Blog > Komentarze do wpisu
kiszona rzodkiewka

Ten wpis będzie trochę krótki i nad wyraz rzeczowy, bo zwaliło się nam na głowę problemów różnych co niemiara, ale nic to w jedności siła to im damy radę. Siankosy takoż rozpoczęte, więc w obejściu się dzieje. Trzeba żywinie na zimę futer zapewnić by głodna nie stała, a pogoda rwana, raz słońce raz deszcz, towar zanim na strych stajni zjedzie suchy być musi. Najpierw skoszony, potem gwiazdą przewracany, potem w lusy wzdłuż złożony, by prasa przejść mogła i w zręczne kostki umiesiła, te na przyczepę i na sąsiek widłami. Rolnik krzepę mieć musi i namachać się sporo. Mimo postępu w wielu miejscach maszyna rady dać nie może.

Co zaś do przepisu zręcznego, to pora ci teraz na ogóreczki foremne, małe na kęs udatne pod kieliszeczek zmrożonej gorzałeczki. Zacne gospodynie teraz ci to robią w kamionkowe garnce składając liście chrzanu, korzonka trochę, czosneczek, gorczycy ziarnek parę, no i dla aromatu koper świeży. Na litr wody źródlanej łyżka soli bez jodu, kamiennej. Gdy ogórki swojej barwy nabierają wtedy iść do ogródka, ci co go nie mają na ryneczek warzywny i kupić rzodkiewkę dorodną, dobrze umyć, z liścia i korzonka obrać i do wody kiszeniowej wrzucić. Po dobrych dwóch,trzech dniach pyszotę wyciągnąć i do obiadu podać. Zajadać się wszyscy będą i gospodynię za przemyślność chwalić.

poniedziałek, 07 czerwca 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/06/07 21:00:40
Rzodkieweczki prima sort. Pierwszy raz jadłam!
-
2010/06/07 22:17:10
Zacny przepisik ci ja widze tutej i zabłysnąć mi się zachciało wiec zapisuje z podziękowaniem prędkim aby od roboty Dobrodzieja nie odrywać. pozdrawiam
-
2010/06/07 23:36:29
zaskoczyłeś mnie:) nie znałam tego przepisu
-
2010/06/08 06:21:36
Ciekawostka;-) Nie sądziłem, że rzodkiewki się tak marynuje.
-
2010/06/08 10:42:46
Mimo że ,obycie w kuchni jako takie mam , to pierwszy raz słyszę o zakwaszaniu rzodkiewki,
już nawet smak mam na kubeczkach i nie omieszkam uczynić zakwaszenia , aby się o tym przekonać.
Pomysł oryginalny i godny naśladowania oraz rozpowszechnienia.
Gratuluję i Dziękuję .
Pozdrawiam .
-
2010/06/08 17:33:31
ano właśnie - kolejny raz sprawdza się stara prawda, że prostota najpiękniejsza
-
2010/06/09 00:26:51
Spróbuję, bo na pewno pychota, a do kompletu polecam... kiszoną paprykę. Sposób na zalewę i kiszenie identyczny jak dla ogórków. Ach cóż za przyjemność wybierać te kolorowe mecyje z kamioneczki! Trzeba tylko ciasno je ułożyć po kilka jedna w drugiej (te podłużne żółte i czerwone) oczywiście wydrążone z pesteczek, a pomidorowe przekrojone wpół albo na 4 części i też ciaśniutko obok siebie. Tyle wyrafinowanego smaku i witamin w jednym :-)))
-
2010/06/09 04:47:38
ZARÓWNO KISZONEJ RZODKIEWKI JAK I KISZONEJ PAPRYKI W ŻYCIU NIE JADŁAM, A WIĘC WSZYSTKO PRZEDE MNĄ.
-
2010/06/10 10:08:47
Myślę , że Beatę i Cejrusia połączyła pasja podróży. A potem ? Cóż - przyszło rozczarowanie.
Na spotkaniu nie można pytać o sprawy osobiste. Nie wypada.
-
Gość: Łodzianin-zaostrowski., 91.193.160.*
2010/06/10 14:52:48
Właśnie dorastają nam rzodkiewy to Zosieńka je zakisi.Pracy masz teraz ogrom oby pogoda dopisała. Uściskaj Kasię-pozdrawiamy.
-
2010/06/10 22:17:40
No proszę, nie wiedziałam, że tak prosto można taka pyszotę zrobić. A czy Pan nie jest czasem z Galicji? U nas tez się mówi: "nafutrować się" czyli najeść się porządnie.
Pozdrawiam, mój Tatuś jest Państwa wielbicielem - Marzynia
-
2010/06/12 11:10:13
Wspaniałego weekendu Ci życzę.
-
2010/06/12 12:55:20
Mamamarzynia, dziękujemy, pozdrowienia dla Taty
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl