Blog > Komentarze do wpisu
mule na talerzu

Jak to w starożytnej encyklopedii zapisali o koniu, ja zaś o pogodzie - jaka jest, każdy widzi. Diabła tam, zimno, mokro i dość mam tego. Kończę zasiew kukurydzy, którą to celowo opóźniłem, bo u sąsiadów wyszła i żółkła do chłodu, podatną się na grzyby stając. Łubin listki pokazuje, ale już wyższy być powinien. No ale nic to, koniec labiedzenia. Jakeś sobie wybrał warsztat pod gołym niebem to teraz cierp.

Pozstanowiłem ci ja trochę Mojemu Szczęściu podmaślić, życie umilić, a jako, że najlepiej to czynić umiem w kuchni, tak to i dzięki uprzejmości firmy pana Abramczyka mule w domu mojem zawitały. Tym co nie wiedzą, na nasze tłumacząc małże to są omułkami zwane. Żyją w morzu, wodzie czystej, do skał przytwierdzone. W latach dawnych gdy z moim druhem serdecznym Andrzejem jeździliśmy do Bułgarii, czy też całej wówczas jeszcze Jugosławii, samiśmy je z wody wyciągali, na plaży ognisko się paliło, kamyków parę, na nich położona blacha, był to wyrzucony przez fale znak drogowy, kładło się nań owe mule, od gorąca same się otwierały,gotowały w sosie własnem, na to kropli kilka cytryny i przysmak godny królewskiego stołu był gotowy. Ot, wspominka czasu minionego. Dziś inaczej tom przygotowił. Wok ze spiżarni wyciągnięty, łyżek kilka oliwy przedniej, na niej czosnek zsiekany brązowości nabywa, gdy gotowy zalany dobrą połową białego wina typu risling i to pięlna kąpiel dla muli, niech z piętnaście minut w tem przebywają. Na koniec sos rozciągnąłem swoją śmietaną, w której łyżka stała. Pyszność była wielka, rzecz bardzo prosta, jeno surowiec trzeba mieć, a o doznaniach smakowych nie wspomnę. Sos jeszcze potraktowałem białym pieprzem, świeżo mielonem, ot i wszystko.

Radość była duża, po której sterta skorupek została, z których drób uciechę miał wielką.

piątek, 28 maja 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/05/28 10:59:45
Ziemianin zrobiła mi olbrzymią smakową niespodziankę. Musimy powtórzyć.
-
2010/05/28 12:26:37
nigdy nie miałam okazji spróbować, ale chętnie bym skosztowała :)
-
2010/05/28 14:17:05
Nie powiem dobrze wygladaja ;) Poprosze porcyjke!:)
-
2010/05/28 15:30:25
kurcze potrawa wyjatkowa... ale ja bym chyba sobie odmowil :)
-
2010/05/28 18:40:20
Te mule nad brzegiem morza mnie rozbroiły i te w przepisie również. W rislingu kąpane z własną śmietaną mnie by o ból brzucha przyprawiły jak nic, bo pewnie kopę bym miał chęć pochłonąć. pozdrawiam
-
2010/05/28 20:57:56
No wiesz, Ziemianin. MUŁY na talerzu ;p
-
2010/05/28 22:05:16
-
Gość: andrzejniczyperowicz, *.icpnet.pl
2010/05/28 22:34:09
Mój Boże, przypomniałem sobie te uczty na plaży z najświeższymi mulami świata, wyłupanymi ze skał podwodnych i popijanych pysznym winem. Musimy to powtórzyć, koniecznie w Neseberze, oczywiście z Emką. Pozdro. A.
-
2010/05/29 00:08:49
no i o to chodzi przyjacielu!
-
2010/05/29 08:15:06
Nigdy nie jadłam, przyznaję się bez bicia.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl