Blog > Komentarze do wpisu
kurczakowe placuszki z czerwoną kapustą

Uch, wspominanie tych co odeszli to dla mnie wyczerpujące zajęcie. Jedyne co trzyma mnie na duchu to, to, że są gdzieś tam pozbawieni doczesnych trosk, czuwają nade mną z pełną życzliwością, jaką darzyliśmy się w cielesności. Wiem, że będą istnieć również w naszym świecie tak długo jak będziemy o nich pamiętać. Z roku na rok coraz więcej tych, którym zamykając oczy stawiam świeczkę. takie jest prawo życia. By więc sił nie zbrakło i mnie, Mojemu Szczęściu i Pani Matce ugotowałem pyszny i pożywny bulion, który w kubkach podawany podnosił ducha. jak go robiłem opisywał nie będę, bo było to już wielokroć przedmiotem moich kuchennych peregrynacji. Opiszę zaś com wymyślił z kuraka wyczynić potem. Obrałem mięso dokładnie z kości, dołozyłem warzyw ugotowanych przepuściłem przez maszynkę, dołożyłem ugotowanych ziemniaków, te przechodząc przez sitko pięknie je oczyściły. Masę dobawiłem sosem sojowym, słodko kwaśnym chili, lekko posoliłem i dosypałem shoarma masala.

Dałem jej chwilę odpocząć, rozgrzałem na patelni olej ryżowy, uklepałem zgrabne placuszki, obtoczyłem je w tartej bułce i dałem na rozgrzany tłuszcz rumieniąc zręcznie z obu stron, delikatnie drewnianą szpachtułką, bo miękkie, przewracając. Do tego doszła surówka z czerwonej kapustki, którą zręcznie Moje Szczęście w dietetycznej będąc traumie umodziła. Jak zaś niech sama upisze:

"Kapustę modrą posiekałam w przyrządzie, co w prezencie od Felixiany otrzymaliśmy. Zdatny jest i drobno zsiekł ją.  Cytryną następnie zmorzyłam. Jak zmiękła lekko, ale koloru nie straciła, wtarłam do kapusty jedno jabłko, dodałam sezamu, wiórków kokosowych, kandyzowanej skórki pomarańczowej, szczyptę imbiru i cynamonu a na koniec  rodzynek dla słodkości. Dla złamania smaku na czubku łyżeczki cayenne i  kurkumy. Całość polałam olejem lnianym. Mnie smakowało, jak inni ocenili nie wiem, nie komentowali, ale zjadali wszystko z talerza."

poniedziałek, 01 listopada 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/11/01 10:35:36
Jejku, jak ja lubię takie rzeczy. Czytając od razu zrobiłam sie głodna.
Pozdrawiam świątecznie.
-
2010/11/01 14:56:36
ale swietnie te placuszki brzmia,no i wygladaja tez bardzo apetycznie!!! fajny pomysl!!!
Pozdrawiam :)
-
2010/11/01 17:26:48
A ja to tylko kapustkę!
-
2010/11/01 19:15:44
Toć to pyszne jest wszystko!:))
-
2010/11/01 19:36:00
oj pyszne, pyszne :) mniam !
-
2010/11/02 18:15:59
zapachnialo :)
-
2010/11/02 20:27:03
Placuszki tak, ale wiórki w kapuście chyba by mi nie podeszły, proszę się nie gniewać, pani Felixiano :-)
-
2010/11/02 22:51:44
Kapustę "kupuję" w trybie natychmiastowym. Moja rodzina uwielbia surówki z czerwonej, ale takiej jeszcze nasze podniebienia nie miały przyjemności:)
-
2010/11/03 18:24:52
W sobotę idę do knajpy na placki z gulaszem, hi, hi. Apetytu mi na placki narobiłeś.
Pozdrówa.
-
2010/11/03 19:30:42
Mamamarzynia Felixiana to nasza przyjaciółka, Jego Szczęście (ponoć?!) to ja Emka1216. Feli co ty na to?
-
2010/11/06 16:54:50
No to "córka marnotrawna" (hihi) do przytomności zlekka wróciwszy do ukochanego bloga wreszcie zagląda i co widzi? Słowa miodem się kładące na duszy! I jeszcze radocha, że "kręciołek" się przydaje i przyczynił się do przyrządzenia kolejnej pychotki.
Widzę, że moje wtrącanie od czasu do czasu moich trzech groszy na blogu czyni czasem zamieszanie wśród miłych czytaczy.

Mamomarzynia :-)
Hihihi, żeby mnie tak pomylić z Jego Szczęściem, a to się niechcący pokróliczkowało!
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl