Blog > Komentarze do wpisu
Multijarzynówka na upały

Od zup jarzynowych to ja jestem specjalistka. Szczególnie dbam o ich lekkostrawność i zachowanie roli tzn. żeby pobudzały apetyt przed daniem głównym, nadmiernie nie napełniając żołądka. Na upały nie ma to jak multijarzynówka. Przygotowanie jest bardzo szybkie (upał!), pod warunkiem posiadania zamrożonego bulionu.

Można oczywiście zrobić na kostce ze sklepu, ale mnie osobiście odpowiada własny domowy bulionik. Bierzemy wszystkie dostępne, sezonowe jarzynki, siekamy na drobne kawałki. W mojej zupie znalazły się marchewka, pietruszka, kalarepka, seler, por,

buraczki ćwikłowe razem z młodymi listkami.

Obowiązkowo pomidory, w celu obrania ze skórki, nacięte na krzyż i sparzone,

a także kapusta włoska pocięta na cieniutkie paseczki w zastępstwie makaronu.

Wszystko to zalewamy wodą i wrzucamy zamrożony bulion. To wszystko gotuje się ... tyle czasu ile trzeba, to znaczy do ulubionej miękkości jarzynek. Piętnaście minut przed końcem gotowania wrzucam zwykle kalafiora podzielonego w drobne różyczki. Jeżeli ktoś chce się bardziej taką zupą nasycić dodaje ziemniaki w kostkę pokrojone. Może nie każdy takie dietetyczne danka lubi, ale zapewniam Was, że zjedzenie tej zupki nie obciąży żołądka, a jedzenie nie będzie męczące. Nie wiem jak Wam, ale mnie kiedy na dworze gorączka, sama tak zupa starczy za cały obiad.

sobota, 14 sierpnia 2010, emka1216

Polecane wpisy

Komentarze
2010/08/14 20:42:17
Mmmm, absolutna pychotka. Uwielbiam takie zupki. U mnie jeszcze się pęta wśród tych różności seler naciowy pokrojony w drobną kosteczkę i czasem młody zielony groszek. A po wierzchu pływa dużo zielonej posiekanej pietruchy. Smak niebiański i żadnego obciążenia na żołądeczku :-)))
-
2010/08/14 21:53:48
Jarzynowa często gościła w moim domu w młodości bo miałem to szczęście, że mój Dziadek działkę posiadał i hodował na niej wszelkiej maści warzywa z ziemniakami włącznie.
Ale ta kalarepa nieobecna w "tamtych" zupach z młodości szczególnie mi jakoś przypada do gustu. pozdrawiam
-
2010/08/14 22:46:02
Zupka , pychotka. jak najbardziej wskazana na upały ,
a jaka zdrowa , oczywiście ze swoich warzywek i kurek podwórkowych .
Pozdrawiam .
-
2010/08/14 23:02:26
jak Moje Szczęście gotuje to musi być dobre!
-
2010/08/15 06:10:25
U nas to się nazywa - zupa przez ogród. ;)))
-
2010/08/15 14:15:54
Grafi, bardzo ładnie się nazywa, też ją tak będę nazywała. Dasz licencję?
-
2010/08/15 17:05:30
Jasne! :)))
-
2010/08/16 16:57:52
Ale apetyczna zupka. Bardzo ja lubię.
Czasami robię z zacierkami. Można też dodać pierś kurzęcą pokrojoną w kostkę.
A tak w ogóle, to ja bardzo lubię zupy.
Ironia losu - ja chcę deszczu - mam słońce.
Słońce u Was potrzebne, a pada deszcz.
Dobrego tygodnia życzę.
-
2010/10/04 12:48:04
Robie taka zupke moim chinczykom, po 7-em miseczek wtryniaja
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl