Blog > Komentarze do wpisu
Pamięci Mojego Ojca

Właśnie ze Dworu wyjechały moje córy, z prezentami zjechały, wśród nich dyplom honorowy - NAJLEPSZEGO NA ŚWIECIE TATY, w nim tekst - Jesteś zawsze przy mnie, kiedy Cię potrzebuję. Tak dobrze mnie znasz i rozumiesz. Jesteś dla mnie przykładem do naśladowania. Pokazujesz mi świat i uczysz mnie jak przez niego iść. Gdy patrzę na te litery przez łzy, w głowie bije, że to już prawie rok jak Go nie ma, ja nie mam komu złożyć życzeń. Był  dla mnie tym kamieniem, na którym wspierał się świat, gdym ledwo co wystawał nad stół, potem uczył pływać, posługiwać się żaglami, szacunku dla wszystkiego co żywe. On wielki lekarz, jeden z ostatnich ludzi renesansu w dwudziestym wieku. Wiedział wszystko, czytał wszystko, przetwarzał w sobie i oddawał, tak, że rozumieli maluczcy. Smakosz i gourmand, producent pysznego wina z tych czerwonych kuleczek na pergoli, które siatką chronił przed szpakami. jeszcze parę butelek zostało w piwniczce, surowy sędzia moich nalewek, ale sprawiedliwy. Gdy pod koniec swoich dni przyjeżdżal na wieś, rozumiał mój atawizm do ziemi, sam go postrzegał, przypominał przodków, co to przez kilkaset lat, do dziś strzegli i strzegą ojcowizny. Herb Łada zobowiązuje. Tu, w czystym powietrzu wracał mu nadwątlony lekami apetyt. Zajadał się wątróbką robioną przez mnie, szpikowaną słoninką dziczyzną, wiedział co dobre. Na dwa tygodnie zanim przestał chodzić kazał się zawieźć do lasu. Chciał się z nim pożegnać, roztarł w rękach igliwie, łakomie wciągał w nozdrza jego zapach. Brakuje mi Cię Ojcze, jakże chciałbym Ci dziś złożyć życzenia i zjeść z Tobą strzelającą w zębach paróweczkę...

środa, 23 czerwca 2010, mag-43
Tagi: Dzień Ojca

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

  • i ojcowie idą do nieba

    ten stary człowiek był czyimś ojcem — przeliczał na palcach chwile zmięte w kalendarzu a one opadały ciężarem każdego oddechu i jak paciorki zerwanego róż

  • Jutro

    Wzięłam sobie na jutro urlop. Właściwie w ostatniej chwili, bo dużo osób "rzuciło" się na wolne w piątek. Nic dziwnego, koniec roku szkolnego. Co oznacza mniejs

Komentarze
2010/06/23 21:45:56
Oj Panie Dobrodzieju. Pięknie, żeś Pan to opisał. Z takim uczuciem moje nerwioza i kanaliki łzowe nie są w stanie walczyć. Wszystkim ojcom takiej "laurki" życzyć tylko pozostaje.
Musi ci ON być w niebiosach bardzo rad po takich wspaniałych słowach. pozdrawiam Cię serdecznie
-
2010/06/23 21:48:20
Pięknie opisane! [*]
-
2010/06/23 23:00:23
Bardzo piękne i wzruszające.
-
Gość: emem, 109.243.179.*
2010/06/23 23:33:38
Ziemianinie,wzruszyłam się. A cały dzień dzielnie się trzymałam.
Pozdrawiam.
-
2010/06/24 06:20:10
pięknie napisane
-
2010/06/24 06:26:20
I ja się wzruszyłem.
Pozdrawiam.
-
2010/06/24 10:20:25
Piękna para...
Wzruszyłam się tym wspomnieniem.
Ukłony dla Pani Matki.
-
2010/06/24 10:35:14
serdecznie Wam dziękuję!
-
2010/06/24 10:51:33
Pięknie napisałeś.
Mój tata nie żyje od 1989, umarł mając 62 lata. Mama przeżyło go tlko o 4 lata.
Pozdrawiam.
-
Gość: Kinga, *.chello.pl
2010/06/24 11:32:16
Kolejne życie "warte zachodu". Piękne słowa, pamięć otulona miłością.
-
Gość: ola, *.kielce.vectranet.pl
2010/06/24 14:01:42
Czy nasze dzieci będą nas tak pięknie wspominać???????
-
2010/06/24 16:12:04
Pamiętam jak robiłam to zdjęcie
-
Gość: Kinga, *.chello.pl
2010/06/24 16:26:58
Zamieściłam na swoim blogu link do Waszego wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie. Ps. Wojtka Siemiona miałam przyjemność poznać. Nasze ścieżki poprzez wspólnotę przyjaźni się zeszły.
-
Gość: Joanna, *.171.36.162.static.crowley.pl
2010/06/24 17:08:09
Piękne wspomnienia.......
-
2010/06/26 14:36:40
Pozdrawiam sobotnio.
W W-wie po kilku deszczowych dniach nareszcie pokazało się słońce, ale jest silny wiatr.
-
2010/06/27 18:34:00
Chyba tylko pozazdroscic mozna, takich wiezow bliskich laczacych ludzi, ktorzy potem w takich pieknych slowach pisza...
-
2010/06/27 18:51:35
I spłakałam się...
-
Gość: andrzejniczyperowicz, *.icpnet.pl
2010/06/28 21:38:27
Drogi Przyjacielu, późno tu wpisuję, bo u mnie na wsi nie mam internetu. Bardzo się wzruszyłem, bo Twój wspaniały Ojciec-Profesor uratował dawno, dawno temu moją Mamę. Nigdy nie zapomnę tych wspaniałych weekendów u Twoich Rodziców w Kiekrzu. Bądź pozdrowiony. Andrzej.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl