|
Blog > Komentarze do wpisu
na ziemniaki to czas
No i proszę, to co się w stało w naszem kochanem kraju przypomina głęboką komunę, którą ja całkiem nieźle pamiętam. Zima stulecia, urządzam "Sylwestra", a ponieważ miałem ci ja obiecany udziec sarni od ojca myśliwego, to ponieważ całość transportu publicznego stała, ulice mego miasta przypominały śnieżne tunele, ja nic to przypiąłem narty biegówki i ruszyłem niczem traper po prowiant. Impreza udała się wyśmienicie! A dziś co? Komputery, prognozy z satelity i takie tam wszelakie, wystarczyła tak zwana anomalia pogodowa i ćwierć kraju bez prądu, wszystko stoi i kryzys, który do tej pory granice nasze omijał może ci do nas zawitać! Uch szczęście wielkie, że ja mam Szczęście Moje, które po wielkopolsku pyrkami postanowiło mnie uraczyć. W razie czego świece są, angielka w kuchni stoi, więc ciepło i swiatło jest! Potrawa bardziej tradycji belgijskiej bliska, bo tradycyjny stoemp z brukselką podany został na stół. Ziemniaki, com je do piwniczki zniósł wzięła, do tego brukselkę, kapustkę jesienną, kilo na kilo, ugotowała do miękkości. czwartek, 15 października 2009, mag-43
Komentarze
2009/10/15 23:11:36
dzięki za życzliwość, ale my Wielcy Polanie zapobiegliwi i na wszelkie anomalie przygotowieni, ale na szczęście nasze one do nas jakosik nie
2009/10/16 00:02:11
Potrawa prosta, podpatrzona w jakimś programie kulinarnym, furorę robi wśród "pyr poznańskich". Wiosną mieszałam, w miejsce brukselki, brokuła i było to całkiem ciekawe połączenie. Na chłody jesienne w sam raz.
2009/10/16 10:30:55
Pueree, boczuś, brukselka, kapusta i ser. No, no, może jutro będzie i u nas?
2009/10/16 15:58:57
Błagam, tylko bez brukselki! Jakoś ostatnio jej nie trawię. Pozdrawiam cieplutko znad smażonej rybki, której zdjęcia nie ma i nie będzie. Z lenistwa/mojego.
2009/10/16 16:21:21
brukselka jest tylko elementem składowym tej układanki i jej smak się nie narzuca a komponuje
|
|
Gdybym tylko mógł, to bym Wam trochę prądu posłał!:)) - bo u nas (jak na razie) kłopotów żadnych z nim nie ma.
Ale przez te "anomalia" musiałem odłożyć mój dzisiejszy wyjazd do przyjaciół do Istebnej - dzwonili żeby nie przyjeżdżać, bo zasypani ze wszystkich stron!
Ale, myślę, że i u was i u nich "anomalia" szybko ustąpią i wszystko wróci do "normalnej normy"!:))
gregg