Blog > Komentarze do wpisu
nalewek, nalewek to czas
 

Zbliża się nieubłaganym krokiem roku koniec. Starzec ledwie co już dyrda, młody jeszcze płodowe wody pije, ale do szampana się szykuje. tak jak ja dla klucznicy Elyżbiety winko po cichutku w piwniczce ściągam by w karnawał zręcznie w kielichu podać. W nogi jej zacnie idzie i bokiem chodzić zaczyna, no a poza tym wtedy też całą prawdę powie, a klucznicę przecie trzeba na podsumowanie starego przepytać. No i żeby na świątecznym stole godnie się wystawić nalewki czas zacząc ściągać i kupażować. Jak zwykle królować będą dwie Mojego Szczęścia ratafie. Jedna cośmy ją porzeczkami zaczęli, potem garstka agrestu, czereśni, wiśni, brzoskwiń kilka, śliwek różnych i arbuza kawałków kilka. Wszystko to miodem lipowym zalane, potem wódką, na koniec spirytusem dla wzmocnienia smakami przechodzi w dużym kamionkowym garncu. W drugim zaś egzotyczne zapachy w nozdrza biją - limonka, cytryny, pomarańcze brazylijskie, do tego anyż cynamon i by  krajem rodzinnym wzbogacić jabłko winne. To takoż miodem potraktowane, gdy sok na wierch poszedł spirytusem. Cytrusy ze skórki obrane, w ćwiartki skrojone. Poezja w kieliszku zamknięta. Moim okrętem flagowym będzi w tym roku wiśnia w miniaturze (wiśnia miniaturowa). Zwykła wiśnia,  kwietniowymi deszczami zlana, zimnem potraktowana owocu nie dała. Tak zaś malutka jak jagoda gałązki całe obsypane miała najpierw kwiatami,

 

a potem maleńkimi owockami. Miodu dałem godziwie, gdy płyn całość zakrył 70 procentowej okowity dałem pod czubek.

 

Kolor był rubinu bliski, smak wytrawny, lekko w język szczypiący, ale w kompozycji pyszny niezwykle. Niestety agrestówka do końca mi się krokiem szybkim zbliża. Była zaś jako rzeczą Pingwiny z Madagaskaru - słodzio miodzio. Jeszcze dziś na jej wspomnienie język w trąbkę mi się zwija.

niedziela, 05 grudnia 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/12/05 11:31:07
Juz ślinka mi leci na tę wisnióweczkę.
ja kiedyś robiłam pigwówkę w/g przepisu Joanny Chmielewskiej.
Potem była dereniówka.
Obecnie nic nie robię - pić nie mogę.
Agrestówki w życiu nie piłam. Były tylko jakieś morelówki i brzoskwiniówki.
Dobrej niedzieli.
U mnie dziś piękne słoneczko.
-
2010/12/05 13:31:35
Mnie też się zwinął w trąbkę i jak teraz go rozwinę...?
-
2010/12/05 15:20:25
Oj, każdy kto czyta to nie tyle mu sie zwija, co zwisa...
A to drzewko - wprost nierealne!
-
2010/12/05 16:55:59
To nie jest taka zwykła wiśniówka, inaczej smakuje
-
2010/12/05 17:35:36
My mamy drugą turę, więc słowo daję, zaraz zacznę się zalewać. Jeden kielonek z radości, drugi kielonek ze smutku itd... do ogłoszenia wyników ;p
-
2010/12/06 08:27:32
Udanego nowego tygodnia Ci życzę.
-
2010/12/06 22:33:13
mag a powiedz mi co mogę zrobić z rajskich jabłuszek? Ślicznie owocowały w tym roku ale nie mam pomysłu na nie
-
2010/12/06 23:41:09
trufelko - boskie konfitury! nie należy odrywać szypułek ale gotować w syropie wraz z nimi i potem rzadko układać w słoiku
-
2010/12/09 00:18:38
czyli w całości mam wrzucić do gara? z ziarenkami?
-
2010/12/09 08:53:06
tylko porządnie umyć i nic więcej, gotować w syropie, możesz dodać sok z jednej cytryny, ostrożnie wstrząsać, jak będzie gęsty zlać do słoików ostrożnie przekładając owoce szypułkami do góry.
-
2010/12/09 23:16:33
super!Jak zrobię to wrzucę u siebie na bloga:)dzięki
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl