Blog > Komentarze do wpisu
chleba powszedniego oddam Ci Bracie Żydzie

Nie wiem, ostatnimi czasy znowu żyję w rozdarciu. Jan Tomasz Gros budzi demony. Ja przywiązany teraz do ziemi a on o żniwach, ale innych niż te, które latem mnie czekają. To co znam z rodzinnych przekazów to tradycja Kmicica i Zagłoby, ryt Sienkiewicza. Ojciec, członek warszawskiego Kedywu wykonujący wyroki na szmalcownikach, dziadek - farmaceuta pomagający z pełnym sprytem kolegom z zawodu a innego wyznania. Z mlekiem matki piłem tolerancję dla innych, czy rzecz dotyczyła innego koloru skóry, czy wyznania. Ojciec - wychowanek jezuitów z Chyrowa, najmilej wspominał czasy szkoły powszechnej w Równem, gdzie zamieniał białą bułkę z masłem i szynką na czarny chleb z cebulą i czosnkiem, które to obiekty oboje on i pejsacz pożerali w kącie by nikt ich nie złapał. Teraz dowiaduję się, że większość mojego narodu w czasie wojny to łotry, które współuczestniczyły w mordzie, chłopi doprowadzający setki tysięcy niedawnych sąsiadów w ręce niemieckich żandarmów by zagarnąć resztki ich dóbr. Czasami nawet mordujący w mroku świńskich chlewików łopatą, wrzucając potem truchła w gnój. Nie wiem, sam nie wiem co mam o tym sądzić. Niedawno przeżywaliśmy katharsis Jedwabnego, to niedaleko Wizny i Jarnutów gdzie mój ród siedzi od czternastego wieku. teraz szykuje się nam kolejna ekspiacja. Przyznam się szczerze, że wolałbym naprzód iść, zamknąć za sobą odrzwia historii, ale tu przez dziurkę od klucza umykają demony. Dlatego też rozdarty piekę chleb dla Ciebie Bracie Żydzie. Połam się nim ze mną siądź przy jednym stole. A było to tak - niecały kilogram mąki pszennej, grubej, do dopełniania całości trochę żytniej, dwa opakowania drożdży piekarniczych, łyżeczka cukru i soli jedno jajo, dwie łyżki czosnku niedźwiedziego, jedna ziół prowansalskich, trochę curry, szklanka mleka i dwie łyżki oliwy pierwszego tłoczenia, jak potrzeba to wody. Teraz trud mnie czekał pracowitego wygniatania by wszystko w jedną, lśniącą masę się połączyło. Po godzinie ciasto odłożone na dwie godziny w cieple pod lnianym obrusikiem odpoczywało. Wyrośnięte znowu rękami przepracowałem tak by powietrza w środek dostało. Znowu z pół godziny dałem spocząć ale już ukształtowane w bochenek. Potem poszło do rozgrzanego na 190 stopni pieca na pieczeniowym papierze, piec wodą spryskany, takoż i bochenek i tylko ze czterdzieści minut czekać zostało na efekt. Zapach był boski, w piecu jeszcze pozwoliłem wystygnąć.

Pozwól Bracie bym Ci go dał w darze jeśli członkowie mojego plemienia zawinili.

wtorek, 11 stycznia 2011, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2011/01/11 22:18:10
Kiedyś mój uniwersytecki nauczyciel powiedział, że dziwne jest to, że w Polsce ludzie albo nienawidzą Żydów albo ich kochają. Nie ma wobec Narodu Izraelskiego obojętnych uczuć w Polsce. Lubię jednak myśleć o tym w ten sposób, że to jednak Polska była przez wieki bezpiecznym schronieniem dla prześladowanych w Europie Żydów.
Nie wiem czy tak do końca da się zamknąć drzwi, nie jeśli wciąż żyją sprawcy i nie jeśli groby są wciąż bezimienne (chyba muszę newsy poczytać - bo nie wiem o co chodzi tym razem, więc czemu się tu w ogóle wypowiadam - chleb chciałam pochwalić i szczodrość)
-
2011/01/12 08:26:23
Ja, mieszanka niemożliwa (babka znad Morza Czarnego , dziadek Wilniuk, pradziadek Mazur, babka poznanianka) od małości słyszałam o dobrych Niemcach wśród złych Niemców i złych Polach wśród dobrych Polaków. Jakoś we mnie wyrosła myśl, że zło i dobro nie ma narodowości, że jest przynależne do konkretnego człowieka.
Inność, odmienność budzi we mnie ciekawość i chęć poznania i zrozumienia tej odmienności.
A chlebuś piękny. Napuszczam mamę na Twojego bloga, może pobawimy się w piekarki ;p
-
2011/01/12 08:48:21
Nigdy nie rozumiałam dzielenia ludzi pod kątem wyznania, koloru skóry itp. Człowiek to jednostka, reprezentująca siebie. Grafi ma racje zło nie jest przypisane konkretnemu narodowi lub rasie. Zło to cecha jednostki. Cykliczne nagonki i odkrywanie prawd prawdziwych jedynie śmieszą mnie i oburzają jednocześnie. Generalizowanie i wkładanie do jednego worka, może zrobić więcej krzywdy niż dobrego.
A chlebusia tylko powąchałam, ale mój żołądek powoli dochodzi do siebie, więc nadrobię. Chociaż jakby pociągnąć aktualny sposób odżywiania, może sylfida się zrobię?
-
Gość: Kinga, *.dynamic.chello.pl
2011/01/12 09:14:45
Nie ukrywam, że jestem bardzo wzruszona, Ziemianinie. Nic więcej dodać nie potrafię. A chleb cudownie się pyszni ku uciesze mojej.
Ps. Proszę, znów znalazłam u Ciebie wspólny punkcik na mapie życia - mój Dziadek był absolwentem szkoły oficerskiej (kontrwywiadu?) w Równem.
Pozdrawiam.
-
2011/01/12 10:56:41
Nie rozumiem motywów postępowania prof. Grossa. To już jego trzecia książka, która zieje antypolskim podejściem oskarżając cały naród Polski o antysemityzm. Tym razem Gross stawia tezę, że Polacy skorzystali materialnie na zagładzie Żydów przejmując ich majątki i wchodząc na opuszczone przez nich miejsca pracy. Uważam, że generalizowanie w sprawach etnicznych to rasizm. W każdym narodzie, nie wyłączając Polaków i Żydów, są ludzie dobrzy i źli. A książek Grossa nie uważam za historyczne tylko paszkwile na nasz naród.
A chlebek wygląda i z pewnością jest lub był pyszny.
-
Gość: Aga, *.ssp.dialog.net.pl
2011/01/12 10:58:38
Jak to mówił Piłsudski naród dobry tylko ludzie...
Wojna to zawsze rana i rysa na ludzkich charakterach. Strach, śmierć i głód złamią niejednego. Jestem młoda osobą. Nie mam problemu z akceptacją tego, że moi rodacy zachowywali się w taki sposób. Boli mnie raczej reakcja tych którzy chcieliby zamieść sprawę pod dywan, uciszyć, umyć ręce. O ile mogę zrozumieć pokolenie wojny, ludzi starszych, nie rozumiem ludzi młodych którzy zachowują się jakby ktoś tym zarzutem napluł na nich osobiście. Zło jest złem niezależnie od narodowości i od tego "kto zaczął pierwszy"
Wzruszył mnie ten Twój chleb pokoju.
Wszystkiego dobrego Ziemianinie :)
-
2011/01/12 15:56:21
Pięknie rzekłeś Ziemianinie, podzielam Twoje odczucia i to samo wyniosłam z domu mego rodzinnego. Równie mogę się podpisać pod słowami Grafi i Emki. Cóż dodać można? Naiwnością jest w tych czasach wierzyć, że coś w tym względzie się zmieni. A jednak tkwi we mnie przekonanie, że to dobro kiedyś zwycięży nad podziałami. Nie wiem ile pokoleń minie, zanim to nastąpi. Ale dobrze mi z takim założeniem. Dobrze powiedziane: chleb pokoju.
-
2011/01/12 21:40:33
Pan jest mądrym człowiekiem. I dobrym piekarzem ;-)
-
2011/01/13 09:39:30
Wzruszyłeś mnie Ziemianinie...podzielmy się tym twoim chlebem wszyscy...
-
2011/01/13 12:35:14
Ja też się wzruszyłam. W moim domu też uczono mnie tolerancji.
A zapach chlebusia już czuję.
Desz wciąż pada. Już wolałam śnieg.
Pozdrawiam.
-
2011/01/13 16:50:32
W pierwszej chwili chciałam napisać - wzruszające... Ale to nie jest TO odczucie. To co napisałeś, Ziemianinie Szanowny, jest przejmujące, przenikające, przyprawiające o - jeszcze mam gęsią skórkę - dreszcz.
Dziękuję... i za ten tekst, a za ten chleb - symbol.
Bardzo serdecznie pozdrawiam
Magda
-
2011/01/13 20:10:13
za wszystkie Wasze słowa serdeczne dzięki. Ja nadal uważam, że człowiek to brzmi dumnie
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl