Blog > Komentarze do wpisu
Felixiany grzybowa subtelność czyli sufleciki

Feli, po obfitym grzybobraniu w wielkopolskich  lasach, obiecała przepis na danie z grzybów. Oto i on:

"Niedziela, pogoda dostosowała się dziś zgodnie z z prognozą do tej kalendarzowej jesiennej. Trochę luzu i jak to bywa w takich chwilach, przyszła chęć na jakiś niecodzienny obiadek.  Czas również spełnić obietnicę przyrządzenia oryginalnego grzybowego danka. Tym razem były to delikatne, pachnące grzybowe suflety.

Nie czekając na zimę uszczknęłam nieco z przywiezionych skarbów natury z pobliskiego grzybnego lasu w ziemiańskich stronach.

Do realizacji mojego pomysłu, czyli suflecików grzybowych nadają się wszelkie grzybki leśne: podgrzybki, maślaki, bosko pachnące borowiki, rydze, kanie, kolorowe kurki, ale też grzyby hodowlane: pieczarki i boczniaki. Ja wybrałam maślaczki i to z dwu powodów. Pierwszy to ten, że mogłam błyskawicznie przygotować obiad, bo grzybki już gotowe, przesmażone na masełku z zeszkloną cebulką i spasteryzowane, pysznią się na półeczce, czekając na zimowe okazje, kiedy tęskni się bardzo do dni lata. Drugi to po prostu rodzinne upodobanie do tych delikatnych grzybów.

Ale gdyby nie były gotowe, to przesmażyłabym je na maśle qhee lub oliwie extra virgin posiekane w kosteczkę z przetartym przez praskę ząbkiem czosnku, łyżeczką suszonego tymianku, solą i pieprzem.  Po przesmażeniu maślaki domagają się jeszcze kilku łyżek śmietany i duszą się do miękkości, po czym odpoczywają sobie i studzą.

Ciąg dalszy działań nastąpił jak masa grzybowa była tylko letnia. Wtedy dodałam do niej jajka (po dwa na osobę), a właściwie rozdzielone żółtka i białka. Do masy poszły żółtka, a z białek ubiłam sztywną pianę i delikatnie zmieszałam z całością. Dzięki właśnie dodaniu piany sufleciki są delikatne i rozpływają sie dosłownie w ustach.

Wtedy żaroodporne foremki wysmarowane obficie oliwą napełniły się smakowitą, puchatą masą. Sufleciki piekły się w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez 30 minut.

Lubię wesołe kolorki na talerzu, więc sufleciki ze względu na "grzybkowy" troszkę bury kolor, dobrze podać na zielonej sałacie.

Dla dopełnienia smaczności i kolorków pojawił się wianuszek z podsmażonych plastereczków mojego ulubionego warzywka: cukinii, z kleksikami (już opisanej przy okazji tortu naleśnikowego) pasty pomidorowo-paprykowej tym razem z dodatkiem bazylii i kaparów.

U mnie suflety wystąpiły jako leciutkie danko obiadowe, ale mogą służyć znakomicie jako entree czyli przystawka. Słowa pochwały i uśmiech zadowolenia przy stole pozwalają mi ze spokojnym sumieniem polecić grzybową pychotkę. Smacznego!"

Ślinka wycieka ze ślinianek jak się na to patrzy a wyobraźnia kubeczków smakowych pracuje!

wtorek, 28 września 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/09/28 21:39:37
To ja od razu się częstuję! Bez zaproszenia.


kuchennymidrzwiami.blogspot.com/
-
2010/09/28 23:54:06
Ten przepis wykorzystam na pewno.
-
2010/09/29 08:40:22
Zgłodniałam jak diabli. Zaraz muszę się wziąć za śniadanko. A deszcz leje, a wiatr wieje...
-
2010/09/29 08:50:11
Zdecydowanie na maśle "ghee". Grzybki wolą masło moim zdaniem. A przepis? Oj zacny, zacny. Wczoraj miałem skomentować ale żem do kuchni poleciał przed północą prawie tak mi zapachniało.
Trzeba się znowu będzie wybrać na grzyby.
pozdrawiam
-
2010/09/29 09:22:03
Święta racja z tym masłem"ghee", bo faktycznie grzybki masełko najbardziej lubią w swoim towarzystwie, ale znam osoby co wielce masła nie kochają i stąd podpowiedź ewentualnie oliwy extra virgin :-)
-
2010/09/29 09:52:28
przepyszne !
-
2010/09/29 10:20:06
A przyjmuje Pan ludzi na szkolenia? Bo bym męża podesłała!
Za takie jedzonko ... ech ... nieba bym mu potem przychyliła ;)
-
2010/09/29 13:35:47
a zapraszam, zapraszam
-
2010/09/30 09:16:52
Przepis fajny! A czy w waszych stronach rosną rydze? Bo nie jadłem ich smażonych z 10 lat.
Znajomy przywiózł mi słoik marynowanych z mazur, ale to nie to samo...
-
2010/09/30 10:46:18
jeszcze tydzień temu szedłem do lasu jak do sklepu by zabrać z półki tyle ile w danym momencie było potrzebne na śniadanie, obiad czy kolację, małe zostawiałem by przyjść następnego dnia. Taki urodzaj zdarza się raz na ileś lat, w każdym razie mnie się trafił pierwszy raz
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl