Blog > Komentarze do wpisu
sandacz w boczku
 

Zgłosiła chęc odwiedzenia mnie w moich wioskowych klimatach Kuchnia Pięciu Przemian. Przyjechała ze ślubnym Szczęściem i pociechą w wieku lat czterech i pół. Malec rezolutny nadzwyczaj i jak na swój wiek umny. Podobno od najmłodszego do wszystkich smaków przyzwyczajany. No tom z czeluści lodowni sandacza zacnego wyciągnął. Najsamprzód skropiony cytryną i oliwą natarty odpoczywał. Dostał na to tymianek skruszony, rozmarynu nie za wiele, soli morskiej, mimo, że ryba ze słodkiej wody, no i koperku z ogródka tak by się zazielenił. Gdy to wszystko zaczęło w niego wsiąkać, do brzucha poszło wyborne masełko roboty własnej,

 

całość zaś w boczek i ściśle folię zawinięte by nic nie uronić złożone zostało do piekarnika na 180 stopni nastawionego. Tam trzydzieści minut ryba leżała. Boczuś miękusi był bo w niego sandaczyk był szczelnie zawinięty, przedtem surowy, wędzony.

 

Po tej pół godzince z folii wyrzucony na płytszą część brytfanny w masełku pływał. Do ryby była sałata z rukolą i kalafior na surowo.  Goście chętnie do ryby się przysiedli. Nieco jej zostało,

 

by się nie zmarnowało z ości obrane przez panią Matkę odłożone, przemielone w kotleciki się zmieniło. Ale to inna bajka na inną historię. Goście niestety szybciej niż zamierzali wrócić musieli w pielesze, bo malec niestety w sobie szybko rozwinął to co co z przedszkola wyniósł, siąkając i kaszląc wyjazd wywołał. Ale co na koniu siedział, to siedział.

niedziela, 24 października 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/10/24 19:35:22
Oj, pamiętam jak moje dziecko ciągle przynosiło coś z przedszkola ...
A sandacz, to moja ulubiona ryba! Pozdrawiam!
-
2010/10/24 19:51:04
Piękny sandacz! tak upieczony musiał smakować wybornie.
Pozdrawiam!



kuchennymidrzwiami.blogspot.com/
-
2010/10/24 20:24:34
Oj smakował ci on przewybornie! Zwłaszcza podpasował nam z sałatką z surowego kalafiora! Dziecię figla nam spłatało i choróbsko sobie zafundowało, a my pobyt u Mości Ziemianina musieliśmy skrócić, niestety... Ale co tam... Nadarzy się pewnie kolejna okazja na próbowanie serów, nalewek, pogaduszki do późnego wieczora i wdychanie czystego Liniowego powietrza :)
-
2010/10/24 21:06:20
Mag, ja się z taką pewną nieśmiałością odzywam, alem córka rybaka i ta rybcia na fotografii zupełnie mi sandacza nie przypomina. Chociażby przez wzgląd na kształt płetwy ogonowej i charakterystyczny wygląd pyska. Moim zdaniem pałaszowaliście szczupaka. ;p
Jednak domniemuję, że nawet jako sandacz pyszny był. :)))))
-
2010/10/25 07:35:30
w każdym bądź razie rybi drapieżnik i mięsko pyszne
-
2010/10/25 07:40:49
A ja zazdroszczę Ci Pani Matki.
Dobrego nowego tygodnia.
-
2010/10/25 12:34:43
cudowne, cudowne ..
-
2010/10/25 17:09:03
A skąd myśmy mieli szczupaka?
-
Gość: teklunia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/25 17:41:45
...a boczek lewy, czy prawy? Uśmiechnij się Ziemianinie i nie przejmuj się dagmarą_ 65, bo tych, którzy myślą tak jak ty jest więcej:)
-
2010/10/25 18:02:13
a tak, jak już wziąłem się do tej rybki to mi przeszło. niech tam oszołomy były, są i będą
-
2010/10/26 23:34:18
No i masz, znowum załatwiona!
Poszłabym se chociaż chleba z masłem zrychtować, ale już tak późno, że tylko sie obeżrę oczami po tych zdjęciach...
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl