Blog > Komentarze do wpisu
kundle szczekają, ja książkę kucharską czytam

Jakoś tak nie mam chęci by po rondle sięgnąć. W polu peluszka w ziemię idzie, zwierzyna dobrą paszę mieć będzie, na swą kolej łubin czeka. Jeszcze trochę czasu ostało, bo zimna nie lubi, a przymrozki być mogą. Ostatni czas trochę mną wstrząsnął, więc i w pisaniu to ślad zostawić musi. Prezydent nie był z mojej bajki, zresztą jak z dotychczasowych żaden, ale gdy odszedł i to tak odszedł, odkrywa się jego inne oblicze - ciepłego, zagubionego w meandrach,w których jeno jego brat dobrze się czuł i czuje, tego który poza kamerą umiał się śmiać, dbać o tych co w jego otoczeniu pracowali. Miał jeszcze jedno wielkie szczęście. Obok niego była ONA, przez wszystkie duże litery. Pomnę te grubiańskie żarty o JEJ urodzie, wątpiące w JEJ inteligencję. Ale też jak szybko to ustąpiło, poszło jak dym. Starczył ciepły gest, strzepnięcie niewidocznego pyłka z mężowskiej marynarki, poprawienia krawata i ten uśmiech rozjaśniający zoraną życiem twarz. taką będę JĄ pamiętał. Nie wiem czy oboje zasłużyli na Wawel, to pokaże historia, czy za lat małowiele katafalk pokryje pył niepamięci, czy będą tam świeże kwiaty. Prezydentem był jakim był, ONA zostanie w mojej pamięci żywa. Mam też jedną nadzieję, że ta hekatomba nie pójdzie na marne, że dzięki niej zasypany zostanie graniczny rów z płynącą w nim kloaką nienawiści, rów dzielący dwa bratnie słowiańskie narody. Im dziś też nie jest łatwo. Ostali w czasie zimnej wojny od świata, za żandarmstwo sowieckie zostali znienawidzeni. A tak naprawdę to przecie nie oni, Stalin był Gruzinem, w Uljanowie płynęła tatarska krew, Dzierżyński polski szlachetka. Rosjanin to nasz słowiański brat, którego tak samo mocno siekał totalitarny, sowiecki bat. Nad tymi grobami niech znowu zapadnie drużba, napijmy się wódki, byle w miarę, bo oba narody skłonność do przesady mają!

Truchła naszych jeszcze dobrze nie ostygły, jeszcze ich w całość w Moskwie nie poskładano a kundle już szczekają. Rydzyk co JĄ od czarownicy wyzywał już sforę ze smyczy spuszcza, różne Girzyńskie i Górskie brudne gęby rozwierają. Czekać jeno na syk pana M. co to w swojem czasie listy prokurował by jad w narodzie sączyć, potem wywiad rozsadził. Na pewno się odezwie. Mnie słuchać jazgotu hadko takem i w lekurę poszedł. Od przyjaciółki ziemiańskiego domu książkem dostał - Makarego 730 obiadów wielkich, średnich i małych, mięsnych i postnych, z opisem śniadań i wieczerzy, tudzież spiżarni, sklepu i kuchni dla chorych, pieczenia ciast. Cud ten z tak smakowitem jak długim tytułem wydany przez a jakże Księgarnię Katolicką i gdzie, rzecz wiadoma w Poznaniu na początku wieku dwudziestego.Wygrzebałem ci ja z przepastnej ilości wielkiej przepisów jeden, co na początek zacytuję- MARENGI - 18 białek ubić na tęgą piankę, zmieszać ją z 12-16 łótami cukru miałkiego i 6 łótami najpiękniejszej mąki kartoflanej, wytłaczać z tej masy kubkiem od filiżanki lub zdłużną foremką marengi, posypać cukrem i piec w miernym piecu. Skoro zrumienią się, wyjąć, oddzielić od papieru, wyżłobić, jeszcze raz wysuszyć i jak bezy napełnić śmietanką ubitą z cukrem i wanilią. Uff, prawda, że lektura piękna? Dzięki Ci Elżbieto, bom w Twój prezent się wgłębiwszy od podłej rzeczywistości się oderwał.

wtorek, 13 kwietnia 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/04/13 19:31:11
Wawel? A dlaczego nie?
Mądry, wyważony wpis.
-
2010/04/13 20:35:02
Przeczytałem. Kiedy skończyłem zrobiło mi się lepiej z dwóch powodów. Komentarz taki jaki sam bym napisał gdybym umiał pisać.
Po drugie to rozkosz mieć taką książkę jak na fotografii.
pozdrawiam
-
2010/04/13 21:58:21
Naleśniku drogi, pisać umiesz wybornie, skromność nadmierna, a że książki zawidzisz rozumiem, przyjedź poczytać dam
-
2010/04/14 06:13:49
Ja jestem przeciw pochówkowi na Wawelu.
-
2010/04/14 07:50:43
Wyczytaj coś dobrego
-
Gość: TEKLA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/14 14:12:04
Ziemianinie!!!! Podpisuję się obiema rękami pod Twoim wpisem. Wszystko,(oprócz księgi kucharskiej) wyjęte jakby z moich ust. Polubiłam Cię znów za to Twoje myślenie. Serdecznie pozdrawiam!
-
2010/04/14 16:45:40
Ot, ci ja skromny żuczek, co w sercu to na języku, kiedyś pióro chwytałem, teraz uderzam w klawiaturę, ale za słowa serdeczne dzięki
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl