Blog > Komentarze do wpisu
kaczka w bogactwie osiadła

No to i jakom obiecał kaczka dziś obiadową porą na stół wydana została. Namysłu było wiela, alem się zdecydował na najbogatszą wersję by podniebieniu dogodzić. A co, a jak, jak tak to trza na całość iść! Były mandarynki, jabłka winne, gruszeczka soku pełna, suszone morele. Najsamprzód wytarta została solą morską z Bretanii, a tam się na niej znają przednio, z zewnątrz i ode środka. W czeluści wpechnięte zostały do pełna zupełnego jabłka obranego kawałki godne, ćwiarteczki mandarynki, gruszeczki takoż by słodkości dodać.

Gdy juże więcej się nie dało całość spięta została szaszłykowymi pałeczkami z bambusowego drewna. Tako oporządzona poszła do brytfanny z drabinką, by dna nie dotykać. Po czterdzieści minut na dwieście stopni opalała się z jednej i drugiej strony pod zamknięciem, jak w solarium. Przepraszam, jak to przy opalaniu na dno garnca dostała oliwki przedniej kapkę, by się nie poparzyć. Gdy już lekkiej miękkości dostała wdzięki swe pokazała w odkryciu, w sos zaś reszta ćwiartek jabłka poszła, polewana zaś nie za wiela była ajerkoniakiem. Po drugich tem razem pół godzinach na każdy boczek, ogień zmniejszony do 150 stopni kolejne pół godziny dostała tem razem miodem ze spirytusem potraktowana pędzelkiem.

Obok kaczki zaś trudził się nasz gość - szanowna Pani Kasia rostomiła pracowicie śmigając igłą i nicią domocowując guziki do koszuli mojej ulubionej, dzięki Jej za to, mnie do takiej roboty nie zapędzisz. Na górze nad piekarnikiem, na parze dochodziły pyzy drożdżowe i modra kapusta zaciągana czerwonem, wytrawnem winem i kapką ocetu z Modeny przedniej jakości, potem jeno szczypta soli i cukru do smaku. By dobrze smakowało do stołu podane zostało Bordeaux wytrawne, tak jak się należy.

A teraz rada moja naczelna = przy stole siadło jeno osób cztery, w innem wypadku kaczkę czuć malizną i nie smakuje. Sos spod niej znikał jak kamfora, ona sama też ulotniła się w cudowny sposób, ale pamięć o Szanownej trwać będzie długo. Takich delicji nie zapomina się zbyt szybko. Godna ziemiańskiego stołu!

niedziela, 21 marca 2010, mag-43
Tagi: kaczka

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • kaczka lubi deszcz

    Narszcie Pan Bóg pokazał, że wieś lubi i aniołom deszczem pozwolił ziemię spragnioną polać. Koło pola kukurydzy było słychać jak spragniona pije, zieleń odzyska

  • Kaczka pieczona z jabłkami

    Pieczoną kaczkę z jabłkami podałam do frytek z batatów, żurawiny oraz gotowanej kiszonej kapusty.  Składniki: 1 kaczka 3-4 niewielkie jabłka 3–4 ł

  • W stylu azjatyckim

    Kuchnie Dalekiego Wschodu nie są dziś czymś niewyobrażalnie egzotycznym. Znamy je, można powiedzieć, na co dzień. Potrawy chiński, wietnamskie, tajskie, japońs

Komentarze
2010/03/21 21:09:55
O Jezu, osłabłam już przy czytaniu, a analiza zdjęć mnie powaliła!
-
Gość: ela, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/03/21 22:15:25
ło laboga Nie rób tego więcej Marek bo mam ślinotok nie do opanowania
-
2010/03/22 07:32:01
Ja też ślinotoku dostałam. Oj, ten sosik.
Udanego nowego tygodnia Ci życzę.
-
2010/03/22 09:34:38
ło matko...wykończy mnie ten chłop..
-
Gość: zuza, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/03/22 09:45:29
Pierwszy raz tu jestem i stwierdzam, że jest niezwykle smakowicie. Też byłam niedawno miejska, potem miejsko-wiejska a teraz jestem wiejska z incydentami miejskimi.
Poczytałam trochę wcześniejsze wpisy i najbardziej zaimponowałeś mi Ziemianinie produkcją sera. Nie wiem czy doczekam takiego czasu gdy jak w innych cywilizowanych krajach w każdej wsi ktoś będzie produkował dobre sery. O oferowanych sklepowo na prowincji erzacach nie wspominam bo nie warto i nie widzę szansy na poprawę bo jest coraz gorzej, niedługo będzie ser w ogóle bez mleka. Czy bardzo trudno zrobić samemu zjadliwy, twardy ser?
Bardzo serdecznie pozdrawiam i bardzo zazdroszczę (ale bez zawiści) Pani miejsko-wiejskiej.
-
2010/03/22 19:58:16
Witam. :) Ja podobnie jak Pani Kasia - chętniej do igły, niż do garnków... ale przyznaję, że z kilku już pomysłów Waćpana skorzystałam ku zadowoleniu rodzinki! A przy tym opisie to i mnie ślinka napłynęła... :))
-
2010/03/22 21:11:16
Zuza pomęcz ziemianina to zdradzi Ci jakiś przepis.
Joanna, Pani Kasia również świetnie gotuje
-
2010/03/22 22:39:24
Nawet w najmniejszym stopniu nie miałam zamiaru ujmować talentu Pani Kasi - to ja kulinarnych zdolności (albo chęci?) mam mało! Niemniej - gotuję, chętnie czytam Państwa przepisy i z niektórych korzystam! I za to dzięki! :))
-
2010/03/23 00:29:27
Piersi kacze pod Poznaniem w jakiejś knajpie kiedyś jadłem. Z pampuchami poznanskimi. Świetnie się nimi sos wyciera z tależa ale ten przepis godny najlepszych stołów... Knajpę Pan otwieraj i za lizusostwo rabaty dawaj. Stoję po nie w kolejce. pozdrawiam
-
2010/03/23 06:46:12
Joanna, również tego tak nie odczytałam, ale Pani Kasi honor oddałam. Pani Kasia jest dobrym duchem naszego domu i wnosi do niego życzliwość i poczucie humoru. Nawiasem mówiąc podziwiam ją. Ma prawie osiemdziesiąt lat, jest samodzielna i cały czas czynna zawodowo.
-
2010/03/23 07:57:39
jeżeli chodzi o knajpę - to Hacjenda, istnieje do dzisiaj, jak z jakością nie wiem, lata całe tam nie byłem. Co do knajpy, na razie wystarczy mi dom otwarty. nad resztą się zastanowię
-
2010/03/23 11:40:51
Pyzy drożdżowe robiła kiedyś moja ciocia. Nazywały się parowce, bo w garnku szerokim nad parą były umieszczane. Czy Twoje też takie są ?
-
2010/03/23 17:24:29
Szanowny Ziemianinie! Czy jest możliwe podanie przepisu na pyzy drożdżowe??? Skręca mnie z chęci posmakowania takowych (Ja już przepis na karmnik podałam)Pozdrawiam Krystyna
-
2010/03/24 11:50:34
do soboty powinienem się uporać z uruchomieniem żaren, namielę mąki to i pyzy zrobię
-
2010/03/25 05:58:19
A gdzie odpowiedź na moje pytanie?
Dziekuję za komentarze u mnie.
-
2010/03/25 08:37:22
przepraszam Hanulko za opóźnienie. Rzecz jasna, że są takie same. Mam specjalny garnek ze stali kwasoodpornej, taki jeden w drugi, do gotowania na parze. Pozdrawiam
-
2010/03/25 16:22:11
No to teraz już wszystko jasne. Ciocia czasami nadziewała takie pyzy jabłkami. Wtedy sie je jadło ze śmietana i z cukrem. Ach, te smaki dzieciństwa!Ciocia już dawno odeszła, a ja jestem babcią...
-
2010/03/25 19:49:11
Choć kaczka to zdecydowanie nie moje smakowe klimaty, ale taką (TAKĄ) to bym chętnie tu i ówdzie skubnął:)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl