Blog > Komentarze do wpisu
pod puchową śnieżynką przeszła Wilija

Najsamprzód wszystkim  co do mnie zaglądają staropolskie Bóg zapłać za życzliwe słowa z okazji przyjścia na świat Bożej Dzieciny. Tym samym się odpłacam i wszystkiego najlepszego na ten drugi dzień świętowania życzę. Przysypało nas dokumentnie, nadal prószy, tak i chyba jutro z kuligu nic nie będzie. Sanie gotowe stoją, ale przecie gdy taka pogoda koni ze stajni nie ruszę. Wigilija przeszła spokojnie i zacnie. To i przepisami dokumentnymi raczył Was nie będę, jeno relację zdam co i jako po kolejności było. Najpierw Pani Matka opłatek rozdała, którym to rodzina zgodnie dzielić się poczęła, poczem do stołu poszła,do którego młódź dobroci wszelkie znosić zaczęla. Najpierw jajeczka przepiórcze kawiorem czarnym i czerwonym skryte,

po nich barszcz na burakach zakiszonych, roziągnięty mocnym jarzynowym wywarem, w nim kąpiące się po trzy uszka, w których grzyby z kapustką przyprawione. Po gardle przepłukanym przyszła pora na śledzie. Były klasyczne, polskie w oliwie, obok węgierskie, czerwone od przetartych pomidorów i papryki, sułtańskie kąpiące się w bogactwie bakalii, arcyciekawe, bratowe, które brało się na kęs jeden nadziewając wędzoną, ugotowaną sliwkę, kawałek kiszonego ogórka, cebulki kończąc zmarynowanym w tych ingrediencjach śledziku, był śmietanowy z majonezem, zaciągnięty czosneczkiem, szwedzki, gdzie słodycz górę brała.

Każdego trzeba było brać jeno po kawałeczku by biesiady zbyt wcześnie nie skończyć, bo na stól trafiły spanierowane w jajku i mące borowiki, co dzień i noc moczyły się w prawdziwym mleku, za nimi rydze świeże masełkiem polane, do nich pierogi na głębokim tłuszczu zgrzane, jedne z kapustą i grzybami, drugie z serem, pikantne i łagodne. Chwila odpoczynku dla popicia kompotu z owocowego suszu,które też do przekąszenia zacne,

lub żurawinowej orszady, co to nosem bąbla puścić potrafiła. Teraz miejsce musiało być zrobione dla króla karpia. Podany był jakom już wcześniej pisał pod śmietanową pierzynką,

udatny niezwykle, klasyczny na gorąco z masełkiem, po żydowsku z rodzynkami i orientalnymi korzeniami,

w galarecie co zgotowana na rybich łbach. By trawienie wspomóc nalewka  śliwowa była w kusztyczkach zadana. Podczas gdy młódź prezenty spod choinki ochoczo rwała, starsi dobrą kawą się racząc piernikiem przegryzakli, tortem makowym i makiełkami

już raczej oczy pasąc, bo żoładek pełen w nadmiarze. Pokój niech będzie wszystkim, kolędy wiedzone przez Panią Matkę mocno brzmiały, bijąc wesołymi nutami. I tak noc nadeszła, pora Pasterki.

sobota, 25 grudnia 2010, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • Wigilia za pasem

    No i tak, jakże niedawno zasiadaliśmy za stołem, łamali opłatkiem, było nas więcej, seniorów powołano przed niebieskie ołtarze. Smutno, ale za to berbecie kręcą

  • śledziowe gniazdka na świąteczny stół

    Dzięki kommiltonowi mojemu zacnemu Gienowi Wielkiemu Brzucho Mówiącemu . któremu to żal czasu na kiepskie jedzenie, zacząłem uczestniczyć w niezwykle zacnej imp

  • 2019!

    Święta, Święta i po Świętach, a nawet już po Nowym Roku. Zmożona chorobą dopiero pojutrze wracam do pracy, więc powiedzmy, że miałam dłuższą niż zazwyczaj przer

  • Wigilia w szkole!

    Dnia 21 grudnia odbyła się uroczysta akademia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Na początku klasa IV i 0 przygotowały piękne jasełka. Najbardziej podobał się ws

Komentarze
2010/12/25 22:58:08
Miło do Was wstąpić. Dziękuję za życzenia, wiem, że serdeczne. Nawzajem także gorąco życzę wszelkiej pomyślności.
A com se użyła przeglądając zdjęcia i czytając, to moje, chociaż jestem oczywiście okrutnie obżarta. Jednak u państwa są inne potrawy na wigilię niż u nas na Podgórzu. Tylko pewnie ciepło rodzinne takie samo, chociaż moja Mama już się tylko z góry przygląda...
-
2010/12/25 23:00:56
Potrawy wigilijne

Dwanaście postnych potraw na wigilijny stół,

gdy ich spróbujesz, żołądek każdą będzie czuł.

Najpierw czerwony barszczyk z uszkami,

a nieco później kapusta z grochem i także z grzybami.

W kolejnej godzinie biesiady karpie, królewskie ryby,

i następnie paszteciki a w środku grzyby.

Po krótkim oddechu kluski z makiem,

które najbardziej, młodzież zjada ze smakiem.

Z suszonych owoców kompotem popić je trzeba,

żeby śledziowi w ustach uchylić nieba.

Wjeżdża na stół waza z zupą grzybową,

po której będziesz się raczyć kutią nadzwyczaj zdrową.

Przerwy pomiędzy potrawami

upiększamy miłymi rozmowami,

na różne tematy i o różnych problemach,

o życia blaskach i jego cieniach.

Wspominamy miniony rok a także lata.

Przyszłość z przeszłością się przeplata.

Przed północą makowca kawałek plasterka,

a teraz już tylko przed nami pasterka.
-
2010/12/26 07:52:18
Ziemianinie, Tobie i Twoim bliskim wszystkiego dobrego :)
zacna Wigilia :)
pozdrawiam!
-
2010/12/26 13:33:34
Dopiero dzisiaj jestem w stanie cokolwiek zjeść!
-
2010/12/26 13:55:01
Alez jedzenia !:))
Zycze miłego świętowania jeszcze :)
-
2010/12/26 22:02:24
Kochany Dobrodzieju - spóźnione - wybacz, ale żem pracował w te święta z Ojcem Dyrektorem próbując "klub" ratować... Patrząc na twe dania w zachwyt tylko można popaść i życzyć Tobie/Wam samych wspaniałości. Kolejnych znakomitych serów.
To mówiłem ja - Euuułgeniusz Bareya - przez debilne "igrek".
pozdrawiam
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl