Blog > Komentarze do wpisu
Felixiany udka faszerowane w kolejowej masakrze

By chwilę czasu ukraść robocie, której u Niej zawsze w bród, zjechała do nas Felixiana. Udało Jej się choć w jedną stronę podróż odbyć samochodem . Feli zaś w poświątecznym powrocie musiała skorzystać z usług PKP. Ludzie moi mili, do czego doszło, Kolei to my już nie mamy! Zostało jeno trochę torów, dobre i to, bo mogli pociąć i do Chin w boomie na złom sprzedać. Minister nie winowaty, nie wiedział biedaczek, że jest tak źle, środków durak na remonty taboru przesunąć nie zdążył, no i wyszło jak wyszło. Władza nowe auta sobie kupiła i kupi, to się przemieści, ludzki motłoch niech się gnieździ w kupie, ogrzewanie się wyłączy, jak się stłoczą, będzie im cieplej. Uch, alem sobie ulżył! Nam zaś lepiej się na duszy zrobiło gdyśmy popróbowali Felixianowych faszerowanych udek, o tym niech sama opowie:

"Napomniana już spieszę pokazać się u Ciebie i sposób na pyszne świąteczne danko pozostawić.

 

Przepis nie mojego pomysłu, ale kiedyś tam wyczytany, w sam raz teraz z czeluści pamięci wydobyty, pasował mi na sylwestrowe danko. Trzeba mi zdradzić, że na przyrządzenie czasu nieco potrzeba, zatem z tej  racji a i z powodu  smakowitości wielkiej wybitnie na świąteczne okazje sie nadaje. Najsampierw (jak mawiali starożytni Słowianie) trzeba borowików suszonych lub inszych grzybków garść sporą lub dwie, zalać 3 szklankami gorącej wody i zostawić na 2 godzinki, lub nockę nawet całą. Następnie grzybki gotuję około godziny, odsączam i drobno kroję.. Wywar grzybkowy zachowuję, bo przyda się potem. Dalej kroję 1-2 cebule w kosteczkę (jakże przydatny tu jest mój ulubiony kręciołek do jarzyn, co to po  kilku obrotach ukazuje nam ślicznie posiekaną cebulkę). Teraz w cienkie półtalarki skrawam białą część pora. Na patelni rozgrzewam 2-3 łyżki oleju ryżowego i szklę cebulę,, dodaję pora i grzybki, zalewam pół szklanką bulionu grzybowego i duszę około 10 minut do momentu odparowania płynu.

 

Po przestudzeniu dodaję rozdrobnione kręciołkiem 2 lub 3 jajka (w zależności od ilości przygotowywanych udek), ugotowane na twardo, mieszam wszystko i doprawiam solą i świeżo zmielonym pieprzem. No to farsz przygotowany i czeka na stosowną chwilę. Następnie udek dorodnych kurczakowych kilka (po jednym na domownika lub szacownego gościa)  przygotować trzeba. Umyte i osączone idą pod nóż i to bardzo ostry!

 

Teraz nieco trudniejsze nastaje. Cierpliwością okupić trzeba dalsze przygotowania: delikatnie wykrawam kości uważając żeby nie ponacinać skórki. Kostki wędrują do zamrażalnika i czekać będą na swój czas, żeby smaczna zupkę na nich ugotować. Wytrybowane udka wypełniam do pełna farszem grzybkowym i spinam wykałaczkami (można zszywać nitką, ale później wymaga to pracowitego usunięcia nitek).

 

Wtedy ognioodporne naczynie do zapiekania smaruję olejem. Wkładam nóżki i zapiekam 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

 

Wywarem grzybkowym co cierpliwie czekał na swoją kolejkę zalewam udka (ciepłym! by naczynie nie pękło jeśli szklane jest). Od tej chwili piekę jeszcze 30 - 40 minut. Po tym czasie udka przekładam na talerz i usuwam delikatnie wykałaczki lub nitki. Sos wlewam do rondelka i zagęszczam łyżką mąki pszennej lub ziemniaczanej (wtedy sosik jest doskonale aksamitny) rozmieszaną z niewielką ilością zimnej wody, zagotowuję cały czas mieszając. Doprawiam do smaku otartą skórką cytrynową z 1 cytryny, solą i pieprzem. Dodaję natkę pietruszki i zabielam śmietaną. Znakomicie sprawdza się podana do udek sałatka, którą już wcześniej opisałeś.

Myślę, że tym smakowitym dankiem udało mi się uczcić należycie powitanie Nowego Roku i liczę, że smakowało współbiesiadnikom naszego sylwestrowego wspaniałego spotkania :-)

                                                                                               felixiana"

P.S. Feli opisała wyżej i sfotografowała wersję obiadową. Pozwolę sobie dodać jeszcze jedno zdjęcie, bowiem w trakcie wieczoru sylwestrowego spożywaliśmy wersję soft, bez dodatków, za wyjątkiem delikatnego pietruszkowego sosiku, którym  udka były polane.

 

Pychotka. - emka1216

piątek, 07 stycznia 2011, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2011/01/07 11:32:02
Cóż to jest ten tajemniczy KRĘCIOŁEK????
-
2011/01/07 11:34:51
no no, tresciwie to bardzo wyglada:)
-
2011/01/07 13:09:20
Już wyjaśniam: otóż żartobliwie przeze mnie nazwany kręciołek to absolutnie genialny pomocnik w każdej kuchni. To plastikowy pojemnik w którym przemyślnie osadzony jest wyjmowalny wirnik z trzema bardzo ostrymi ostrzami i z pokrywką , na którą z kolei jest nasadzana ręczna korbka. Wszystko co wrzucę do pojemniczka: kawałki cebuli, pora, papryki, jabłka, orzechów, jajka na twardo, sera żółtego czy białego, po kilku obrotach korbką jest rozdrobnione na malutkie kawałeczki, w sam raz do dodawania do potraw. Koniec z płaczem przy krojeniu cebulki! Często przyrządzam danka z dużym udziałem jarzynek, więc przydaje się bardzo często i wspaniale spełnia swoje zadanie. Cieszę się, że i w Ziemiańskiej kuchni znalazł swoje miejsce :-)
-
2011/01/07 13:15:30
Wygląda może treściwie, ale jest delikatne i smaczne. Udko kurczaka i jarzynki to nie nadmierne obciążenie brzuszka, a te trochę grzybków... No cóż, w tej postaci też zbytnio nie dodają one (zwłaszcza kalorycznie) ciężkości potrawie :-))
-
2011/01/07 13:50:42
oznajmiam wszem i wobec jest to pyszne niezmiernie i z wszelakim dodatkiem obiad stanowi wręcz królewski. Vivat Felixiana!
-
2011/01/07 14:55:22
Faktycznie delikatne
-
2011/01/07 15:12:24
Emka :-) Mag :-)
Skromnie spuszczam oczka i dziękuję bardzo za tak znamienitą pochwałę!
-
2011/01/07 18:44:16
Chyba bym sobie nie poradziła z wytrybowaniem...
-
2011/01/07 19:00:34
aż szkoda że na blogu nie można spróbować takich smakołyków :)
-
2011/01/08 08:50:10
Gdzie można kupić taki kręciołek, bo urządzenie to jest bardzo przydatne ?
Dziękuję za rady w moim blogu. Uśmiałam się. Grunt to poczucie humoru.
U mnie dziś prozaicznie - schaboszczak, kapucha zasmażana, ziemniaczki z wody. Bez zupy.
Dobrego weekendu.
U mnie od wczoraj pada deszcz...
-
2011/01/08 17:59:59
Ja tradycyjnie padam do nóżek przed majestatem takiego kulinarnego talentu, bom sama kuchenne beztalencie :)))
Pyszne to było zaiste. Mniam...
-
Gość: kot, *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/07/15 09:41:56
Błagam, nie piszcie w tym dziwnym stylu. Przepis ciekawy, ale nie da się tego czytać.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl