Blog > Komentarze do wpisu
kuchnia cała pyrka- ser się gotuje

Wysyłałem moje sery do restauracji rodzeństwa Kręglickich do Warszawy. Ot, tak dla zabawy dołączyłem kubeczek czegoś co zazwyczaj dla radości rodziny z miasta robię. Otóż wrzucam biały ser, ale podpuszczkowy do stalowej miski, zasypuję kminkiem i świeżo mielonym pieprzem, tę zaś wstawiam w garnek, takoż stalowy, wypełniony wodą, dno wymoszczam oliwą pierwszego tłoczenia, miski rzecz jasna, i na piec stawiam. Tak to sobie, ciągle mieszane przez dwa dni pyrka aż do jednolitej masy dochodzi. Wtedy w mniejsze pojemniki dzielę i zastygnąć pozwalam. Gdy bułka świeża, najlepiej z pełnego ziarna upieczona, zajadać się tym można bez opamiętania. Jaki to komentarz od Agatki, Pani Menago z ulicy Foksal dostałem.- Podałam na stół i usłyszałam- eee to kminek, a ja kminku nie lubię, po chwili zaś- ale to dobre, będę jadła!". Tak więc i do czegoś takiego można serojada przekonać. No to i wstawiłem kolejną miskę, niech się paruje. Obok zaś w moim ukochanym woku jabłka przetarte się smażą. Na niskiej temperaturze powoli, powoli w brąż wchodzą, niczem nie słodzone, jeno dobawione cynamonem, a teraz anyżem takoż.

Będzie co wspominać smak tego babiego lata, co to już się kończy, jeszcze ręką pajęczyny snujące się na wietrze trzeba oganiać, jeszcze słońce świeci, ale rankiem szron trawę kryje. tak więc już niewiele tych ziemiańskich zabaw piwniczkę wzbogacających zostało.

niedziela, 10 października 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/10/10 19:03:52
Dwa dni? Dłuuugo. Ale to chyba piec na blasze, czyż nie? :)
-
2010/10/10 19:14:35
to chyba tzw ser zgliwiały/smażony?
-
2010/10/10 19:18:22
Tym razem, na moję osobiste życzenie, nie jest taki słony jak poprzedni. No ale ja w ogóle prawie soli nie używam.
-
2010/10/10 19:21:38
to nie jest ser zgliwiały-topiony, ten gotowany jest na parze i nie twarogowy czyli z kwasnego mleka a podpuszczkowy
-
2010/10/10 19:47:09
oj, Ziemianinie drogi .. brzmi cudownie ..

-
2010/10/10 20:17:06
w takim razie takiego jeszcze nie jadłam, bo ser smażony jest wielkopolskim przysmakiem, więc go znam ;)
-
2010/10/10 20:29:48
a to jest mój własny wynalazek, ale zaręczam - pyszny
-
Gość: Cav, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/11 00:21:09
A w smaku do czegoś podobny?
Bo serów to już mnóstwo jadłem, ale takiego to chyba jeszcze nie.

Fondue się na myśl nasuwa, ale w tym Twoim to wina niet, więc chyba i smak inny.
-
2010/10/11 08:12:23
połączenie smaku gruyera z wysuszonym twarogiem, podsypany pieprzem i kminkiem, który rozkłada się i łagodnieje pod wpływem długiej obróbki
-
2010/10/11 08:51:35
Ziemianinie , ja taki smażony poproszę! Można?

Do Kręglickich zaglądam i sprawdzę,czy Twój ser podają...


kuchennymidrzwiami.blogspot.com/
-
2010/10/11 09:30:51
oczywiście, że można! ser podają w Bistro Opasły Tom na Foksalu 17
-
2010/10/11 15:45:50
Musi to być pychota :-) I tak jak nie przepadam za kminkiem, to chyba taki "unieszkodliwiony", też by mi pasował. Znałam tylko taki domowy ser topiony, ale ten Twój właśnie jest nie do powtórzenia w domku, bo do całkiem innej rodziny serowej należy. Powinieneś go opatentować. Absolutnie :-)
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/10/11 17:07:30
Kurde Grążel Mam jezor wywalony do kolan i ociekający śliną
-
2010/10/11 23:37:15
Coś mi się wydaje, że to będzie w mojej "knajpie" rarytas tylko ino muszę to jakoś "zgeometryzować pod publiczkę - he he.
pozdrawiam
-
2010/10/13 21:23:36
zacny Ziemianinie zanurzyłem się na chwilę w komentarzach pod twoimi wpisami. Zwłaszcza w tym gorącym okresie. szanuję twoją cierpliwość i takt. zawsze znajdzie się kilka egzaltowanych panienek, niespełnionych poetek czy dziennikarek, które co prawda wiedzą jak pisać, ale nie bardzo mają co. to musi rodzić frustracje.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl