Blog > Komentarze do wpisu
zamiast koleją wątróbeczkę smażę
 

No i proszę co to się dzieje w państwie duńskim. Pan minister nie dopilnował by prezesy od PKP się dogadały i najpierw zabrał im to czego jeszcze dać nie zdążył, czyli premie chyba jeno za to, że są, a teraz o własną główkę martwić się musi, bo polecieć może.Mój dziadek mawiał, że w latach jego młodości to według przejeżdżających pociągów zegarek regulować było można, zaś urzędnik Kolei Państwowych to był Pan Urzędnik. Ale wtedy była to jedna instytucja i dobrze zarządzana. Teraz poszatkowali toto w drobiazgi, chyba jak na to dziś patrzę po to by więcej stołków do obsady było. Nikt za nic nie odpowiada i na dodatek jako spółki prawa handlowego bliskie to cała tałatajstwo upadłości. Ale czy my jako państwo, jako Polska możemy sobie pozwolić na życie bez kolei? Nie wyobrażam sobie takiego stanu rzeczy. Przecież to krwiobieg gospodarki, przez durniów bez wyobraźni zaniedbany, że wszystko samochodami rozwieźć można. Okazuje się, że można ale drogo i jak tak dalej to bez dróg zostaniemy bo ciężarówki asfalt na kołach wyniosą. Kiedym sobie tak pofilozofował tom zgłodniał a zdarzyło się, że dostałem świeżą wątróbkę dzika co się na mojej kukurydzy upasł.

 

Śliczniutka, krwista, zamoczyłem na godzinę w serwatce, potem płat skroiłem, na patelni przysmażyła się cebula grubo skrojona, na nią jak na pierzynkę ona poszła.

 

Cebulka w brąz i wątróbka w brąz, niczy nie doprawiana. Gdy już swoją gorącość odebrała, chwilę przed położeniem na talerz dostała zmielonej soli z Bretanii i takoż czarnego pieprzu. Do smaku poszła marynowana papryka i suszony pomidor w oliwie, by sos było czym wytrzeć bagietka nasycona masłem czosnkowym posłużyła. Takem sobie dogodził, żem zapomniał kiedy ostatni raz koleją jechałem.

czwartek, 16 grudnia 2010, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2010/12/16 21:48:06
A ja dzisiaj próbowałam znaleźć właściwy dział we właściwej spółce gazowniczej żeby uzyskać odpowiedź na trzy krótkie pytania. Zgadnij ile telefonów wykonałam i ile razy mnie przełączali różni mili panowie do kolejnych miłych panów. I co najśmieszniejsze, nie mam pewności, że dział, do którego ostatecznie skierowałam pismo jest działem właściwym. "Pani spróbuje..." usłyszałam na koniec. ;)
-
2010/12/16 22:03:34
Grafi, historia krwawa, jak ta w/w wątróbka
-
2010/12/17 07:13:59
Masz rację co do kolei i zegarków. Babcia mi o tym opowiadała. I o tym , że kolejarz to był PAN też.
Wątróbeczkę bardzo lubię.
Udanego weekendu.
Mam nadzieję, że dużo Cię nie zasypało.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl