Blog > Komentarze do wpisu
Felixiany Sposób na gołąbki nr dwa i trzy/czwarte

Podczas, gdy Ziemianin w Grucznie sie bawi, Felixiana (przy mojej Emki, skromnej pomocy)za niego robote blogową odwala. Ale jaką! Oto kolejne palce lizać:

"Dlaczego taki przewrotnie? Bo sposobów na pyszne gołąbki jest co najmniej kilka, a z przepastnej czeluści mojej kulinarnej pamięci wydobyłam sposób uznany przeze mnie jako drugi a z następnego  też dużo wzięłam i tak wyszło. Gołąbki niby nic nowego, ale jak człowieka coś najdzie, to nawet jak letni czas jeszcze, ma ochotę na treściwsze danie. Choć nie byłabym sobą, gdybym nie starała się uczynić danko nieco lżejszym.

Mój sposób nr dwa to farsz na bazie mojej ukochanej kaszy gryczanej i mięska. Tym razem dość chudego, bo od szynki (takie się napatoczyło).  Z następnego przepisu  do kompletu wystąpiły grzyby i ulubiony wielce seler naciowy.

Najpierw piękna biała kapusta pozbawiona głąbika sparzona została i listek po listku pięknie rozebrała się ze swoich sukienek. Potem 4 dorodne prawdziwki oddały swój wyborny aromat do wywaru, w którym potem uprażona kasza ugotowała się na sypko.

W  tym też czasie drobniutko posiekana cebulka, kilka łodyg selera naciowego pokrojonego cierpliwie w małą kosteczkę, zeszkliły się na oleju ryżowym.

Do towarzystwa na patelnię trafiły posiekane ugotowane grzybki.

Przekręcone przez maszynkę mięsko, kasza i pozostałe ingrediencje posolone i potraktowane świeżo zmielonym pieprzem, pospołu utworzyły pyszny farsz. Mięciutkie listki kapusty otuliły go i zgrabne gołąbeczki ułożone na podkładzie z pozostałych małych liści umościły się w głębokiej dużej patelni.

Zalewę do gotowania gołąbków zrobiłam dość tradycyjną,  która moim skromnym zdaniem, (z którym się całkowicie zgadzam),  pasuje do wielu warzyw, które muszą zostać podduszone, aby doszły swego i nabrały właściwego sobie smaczku. A więc woda lub lekki rosołek, masło, odrobina soli, cukru (wspaniale się komponuje prawie z wszystkimi jarzynami), no i tym razem jeszcze trochę prawdziwkowego wywaru. 

Do tego  sos też tradycyjny, bo pomidorowy, gęściutki, z własnego przecieru, ubogacony dobrą (no nie taką jak Twoja oczywiście) śmietanką i szczyptą cukru (a jednak!)

Całości dopełniły plastry cukini leciutko przesmażone na ryżowym oleju, ale nie panierowane jak Twoje, bo miały być bardziej light.

I tak pracowity dziś bardzo dzień, został uczczony pysznym a jednak lekkim dankiem, ku uciesze wszystkich."

A ja życzę wszystkim smacznego!

niedziela, 22 sierpnia 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/08/22 17:13:50
Ojjjj, zjadłoby się :) ślinkę nerwowo przełykam, a tu u mnie na wygnaniu takiej kapustki ze świecą szukać
-
2010/08/22 17:47:29
Dzięki Kasiu :-)
Smaczności wszelakiej i miłej reszty niedzieli Wszystkim życzę!
-
2010/08/22 17:48:28
Pouprawiam troszkę prywatę, ale Ziemianin człek wielkoduszny i wybaczy :-)))
Madziu! Masz gołąbki jak w banku jeśli tylko zechcesz, tylko przyjeżdżaj do Krakowa jak najprędzej.
-
2010/08/22 21:33:51
U mnie dzisiaj na obiad tez były gołąbki, ale nie tak wykwintne, tylko zwyczajne.
Z tymi grzybami to dobry pomysł. Wykorzystam go.
Dobrego nowego tygodnia życzę.
-
2010/08/23 09:13:53
Dawno nie robiłam gołąbków. Muszę nadrobić
-
2010/08/23 14:37:41
mniam
zjadłabym !
-
2010/08/27 16:33:51
Słonecznego weekendu. U mnie dziś cały dzień padało, ale jutro ponoć ma być lepiej.
-
Gość: mamamarzynia, 178.219.20.*
2010/08/29 15:59:52
Ja się tu wykończę z łakomstwa na tym blogu!.
Owszem, miło poczytać o tym, jak dziewczyny na innych blogach wyrabiają jakoweś chmurkowate merengi czy cóś, jak kręcą lody z płatkami róży, jak krystalizują karmel na kremie brule (?). Ale jak chcę popatrzyć na konkretne, pyszne, zdrowe jedzenie i bez problemu wyobrazić sobie, jak to smakuje, to przychodzę tutaj :-)
Pozdrowienia - Marzynia
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl