Blog > Komentarze do wpisu
okonie, bo sandacza zeżarł pies

No to i wracam powoli do życia. Wirus jakowyś mnie tydzień męczył, głos straciłem a i słabość naszła, takem i w łóżku zległ. No ale powoli wracam, to i do kuchni dojść radę dałem. Niestety oczy powinienem mieć dookoła głowy, bo na obiad dzisiejszy przewidziałem sandacza w warzywach. Ponieważ był ci on w lodowni, to na stole leżał by odtajać, ja w tem czasie do szklarni zaszedłem po jesienne ostatki. Na krzakach ostatnie wisiały pomidory i papryki. Gdym wrócił pies, bestia nieposłuszna rybę ze stołu ściągnąl i mimo, że jeszcze lodu pełna pół zeżarł, dobrze że zaczął od ogona, tom łeb i tuszy część uratował. Ale mięsa mało zostało i nie pozostało nic innego jak sięgnąć po raz wtóry do lodowni i wyciągnąć sprawione okonie. Warzywa skrojone, czyli papryka i leżąca w spiżarni cukinia poszły na oliwę by miękkości nabrać, gdy zrumienione dostały przetarte pomidory do towarzystwa i tak powoli bulbutały przyprawione solą, pieprzem i prawdziwym curry. Obok dochodził ryż pełnoziarnisty.Gdy ryby odtęchły poszły do formy posypane pietruszką cienko skrojoną i solą natarte, takie to sosem z dodatkiem czerwonej fasoli zalane zostały. Piec do temperatury 180 rozgrzany z góry i dołu juże na nie czekał. Nie za długo, minut dwadzieścia i pięć dojrzewały by na talerze z buraczkami zostać wydane. Do ryby białe wino i mimo psiego łakomstwa obiad w ucztę się zmienił.A jam zdrowieć począł.

niedziela, 01 listopada 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/11/01 18:31:52
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę. :)))
-
2009/11/01 18:34:15
Hera po reprymendzie, do tej pory z podkulonym ogonem chodzi.
-
2009/11/01 18:35:27
dzięki Ci bardzo! idzie ku lepszemu
-
2009/11/01 18:52:35
mag-43 życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
I u nas niestety choróbsko w domu i odpuścić coś nie chce, ale imbirówkę popijamy i bańki stawiamy, bo trudno byłoby zalec i się poddać dziadostwu.
-
2009/11/01 19:01:27
ooo, imbirówka zacna jest, ja zalecam zajzajer czyli z określenia Szczęścia Mojego nalewka na szczytach wiosennych sosen i świerków
-
2009/11/01 19:43:02
A pisałem kiedyś, że psina wam się odwdzięczy za to ściągnięcie z szubienicy (prawie) - no to i już się skubana odwdzięczyła!:))
Ale mam nadzieję, że na zdrowie jej poszło, a okoń też ryba i pysznie przez Ziemianina sporządzona na pewno wam wszystkim smakowała!
Smacznego i na zdrowie wszystkim życzę - Herze też!:)
gregg
-
2009/11/01 20:16:10
no i cóż zrobić - wszystkim na zdrowie poszło, jeno uszczerbek większy w lodowni od przewidywanego
-
2009/11/01 21:13:53
mag, to ja czym prędzej proszę Ciebie o przepis na to cudo, o którym wspomniałeś.
-
Gość: tekla, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/01 22:20:03
Żeby tylko bidulek sobie gardełka nie zaziębił ta mrożoną rybą .:(
-
2009/11/01 22:28:28
Bidulka ma się dobrze i nie kaszle
-
2009/11/02 07:52:25
A ja jeszcze choruję i na jedzenie wcale nie mam apetytu.
-
2009/11/02 08:11:11
No to Hera sobie poświętowała. Chyba wyczuła dobre serca Gospodarzy i wie, że może ciut więcej niż powinna.
Zdrowiej Mag.
-
2009/11/03 17:57:25
Zapomniałam napisać, że własciwie to ja lubie wszystkie ryby. Najmniej chyba węgorza, bo jest tłusty.
-
2009/11/03 21:18:49
no a okoń to już pełęn delikates jest!
-
2009/11/06 09:51:00
Dziś u mnie makrela - kupiłam, kiedy wracałam ze stania po numerek do lekarza.
Dziękuję za komentarze u mnie.
Dobrego weekendu Ci życzę.
-
2009/11/06 16:44:06
Witaj, Ziemianinie! Strasznie mocno ja Cię , Acan, przepraszam, że z takim opóźnieniem piszę, ale po pewnym czasie nie zaglądam już do starych wpisów, tak też i Twój wpis nieprzeczytany został. Trafiłam nań przypadkiem- i teraz mi głupio! Dla usprawiedliwienia dodam, że wszystko mi się pomerdało: w żaden sposób nie połączył mi się Mag-43 z Ziemianinem, czyli niejako Cię rozdwoiłam, domniemując że Mag-43 to kobieta z Waszej sympatycznej paczki /na jakiej podstawie tak mi wyszło, dalibóg, nie wiem!- ot, psikus wyobraźni!/. Wyciągam Ci ja prawicę na zgodę i o wybaczenie suponuję, bom wobec Ciebie ostro niesprawiedliwą była! Licząc na Twoją szlachetność, Ziemianinie, tudzież wielkoduszność wobec mnie, maluczkiej, ukłony Tobie przesyłam! ;)))
-
2009/11/06 18:34:23
jako żeś babcia, znośna jeno dla tego, że mohera nie nosi, suponując, iż na głowie siwy włos, to i głowa nie ta, bo moich nalewek nie probuje, popytaj o nie krogula, wspaniałomyślnie wybaczam, co prawda nie wiem co i po co, alem wielkoduszny z natury i pamięć mam krótką, a zaprosiny aktualne!
-
2009/11/06 21:47:33
Dzięki! ;))
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl