Blog > Komentarze do wpisu
Polędwiczka z zielonym błyskiem

Miała odejść, jużem się do topienia Marzanny brał, w rowie bo wody pełen, a tu zima wryt i jest z powrotem. Diabli nadali i ogonem w tym pogodowym garncu kręcą. Co to będzie nie wie nawet najmędrsza babka we wsi. Na świecie też nieciekawie, wyczytałem w gazecie, że posły młódź rozpijają by ją do polityki przyciągnąć. Jak się który nawali to smrodu czuł nie będzie jaki z tego bagna ciągnie. Jeno informacja mało wiarygodna, bo po pierwsze z Kielc, po drugie czytał ją z kartki małolat, jedno co uczciwie zeznał, że on jako nieletni nie pił ino widział. A ponieważ za jego plecami czaiła się w kobrowych zwojach Kempa, nic a nic nie wierzę. Jeno co to bym ją przetrzepał i to solidnie, że gówniarzy od małego w błocie tapla. Żeby się odchamić i z brudu oczyścić Moje Szczęście postanowiło polędwiczki przyrządzić. Nacięło ci ono pora co niemiara, białe i zielone, lekko oliwą podlała i na to złożyła mięsko. Wierzch posypała ziarnem słonecznika i suszonymi w lecie, własnoręcznie jabłakmi.  Jako przyprawy użyła czosnku niedźwiedziego, startego mą ręką korzenia kurkumy. Wszystko to duszone było w dużej ilości piwa jasnego dobrej marki. Sól rzecz jasna do smaku. Koniec był taki, że piwo zupełnie odparowało, jeno gęsty sos się ostał.

Polędwiczka od zielonego pora i niedźwiedziego czosnku seledynowego błysku dostała, nie mówiąc już o tym, że wszystko mgnienie oka trwało, raptem jak się brała, a już obiad na stół szedł. Do wszystkiego podała rukolę z mielonymi włoskimi orzechami,

jednak nie za miałko, oliwą podlaną.

Pyszne to nad wyraz i do ostatniego ździebełka z talerzy znikło. By się lekko podalkoholizować podała dobre, czerwone wino, ale na nią nikt z kartki donosów czytać nie będzie.

sobota, 19 lutego 2011, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

  • HEAD - znaczy głowa

    Kiedyś napisałem o Kempie i Pawłowicz – straganiara i maglara. Nie pamiętam której, który tytuł nadałem? Mam nadzieję, że obie panie czytając ten artykuł

  • Kempy Mikołaj

    Art. 31. 1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. 2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, c

Komentarze
2011/02/19 17:11:59
pysze i ta zieleń .. zieleń piękna wiosnę nam sprowadzi !
-
2011/02/19 19:42:38
W życiu takich smaków nie próbowałam. Aż pachnie przez ekran. I ta rukola z orzechami, jak to dobrze mieć takie Szczęście u boku!
-
2011/02/19 19:51:49
A polędwica tylko w piwie była, bez oliwy i tłuszczu jakiegokolwiek
-
2011/02/20 09:01:08
Taka polędwiczka to pyszna musi być , no i ta zieleninka,mniam :)
Pozdrawiam:)
-
Gość: czercz, *.adsl.inetia.pl
2011/02/20 09:10:05
Rukola sama w sobie ma smak orzechowy, więc chybiony pomysł dać ją z orzechami.
-
Gość: czercz, *.adsl.inetia.pl
2011/02/20 09:53:26
zapomniałem dodać, że na zdjęciach to roszponka, więc nie popisałeś się Pan
-
2011/02/20 09:55:10
a to się chybiaj czercz! my i nasi goście pochłonęliśmy ją z wielkim smakiem, że nic nie zostało, do polędwiczki pasowała znakomicie.
-
2011/02/20 10:12:23
Bo roszponka to była, a dzisiaj będzie roszponka z rucolą. Tak to jest, jak ktoś gotuje, ktoś inny pisze, a jeszcze ktoś trzeci zdjęcia robi na blogu je umieszcza. ;)))))
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl