Blog > Komentarze do wpisu
lekkostrawna kolacyjka z warzyw

Ponieważ na wsi naszej zaspy poszły na drogi, tak że koniom po brzuch, w dworze ciepluchno jako w uchu, gady nakarmione też nieruchawe, to i do kuchni zajść można. Szczęście Moje myślało, myślało i w czyn ten proces skomplikowany przekuć postanowiło by co lekkiego na kolację zjeść. W spiżarni pory leżały, to je cienko skroiła, obok papryka takoż pod nóż trafiła. Na patelni olej ryżowy skwierczeć począł, przesmażyła doprawiając czosnkiem niedźwiedzim, lekko solą morząc i pieprzem z Cayenne. To jej jednako mało było, dorzuciła fasolę czerwoną ugotowaną, na to dała skrojone w kosteczkę pomidory bez skóry. Podrzuciła płatków czosnku, cebuli prażonej i wena uciekła.

Całość pyszna by była gdyby to nasz letni pomidor by w niej kólował, słońcem nabrzmiały. Ten zaś użyty kwas zbyt mocny narzucił i dominował. Tom i ja na ratunek posiłku tete a tete wezwany został. Dzielniem zaprawił patelenkę gęstą, świeżo zbieraną śmietaną. Ale i tak efektu nie było, poszły zioła prowansalskie, lepiej, cieplej ale nie to. W lodowni brakło zawsze obecnej żółtej Goudy, a rezydenta na ratunek wzywaćem nie chciał. On jeno mozzarellę mógłby podrzucić, a to na dziś nie był mój smak. Szare komórki grzały się z wysiłku, rozbiłem cztery jaja, odlałem białko,żółtka do zimnego, te zaś pod mikserem poszły na sztywno. Wonczas zapiekłem zmieszane pod przykryciem i wyszła delikatna poezja cichego wieczoru. Dla ozdoby octowe pieczareczki z grzybem leśnym i długaśna papryczka. Można było dzień kończyć, w łoże się kłaść, nocne koszmary niegroźne.

wtorek, 12 stycznia 2010, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2010/01/12 17:26:13
Właśnie miała być lekkostrawna, ale Ziemianin ma rację, pomidory zbyt kwaśne jej smak zwekslowały do kwaśnego i trzeba było śmietany dodać. Zamiarem moim była fasola w porach z warzywkami, bez dodatków tłuszczy nadmiernych. Zamiar nie wyszedł i Ziemianina na pomoc wołać musiałam. Ale pyszotka i tak wyszła.
-
2010/01/12 18:29:16
Pomidory sklepowe o tej porze roku to rzeczywiście bardzo "dziwne" są!!:(
gregg
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl