Blog > Komentarze do wpisu
Felixiany kotlety ziemniaczane, kurczakowa improwizacja i takie tam przemyślenia
 

Nawiedziła nas wirtualnie nasza kochana Feli. Zaczęła znów kusić nas swoją lekką i smaczną kuchnią. Oddaję jej głos.

Natłok spraw trudnych, uciążliwych i po prostu przykrych  powoduje, że zamiast walczyć z przeciwnościami  losu, odparować niesłuszne ataki jak by należało, czasem człowiek  się wycofuje, chowa we własnym wnętrzu, jak w skorupce ślimaka. Bo w tej skorupce-norce wydaje się panować spokój, bezpieczeństwo i sprawiedliwość.  Ale pamiętać też trzeba, że ta skorupka też jest dość krucha. I cała rzecz polega na tym, żeby ją tak wzmocnić, aby nic już nie było w stanie zagrozić.

A co nas, niepoprawnych wrażliwców, nieodpornych na ludzkkie złośliwości potrafi tak wzmocnić? Dobre słowo kogoś bliskiego i niezawodnych przyjaciół, wyciągnięta ręka, uśmiech, pomoc w wytworzeniu dystansu i odwrócenie uwagi od raniących spraw, no i chęć oczywiście własna wydobycia się na powierzchnię. No i jeszcze perspektywa przesympatycznego spotkania ze wspaniałymi ludźmi i to w takim otoczeniu - jednym słowem: wiosna i wyprawa na Zlot do Słońska!

Tak więc już nieco zdystansowana, mogłam wyjść nieco poza prozę życia w kuchennej ostoi  i uruchomić twórczą improwizację.

I choć potrawa nie na miarę dziejów, to jednak  wyszło z tego niezłe i kolorowe (tak lubię najbardziej) danko.

Wzięły udział w tworzeniu:

Ziemniaki w ilości ok. 1 kilograma, 2 cebulki średniej wielkości, jajka również dwa (chyba, że ma się pod ręką gęsie jajo jak u Ciebie, to wtedy jedno), ok. 10 dkg mąki pszennej lub ziemniaczanej. W moim wydaniu użyłam mąki ziemniaczanej. Dalej wystąpiły: pieczarki, seler naciowy, czerwona papryka i piersi kurczaka, kilka marchewek, zielona pietruszka.

 

Najpierw zatem ugotowane i przeciśnięte przez praskę ziemniaczki zaprosiły do towarzystwa przesmażone na oliwie extra virgin cebule, przedtem pięknie zeszatkowane jarzynkowym "kręciołkiem", jajka i mąkę.

Potem dla dosmaczenia trafiło trochę soli i świeżutko zmielonego pieprzu czarnego. Wszystko to po wymieszaniu dało pyszną masę, gotową żeby uformować z niej zgrabne owalne kotleciki.

Na koniec jeszcze zyskały ubranko z tartej drobno bułki i poszły sie wygrzewać na patelni na niezbyt gorący olej ryżowy aż do uzyskania pięknej rumiano-złocistej skórki.

 

Żeby więcej barw na talerzach zagościło, wymyśliłam sobie do kompletu sznycelki ze zmielonych piersi kurczaka, drobno zeszatkowanej papryki i selera naciowego oraz zielonej pietruszki. Masa sznycelkowa doprawiona została jeszcze solą, pieprzem, cayenne, i czosnkiem niedźwiedzim.

Może być coś prostszego a zarazem bardzo smakowitego? Efektu wizualnego i pychoty dopełniły pieczarki w plasterkach usmażone na masełku i marchewka skrojona tradycyjnie w kosteczkę z odrobiną beszamelu. Ot i wszystko. Zapraszam na leciutki obiad! felixiana

Smacznego życzę. 

                                                                                                         

poniedziałek, 04 kwietnia 2011, mag-43

Polecane wpisy

  • warzywa są w ogródku

    Czas ostatni bujny był niezwykle.Najsamprzód Stary Rynek w Poznaniu, gdzie moja Bomba czosnkowa sięgnęła po Kulinarne Dziedzictwo, potem zaś Gruczno gdzie przyj

  • Felixiany pierożki z ryżem i różnościami

    Nareszcie się objawiła po raz kolejny i częstuje nas swoimi pysznościami Felixiana - Ania nasza kochana. A oto czym dzisiaj nas raczy: "Pogoda w drobną kratkę.

  • Felixiany szpinakowe placuszki i sos serowy

    I uraczyła nas nasza przyjaciółka Felixiana nowym pysznym dankiem. Szkoda, że tylko na zdjęciach. " Ostatnimi czasy po przeżyciach jakie zafundował mi mój kompu

Komentarze
2011/04/04 22:23:15
no i wiedziałem, że na Feli liczyć mogę! szybko, w miarę, kolorowo bardzo i smakowicie niezwykle, zarazem niezbyt ciężko by wątroby do zbyt mocnej pracy nie zapędzać.
-
2011/04/04 22:36:14
Dzięki Ziemianinie :-)))))
-
2011/04/06 07:40:04
A wyciągnąć Cię z Tej skorupki to jest dopiero trudnoś.
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/06 09:33:27
No masz rację Emko... ale staram się jak mogę wychylać łepek. W końcu wychynę cała i będzie dobrze. Na pewno!
-
2011/04/06 09:45:15
Nie ma to jak Feli.
Dziękuję za życzenia urodzinowe.
-
2011/04/06 12:48:18
Hanula :-)))))))
-
2011/04/07 15:16:54
Pięknie, smacznie i kolorowo:)
-
2011/04/07 17:56:58
Dziękuję Judik1119 :-))
-
Gość: czesiag, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/09 10:26:55
A czy do tych sznycelków dodałaś jakieś jajko ,mąkę-- coby się trzymało?
-
2011/04/09 11:56:44
Sorry, że nie wspomniałam o jajku do sznycelków. Oczywiście musi być troszkę jakiegoś spoiwa, ale nie dużo. Np. na dwie piersi kurczaka 1 jako jest wystarczające. Jak ktoś lubi bardziej zwarte, to można dorzucić 1,5 łyżki stołowej tartej bułki. Ja tego nie robię, bo to ma być nader delikatne i lekkie danko. Dziękuję za przypomnienie :-))))
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl