Blog > Komentarze do wpisu
idzie zima a ja naleśniczki
 

No to już przymroziło. Na termometrze poniżej 5 stopni a w nocy ma być jeszcze zimniej. We Dworze piec rozbujany, więc ciepło i w krótkim rękawku chodzić można. Teraz jeszcze śniegu brakuje by oziminę przykrył i będzie dobrze. Kaczora by na pole jak najczęściej wypędzać to mu złe wapory być może wyjdą, choć w to za mocno nie wierzę, bo jak komu Pan Bóg umu nie dał to i nie przybędzie. Ja zaś na życzenie młodszej latorośli, która konie przyjechała objeździć naleśniczki upichciłem.

 

Ciasto na nie proste - mąki szklanka, półtora mleka ciepłego, całe jajka dwa, łyżeczka soli i dobrze roztrzepać. Sztuka jeno w dobrze rozgrzanej patelni, potem najpierw jedna strona, potem podrzut i druga rumieniec dostaje. Farsz był już ciekawszy. Kura com na niej pyszny rosół uwarzył wraz z włoszczyzną, z kości obrana poszła przez maszynkę, do tego doszły takoż zmielone ziemniaki ugotowane wprzódy. Stanowią one jedną trzecią masy. Całość trzeba dobrze doprawić solą do smaku, pieprzem świeżo zmielonym, kurkumą całkiem obficie, trochę pieprzu cayenne i świeżego curry.

 

Na osobnej patelni, miałko posiekana cebulka lekkiego brąziku dostała, na koniec by się skarmelizował przesypana łyżką cukru. Ta bardzo dobrze wymieszana i lekko przesmażona z farszem wonczas już gotowa i gdy naleśniki gorące, a muszą być elastyczne dla tegoż otulinę stanowiła.

 

Część zrobiłem w ciemnym brązie, część w lekkiej żółci.

 

Gdy gotowe polane sosem słodko kwaśnym zacnie wchodziły i pożarte przez głodną litwę zostały.

P.S. od Emki: Nie pochwalił się jeszcze jak po mistrzowsku podrzucał te naleśniki. Fruwały pięknie.

 

Tylko dlaczego takie dziwne miny przy tym robił?

niedziela, 28 listopada 2010, mag-43
Tagi: naleśniki

Polecane wpisy

Komentarze
2010/11/28 22:57:46
O, rany... A ja w mojej puszczy rosołki z torebki, makaron z sosem z plastikowego kubka, słodkie chwile kisielowate winem zapijałam.... A tu takie naleśniki...
-
2010/11/29 08:23:30
Jesteś mistrzem patelni! Takie numery na naszych oczach wyprawiać...A naleśniczki pychotka!
-
2010/11/29 10:54:21
Jestem za KACZOREM na pole.
Naleśniki uwielbiam. Kiedyś też podrzucałam, teraz się boję i nie wiem, skąd mi się wziął ten strach.
-
2010/11/29 14:08:03
Kaczor na pole!!! Masz Ci rację!!! Niech kuper przemrozi, to i rozum trzeźwiejszy będzie!!!
Mina mocno na naleśniku skupiona, czyżby hipnoza jakaś?
-
Gość: moomoo, *.stk.vectranet.pl
2010/11/29 14:13:14
ja też dziś naleśniczki zrobiłam - z mięskiem! I też pycha!
-
2010/11/29 19:19:55
Najbardziej lubię naleśniki właśnie na słono. Wzmianka o swojskiej kurze wywołała jak zwykle kurczowe przełykanie śliny (a właśnie jestem troszku niezdrowa, ale by się przydał gorący rosół!). Miny pana domu superanckie, ja nie umiem podrzucać naleśników!
P.S. Bardzo ładny kilim maja państwo w kuchni :-)
-
2010/11/29 21:53:52
Z tym kilimem to cała historia. Kiedyś pies rodziców Ziemianina wytarzał się w końskim łajnie. Wnuczki wzięły zwierzę do łazienki w celu odsmrodzenia pod prysznicem. Miga nie była temu chętna, wyszła więc przez szybę w łazienkowych drzwiach. Na szybko, co by zapewnić intymność ewentualnym chętnym do skorzystania z miejsca ustronnego, powiesiłam ten kilim. Drzwi zostały naprawione, ale kilim został, bo wygląda bardziej interesująco niż szyba drzwiowa.

-
2010/11/30 14:04:42
Dziś sobie zrobiłam naleśniki ze szpinakiem. Profanacja naleśników czy nie?
-
2010/12/06 22:29:37
ale popisy dajesz! Tańczące naleśniki:)))super
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl