Blog > Komentarze do wpisu
Obama w Sztokholmie,a ja normalnie - mielone

W ciekawych, doprawdy czasach przyszło nam żyć. Niedość, że protestancką Ameryką rządzi czarny potomek mieszkańców serca Afryki o muzułmańskim imieniu, to jeszcze na dodatek będzie odbierał nagrodę Nobla, tę pokojową. To ten co teraz wysyła na wojnę, z góry przegraną, nikt jeszcze tam nie wygrał, kolejnych potomków zdobywców Dzikiego Zachodu. Nie można powiedzieć, agresorzy Afganistanowi już się przysłużyli, kraj pełen analfabetów coraz zręczniej posługuje się komputerami, nowoczesną techniką, nawet radia lokalne tam i w okolicy powstają vide Mułła Radio. Wszystko zaś po to, by niewiernym skórę wygarbować. To jedyne o czym tam myślą. A nasze podnóżki też ,w obronie zachodniej niby cywilizacji, ślą tam kolejnych najemników, pod pozorem, że to w Ojczyzny obronie. Narkotyki zaś, które finansują ten konflikt nadal szeroką rzeką na świat płyną.

Nic to, ja więc w domu normalnie - kotlety mielone, takie pokojowe, ręczne handgranaty, żeby było zwyczajnie, po prostu, po domowemu, jak za dawnych lat. Mięso wołowo-wieprzowe, a także indycze. drobniutko zmielone, doprawione solą pieprzem, trochę Cayenne, czosnku niedźwiedziego, do tego tak jak za PRL-u dodawano, wtedy jednak by ilość zwiększyć, teraz dla delikatności, odciśnięta, przedtem w mleku namoczona bułka, jajeczko całe no i tajemnic parę mojej Requiem in Pace teściowej- albo łyżki dwie gęstej śmietany, albo w środek kul formowanych odrobina dobrego masła,  dużo skrojonego świeżego koperku, może być pietruszka. Z zewnątrz wiadomo obturlane w bułeczce tartej i na gorący tłuszcz, u nas olej z winogronowych pestek kładzione. Do tego wyszły ziemniaczki z piwniczki, dobre, słodkomączyste (podsmażone na złoto) i brukselka z na masełku zrumienioną bułeczką. No i oczywiście mizeria, tą razą w łezki skrojona za radą Brokkerga (chyba jednak w słupkach lepiej nam pasuje). Jakeśmy sobie podjedli to i Obama nam przeszedł, a jako, że córki mam pacyfistki, żonę takoż, nikt mi się do armii nie zaciągnie dla tych kilku dolarów żołdu, więcem spokojny.

czwartek, 10 grudnia 2009, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2009/12/10 16:30:07
Nie rusza mnie komu tą dziwną nagrodę wręczą od czasu gdy dowiedziałem się, że wśród kandydatów był swego czasu Adolf Hitler. Ta norweska nagroda nie ma chyba zbyt wiele z pokojem wspólnego...
-
2009/12/10 16:30:54
Ale to danie wspaniale wyglada przypomnia mi sie gotowanie mojego taty pycha...
-
2009/12/10 16:36:08
Tak gotowała moja mama.
-
2009/12/10 16:39:49
Ten patent z masłem lub śmietaną kupuję!
A Obama, to dziś chyba w Oslo...
-
2009/12/10 16:53:45
Lubię mielone, ale do wołowo-wieprzowego mięsa ani indyczego ani śmietany nie dodawałam, muszę spróbować.
-
2009/12/10 18:12:26
probujcie dziewczyny, bo warto!!!!!
-
2009/12/11 07:12:09
Mielone domowe są przepyszne. W knajpie nigdy nie jem, bo jest w nich, jak twierdziła moja babcia, przekrój tygodnia.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl