wyjątek dla rybek robię, z czego się raczej nie cieszą. Rzecz wygląda pysznie. Mniam.
-
2009/11/01 15:54:06
tak jak wyglądała tak i smakowała. dzisiaj idą na stół okonie w warzywach
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl