Blog > Komentarze do wpisu
robale w szpinaku, czyli krewetka tygrysia

Gorączka trzyma, Pani Matka też się trzyma dzielnie. Jeść się za bardzo nie chce, ale by przeżyć trzeba coś na ruszt wrzucić. Jak słońce trochę popuszcza pryskamy jęczmień, by chwast wszelaki z niego wyrzucić i żniwa rozpocząć. Na razie jednak co drobnego do jedzenia przyrządzić musiałem. Ruszyłem w specjalności Mojego Szczęścia, co tom u niej podpatrzył przez ramię. Nie ma Jej, ckni się ale radę dawać sobie muszę. Tak więc tem razem będą to Robale w szpinaku, robale, tak je bowiem nazwywają znajomi nasi co to dóbr morza docenić nie potrafią. tak naprawdę krewetka to tygrysia, mięsna, soczysta i pyszna. Najsamprzód na oliwę pierwszego tłoczenia poszedł orzech włoski, złupany z zeszłego roku, lekko pokruszony, za nim czosnek, ząbków sześć zsiekanych w plasterki. Na ten sos szpinak zmrożony i gdy sok puścił dostał krewetki. Do tego soli nie za dużo, tej morskiej, zmielonej i pieprzu czarnego. Gdy smaki wzajem poczęły się przenikać na rozciągnięcie dwie łyzki śmietany, mojej, gęstej, co to jak masło na chleb kłaść ją można.

Do tego jadła kromuszka ciemnego chleba i wszystko, talerze wyprzątnięte do cna a żąłądki nie przeciążone. Pani Matka zadowolona na dalszy ciąg sjesty się udała. tak upał da się strzymać.

środa, 14 lipca 2010, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

  • Sałatka z awokado, ogórka i krewetek

    Kulinarny aforyzm : Śmierci, śmierci, przybądź po mnie,/Ciało me w cyprysach złóż,/Bo dziewczyna, bo dziewczyna/W serce moje wbiła nóż . William Shakespeare Szy

  • Hawajskie krewetki

    Pomyślałem, że skoro nie mogłem wybrać się na wspaniałe hawajskie wakacje tego lata, po prostu przyniosę Hawaje na nasz stół!  Znalazłem ten niesamowity HA

Komentarze
2010/07/14 17:29:18
No widzę, żes oszedł po rozum do głowy i lekkosciami karmisz Mamę
-
2010/07/14 18:20:36
oszedłem, oszedłem
-
2010/07/14 18:27:45
Całkiem smakowicie to wygląda :)
-
2010/07/14 18:28:05
pyszne te robale!
-
2010/07/14 19:14:55
lubię robale!!!
-
2010/07/14 19:36:25
o! i to lubię graffi!
-
2010/07/14 20:20:06
Szanowni robakożercy. Nazywajcie wy rzeczy po imieniu. Krewetka zacnym mięsem jest i gwarantuje, że pokrojona w daniu zupełnie inne wrażenie da, niż ta wyglądająca dla niektórych "potwornie.
Gałami przecież jemy i krewetki w naszej szerokości geograficznej za robale mogą uchodzić.
Nie róbmy ich i tyle.
A w szpinaku nie robiłem a coś mi się wydaję, że mogą a nawet muszą być znakomite. pozdrawiam
-
2010/07/14 23:35:18
Pysznosci inaczej - dzisiaj u Ziemianina co rzadko sie zdarza :)
-
2010/07/15 09:53:29
Bareya, pokroić mozna, ale ja lubię złapać za ogonek i zagryzać. Wtedy najlepiej mi smakują!
-
Gość: mamamarzynia, 178.219.20.*
2010/08/13 23:30:42
Jadłam krewetki z raz w życiu, u chińczyka. Były bez smaku. Pewnie i chińczyk był podrabiany ;-)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl