Blog > Komentarze do wpisu
białe szaleństwo czyli krążymy wokół fety

No to i mamy po krótkim śnieżnym szaleństwie znowu piękną, polską jesień. Na wsi odpowiada mi każda pora roku, nie ma brzydkiego czasu a nadmiar zajęć powoduje, że nie ma czasu na nudę, zawsze jest coś do zrobienia, a jakoże ze Szczęściem Moim wzielim robotę nie na jedno a dwa życia tem bardziej. Czasu nie dogonisz, zawszeć ci on z przodu.

No ale jakom obiecał, że powiem, a właściwie napiszę słów kilka na temat sera co to się z fetą witał, trzebno go dotrzymać, to i to czynię. W naszej recepturze jest mleka pół na pół koziego z krowim, tak by pięć litrów wyszło.

Schłodzone czeka na wieczór, wonczas w jeden garniec idzie i do urządzenia pasteryzatorem zwanego, bardzo dobry zakup z Lidla, trafia nastawionego na ponad 70 stopni. Tam się pasteryzuje z godzinkę.

Latem skrzep wywołać można kąpiąc w niem kwiaty ostu, jesienią poręczniejszy jest sok z limonki jednej i kropli kilka podpuszczki. Skrzep pociąć trzeba cienkiem, długim nożem. Można też rozbijakiem do sosów robienia jeśli druty ma cienkie.Niech się dobrze w serwatce popłucze. Gdy chłodny odłowiony na płócienko i na odciekanie idzie, byle nie zbyt mocne. Prasa tylko lekko ustawiona. Jak się ładnie uformuje to do solanki go w roztworze bliskim nasycenia kąpać i pilnować by cały zanurzony był. Co dzień drugi przewracać by sól dobrze go obmyła. takie zabiegi czynić przez miesiąc, wonczas gotowy juże jest. Przed wydaniem na stół lub do sałatki dobrze jest tę część co do jedzenia przeznaczona wykąpać w wodzie źródlanej i na godziny dwie w lodowni odstawić, niech popływa. Niczem się od greckiego oryginału różnić nie będzie.

Cały można z krowiego mleka zrobić, jeno pamiętawszy, że to białe od zwierzęcia pochodzi a nie w kartoniku z napisem UHT się rodzi.

sobota, 07 listopada 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/11/07 13:51:46
kiedyś z tureckiej fety (wypływałem z Istambułu)
zrobiliśmy załodze na święta ..sernik na zimno
lepszego jeszcze do dziś nie jadłem
odmoczyliśmy go rzetelnie i dosmaczyliśmy
:::
swoją drogą święta na morzu to osobny wesoły temat
zazwyczaj na wszelki wypadek (choćbym i w lutym wypływał)
brałem zapas suszonych grzybów i ...opłatka
resztę potrzebnych igradiencji zbierało się po portach
:::
feta Twoja jak marzenie
zradzę, ze z tego stłuczonego słoika coś mi przysłał
ryzykując zdrowie ...kawałek żem do gęby włożył
pycha!

PS
słownictwo mi się od Ciebie udziela
zauważyłeś?
-
2009/11/07 15:42:03
Gratuluję fetowania na gazecie.pl.
-
2009/11/07 16:02:53
No, no Ziemianin gratualcje, redakcja gazety doceniła!
-
2009/11/07 23:46:49
dziękuję, dziękuję! ja skromny żuczek toczący przed sobą ten mój blog niczym kulkę uturlaną z gnoju i znoju codziennego w pracy rolnika
-
2009/11/08 17:48:33
Serdeczne gratulacje Ziemianinie. Z tejże to okazji musowo wyjść z norki musiałam i słowo rzec tutaj, bo okazja nie byle jaka! Czytuję Twój zacny blog co dni parę hurtem i ślinkę przełykam. Takie moje życie ostatnimi czasy zagmatwane, że strach, ale w pamięci ciągle żywo mam cudne letnie chwile :-)
-
2009/11/08 17:52:31
P.S.1
Cieszę się bardzo z twego wyzdrowienia, bo jak mnie słuchy doszły o choróbsku, to się martwiłam i ciepłe fluidy słałam dla zdrowotności.
P.S.2
Mam nadzieję, że psisku (psicy) nie za bardzo się oberwało za pożarcie rybki i na zdrowie jej poszło :-)
-
2009/11/08 19:21:49
o cholera mag do tej produkcji taki specjalistyczny gar potrzebny? mleko krowie i kozie żaden problem ale ten gar? da radę obejść te urządzenia? jakaś metoda bardziej archaiczna dla mnie?proszę o wskazówki:)
-
2009/11/08 19:48:36
ależ oczywiście, że wszystko się da Truflo kochana. Weź po prostu garnek w garnek z wodą i wyczuj przy pomocy termometru, ten niestety skalę musi mieć odpowiednią kiedy do tych około 70 stopni woda, którą potem mlekiem zastąpisz będzie podchodziła no i z pół godzinki postoisz sobie obok i popilnujesz. jest to o tyle ważne, że czyści przedpole z zbędnej flory bakteryjnej, która potem szkodzić może
-
2009/11/08 22:32:34
termometru brak ale pójdę na wyczucie:))))Najwyżej gary popalę !oleee!!!
-
2009/11/09 09:07:25
byle wody nie zbrakło to nie popalisz
-
2009/11/09 11:58:41
Fetę bardzo lubię, ale wolę kupić, niż eksperymentować z domowym wyrobem. Lenistwo? Chyba brak czasu, mimo, że jestem na emeryturze. Ciągle mnie gdzieś nosi.
-
2009/11/09 12:56:55
ja wiem, miejskim mrówkom rzadko kiedy do głowy przychodzi zrobienie sobie czego do szamania, bo to przecież dżem można kupić, serów ci teraz taki wybór. LUDZIE!!!!!!! Wszystko co widzicie na półkach w supermarketach to szprycowane chemią podróby
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl