Blog > Komentarze do wpisu
Gessler na drzewo - ja gulasz indyczy

Czytam ci ja ostatnio w internecie o medialnych potyczkach i morderstwie lubelelskiej restauracji dokonanej przez niejaką Gessler. Pani tej ja sympatią specjalną nie darzę, zwłaszcza po wizycie w jej poznańskiej restauracji zwanej "Bażanciarnią". Jest ci tam drogo niemożebnie, sztućcami srebrnymi błyskają, talerze porcelanowe, blichtr i jeszcze raz blichtr a jedzenie kiepściutkie, rzadziutkie i mało smaczne. takie jak cała Pani Gessler. Przecie ludzie przy tuszy są na ogół życzliwi i sympatyczni, ta zaś pulcheria złośliwa jest i wredna, dla kasy i publiki zrobi wszystko. Brzydzi mnie to, chociaż w Lublinie dawno nie byłem i knajp na królewskim deptaku nie znam, ale tej rozwichrzonej damie po prostu nie ufam i wcale pewny nie jestem, czy aby dobrymi intencjami się kieruje. Brrrr. tak więc pokroiłem pierś indyczą w kostkę i rzuciłem ją na masalę zrobioną na oleju z pestek winogronowych. W jej skłąd weszły tandori, chana, czubrica zielona i cząber, odrobina kuminu. Gdy aromat poszedł po kuchni i żarzone przyprawy oblepiły mięso. Gdy te zmieniło barwę dostało adżykę Mojego Szczęścia i skrojoną w kostkę sowę zwaną czubajką kanią. Razem by smak oddać dobre pięć minut popracowało, wtedy sos rozciągnięty został moją śmietaną.

Ziemniaki były puree z naszych pól dobawione masełkiem własnym i lekko solą ze skrojoną pietruszką z ogródka. Moje Szczęście chcąc mnie pobudzić dało sałatkę z selera naciowego, któren podobno dobry jest na męskie sprawy, z rucolą, zmielonym laskowym orzechem, sos zaś z oliwy extra virgin z aceito balsamico, sosem sojowym, chińskim, lekko solą zmożonym, trochę czosnkiem niedźwiedzim posypany.

Pysznośc była wielka więceśmy o Gesslerowej nie rozmawiali. Gdzie złośliwej babie do naszej rodzinnej atmosfery. Przy stole Pani Matka, Moje Szczęście i klucznica Elyżbieta ze swoim Rysiem, który porządny jest mimo, że się z nią zadaje.

niedziela, 03 października 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/10/03 12:24:09
Twój gulasz z pewnością na głowę bije nie jedno danie Gesslerowe. Ja mam świeże doświadczenia z restauracji w-wskiej ,Gar'. No porażka! To,czego uczy p.Magda w telewizji jakoś nie zgadza mi się z filozofią w/w miejsca.
Ale czego się nie robi do kamery...


kuchennymidrzwiami.blogspot.com/
-
Gość: Kinga, *.chello.pl
2010/10/03 13:00:50
Za panią G. też nie przepadam, natomiast mięsa indyczego jestem fanką! Pozdrawiam niedzielnie.
-
2010/10/03 13:43:51
Ostatnio czytałem, że włosy Pani G. w potrawach się nurzały ,pfu......
Odnośnie gulaszu indyczego i dodatków,
ślina leci po kostki .
Oj umiesz Ziemianinie pobudzić apetyt , swoimi potrawami ,
same pyszności ,gdybym miał się u Cię stołować , to bym wyglądał jak niedźwiedź ,
a dużo do tegoż wyglądu mi nie brakuje .
Pozdrawiam i życzę dalszych pyszności -:)
-
2010/10/03 18:06:40
Sałatka mnie bardzo zaintrygowała. I czułam wprost zapach tego mięska!
-
2010/10/03 18:11:58
Gulasz jak najbardziej tak. Pozdrawiam z Lublina i przyznam, że na deptaku dawno nie jadłam, oj dawno.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/10/03 18:48:08
O żmiju podstępny i jadowity!Ja też porzomna jezdem A mięsko było boskie Długo bedę wspomianała twoje wino
-
2010/10/03 19:12:31
Kudy tam pani G. wymysłom do Twojej kuchni i pewnie wielu innym. To wszystko przez absurdalną modę na małpowanie zachodnich programów, na które bezkrytycznie wydawana jest kasa przy zakupie licencji. Modę na obśmianie, na doprowadzanie ludzi do łez, publiczne wytykanie wad, ułomności. Bo to przecież publikę kręci najbardziej.
Ale cóż... Natomiast wyobrażam sobie smaczek Twojego gulaszu tak przyrządzonego i z wyśmienitą sałatką. Nawet co widzę: selerek naciowy zagościł. Uwielbiam go, ale łagodzę krnąbrną jędrność krótkim zblanszowaniem z dodatkiem 2-3 łyżeczek oleju ryżowego, o ile przeznaczam go do sałatki. Ty też?
-
2010/10/03 19:18:33
Bardzo ciekawy gulaszyk, żeś Pan Dobrodzieju tu wysmarował. Bardzo mi się podoba cóżeś do niego wmontował.
pozdrawiam
p.s. Od Brzucha nabyłem Twego zacnego "Krzywonosa" i byłbym wdzięczny jakbyś na "priva" mi poradził (zasugerował) - do jakiego dania by się on nadał.
Tylko mi nie pisz, że on tak zacny, że mu do szczęścia tylko wina do towarzystwa potrzeba bo to akurat - sam wiem.
-
2010/10/03 20:30:40
Feli, jakseler młody, tak jak teraz, nie blanszuję. Blanszuję tylko grubsze łodygi. Łodyżki tego z dnia wczorajszego były młodziutkie i delikatne. Pierwszy raz zestawiłam seler z rucolą i muszę powiedzieć, że to bardzo dobre zestawienie
-
2010/10/03 20:31:42
Ela co się ukrywasz pod jakimiś dziwnymi pseudonimami. A wino? Ciekawe, że tylko na kobiety podziałało w sposób piorunujący
-
2010/10/04 12:20:57
W ogóle mam dość pogardliwy stosunek do tych wszystkich gwiazd kuchni - wydaje mi się to strasznie snobistyczne i pretensjonalne. Gessler od dawna mnie drażniła, a teraz jeszcze się zachowuje jak primadonna.
Danie musiałabym znacznie zmodyfikować, bo zwłok nie biorę do ust - natomiast wprost uwielbiam grzyby.
-
Gość: Dagny, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/04 14:22:43
Tato!!! Pyszota! A wiesz co ja ostatnio wymyśliłam? Tzw rożki z fetą i szpinakiem. Aż Ci napiszę jak to zrobiłam: Ciasto: mąka, mleko curry,gazowana woda,jajka,sól,olej Farsz: czosnek, ser feta,szpinak mrożony w liściach,oliwa z oliwek,pieprz,sól;) Składniki na ciasto dokładnie zmiksowałam i usmażyłam takie małe, cienkie naleśniki. Później na oliwie z oliwek zrobiłam czosnek, szpinak. Jak wszystko było gotowe to na naleśniczki kładłam ciepły farsz, na to kruszyłam fetę i zawijałam w rożki;) Smakowało by Ci;) Ale faktycznie ten Twój indyk wygląda kusząco;)
-
2010/10/04 14:56:05
no i zrobiłam się głodna. i wcale nie mam ochoty teraz na byleco. chcę tego, co na zdjęciach!!!! babo jedna, żeś narobiła! ;) wszystko wygląda tak, że ślinka leci...

Pozdrawiam
Porcelanowa

www.PorcelanowyBlog.blogspot.com
-
2010/10/04 15:54:17
Czytajac takie teksty o pani Gessler (sporo ich ostatnio) mam wrazenie, ze ich autorzy znizaja sie do poziomu jej samej. Ponizyc, opluc, wysmiac inna osobe - to Polakom najlepiej wychodzi.
-
2010/10/04 16:27:15
droga tehuano! czyżbyś nie zauważyła, że ten program tej pani to czysta kalka angielskiego gordona ramseya, który jeszcze dodatkowo słów wulgarnych używa, a całość skomponowana jest na zasadzie poniżenia interlokutorów, wdeptania ich w ziemię, bo to przecież tabloidowa publiczka kocha najbardziej, bez względu jaka polska czy obcokrewna. Niestety dzisiejsze dziennikarstwo, choć za to określenie Egon Erwin Kisch śmiertelnie by się obraził kocha krew. Nic tak nie ożywia ekranu i strony jak trup! a pani g. dla mamony dała się ochoczo w to wciągnąć.
-
Gość: kuka, *.icpnet.pl
2010/10/04 18:00:09
należałoby sprawdzić przed napisaniem, że Bażanciarnia do Gesslerowej od wielu lat już nie należy - sprawa była głośna, ale co tam... jak sie kogoś nie lubi to można po nim jechać...
A to, ze ten program to kolejna szmira na licencji jakieś zachodniej stacji - to inna bajka - rzetelność na blogu by się przydała!
smacznego!
-
2010/10/04 18:23:50
super przepis a Pani G jaka jest kazdy widzi i niech sam oceni:)
-
2010/10/04 18:31:31
Żenujący tekst.
-
2010/10/04 18:37:15
Dagny, skoro w ślady ojca idziesz, moze się przyłączysz do współtworzenia bloga. Zdjęcia rów i polecaj swoje specyjały
-
2010/10/04 18:40:50
jeżeli poznańska Bażanciarnia już nie należy do pani G. to serdecznie przepraszam. No rzeczywiście dawno jakem na prowincję wyemigrował to i najświeższych wieści nie mam, ale zdania na temat pani G. i jej wielbicieli nie zmienię i tabloidowego dziennikarstwa nie znoszę!
-
2010/10/04 21:46:47
a nawiązując jeszcze raz do pani G. to w internecie nadal firmuje poznańską Bażanciarnię, tak więc miałem prawo nie wiedzieć i zarzucenie mi nierzetelności uważam za niesprawiedliwe
-
Gość: trzaskal, *.home.aster.pl
2010/10/04 22:21:16
Za indykiem nie przepadam lecz spostrzeżenia zarówno staropolskie jak i osobowe .... arcyciekawe.
-
Gość: Lilka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/05 07:18:15
Indyk indykiem, Gesslerowa Gesslerową, ale ten stylizowany język jest koszmarny, proszę pana.
-
2010/10/05 08:13:38
ot, taka zabawa proszę Pani, nie podoba się trudno, mnie bawi
-
Gość: Maja, *.olsztyn.vectranet.pl
2010/10/05 08:58:52
A ja lubię p. Gessler.Wolno mi.Podoba mi się szczególnie obnażanie brudactwa(no czasem brud jest w knajpach kosmiczny) i dyletanctwa właścicieli, ba nawet kucharzy, którzy np nie znaja smaku gorczycy, lub nie wiedza, że jest głównym składnikiem musztardy.A ludzi chca karmić?!Co do jej wyglądu i wlosów- to popatrzcie na inne kucharki w jej programach, o właścicielach ,ale cóż jest bardziej seksownego od inteligencji.
-
Gość: Maja, *.olsztyn.vectranet.pl
2010/10/05 09:01:20
PS. Stylizacja językowa to też musi być spójna.Czasem trąca egzaltacją i jest po prostu śmieszna.
-
Gość: Maja, *.olsztyn.vectranet.pl
2010/10/05 09:11:19
PS2. Tylko nie podejrzewajcie, ze jestem właścicielem knajpy " Pod Żaglami" olsztynskiej, gdzie niedawno była p. Gessler.Ale przynajmniej tam było czysto.I wyposażenie kuchenne mieli na medal.Przykro mi, ale i tak " zbańczą", bo miejsce trefne. Nikt tam nie chodzi, bo to knajpa z widokiem na cmentarz!!!Same stypy.
Sama tam onegdaj wykupiłam stypę. Było smacznie, choć smutno.Skojarzenia złe i knajpa za daleko.Poza tym nazwa bezczelnie ukradziona, bo była przed laty najlepsza knajpa w mieście, która tak się nazywała. Budynek ukradła Kuria Warmińska, a nazwę ten właściciel.
-
2010/10/05 09:14:33
Zgadzam się, dlaczego na pierwszej stronie jets polecany blog pisany takim pretensjonalnym, niestrawnym językiem?????? Na dodatek w komentach jakieś tłumy potakiwaczy, KOSZMAR!!!!!
-
2010/10/05 10:15:29
może i dla Ciebie Szanowna Rose to i koszmar, ale wielu z tych, którzy się wpisują akceptują mój styl życia i to co robię. Moje sery, masło i to jak gotuję i podaję. ja jestem przyjazny ludziom, ja ich po prostu lubię i dlatego być może irytują mnie ci, którzy karierę robią na wdeptywaniu innych w błoto, a że w knajpie MUSI być czysto a kucharz powinien być kompetentny to oczywistość oczywista
-
Gość: M.K.79, 94.75.117.*
2010/10/05 10:53:10
Pierwsze mniam, to na danie Twoje ma reakcja.
Jednak treść z Twych ust płynącą doprawiłbym nieco. Pieprzem i papryką ostrą. Niemniej trafne słowa są Twoje, stąd drugie mniam moje.

Pozdrawiam
-
2010/10/05 13:32:08
Oj. Mag... Chyba komus nieźle nadepnąłeś na odcisk... ;)))
-
2010/10/05 14:10:17
Grafi :-)
Ja tu nijakiego nadepnięcia nie widzę. Można się z czyimś zdaniem nie zgadzać, to zawsze wolno każdemu. Ale wytykać autorowi język? stylistykę? To nie uchodzi i wydaje się być złośliwe. Każdy pisze jak uważa, a mnie i o ile wiem wielu innym, taż właśnie stylistyka bardzo do blogu ziemiańskiego odpowiednia się podoba i miło się czyta. A już do czytania to naprawdę nikogo nie zmuszają i wystarczy stronę zmienić i poczytać co innego, lub co więcej: własnego bloga założyć i pisać, pisać co dusza zapragnie i jakim się chce językiem, a nie tu wybrzydzać. I tyle.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/10/05 17:54:07
Kochana Feli Podpisuje sie oburącz i obunóż pod Twoim wpisem
-
2010/10/05 19:11:37
Feli, ja właśnie miałam na myśli to, że to wytykanie stylu jest wynikiem nadepnięcia na odcisk. Blog Maga jest na tyle znany, że może sama pani G. wyżywa się na forum.
-
2010/10/05 19:25:30
a ja podkreślam jedno - nadal lubię ludzi i lubię z nimi być!
-
2010/10/05 19:53:16
Grafi droga, ja nie polemizowałam z Tobą bynajmniej, tylko właściwie wyzwoliłaś impuls, i uruchomił się włącznik, który mnie uwierał od paru godzin i się wreszcie odezwałam. Czasami człowiek musi, no nie?
A ja lubię ludzi, którzy lubią ludzi i lubię tego bloga :-)))
-
2010/10/05 22:06:36
Musi , bo się udusi ;)))
Buziaki, Feli.
-
Gość: Dagny, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/06 13:11:56
Ale mi na Tatę wjechali, bezczele jedne!!! Jak się nie podoba to wypad, ja rozumiem skomentować, czy smakuje, czy nie, czy się podoba blog; albo faktycznie obrońcom Grubej G. być, bo przecie rola obrońcy w ostatnim czasie to funkcja modna w naszym kraju. Ale bardzo uprzejmie proszę o odczepienie się od języka w jakim prowadzi bloga mój Tato, bo zakładam, że jakiekolwiek doczepianie się do stylistyki wynika z czystego braku zrozumienia polszczyzny! Do książek !!!! A potem na blogi wykształconych wchodzić i komentować język i stylistykę.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/10/06 18:33:51
Brawo Dagny! Broń ojca swego rodzonego
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl