Blog > Komentarze do wpisu
Felixiany świąteczne polędwiczkowe ruloniki

Feli swoja obietnicę zrealizowała. Przysłała przepis na kolejne pyszności w jej wykonaniu. Zapraszam:

"Zapowiadałam kolejną część słońskich smaków, ale na drodze stanęły Święta, no i jakoś łatwiej stołowe aktualności było mi opisać. Do słońskich potraw rychło powrócę.

Wielkanocne dni zostały kulinarnie uczczone: w pierwsze święto tradycyjnym ale i przednim żurkiem z jajkiem, czarną kaczką z pomarańczami i jabłkami. Ale to żadne w kuchni nowum i rewelacje. Za to w dzień drugi odezwała się kulinarna wena czyli  pełna improwizacja.

 

W chłodzie cierpliwie czekały sobie wieprzowe polędwiczki, same ciekawe, co też z nimi pocznę i jak się zaprezentują na świątecznym stole. I może nie ma tu nadto dużo możliwości, ale jak się włączy myślenie, to całkiem zacne rzeczy z tego wychodzą.

Jako, że lubię rzeczy zakręcone, jak i jak już wiadomo jarzynki w każdej postaci , to i wymyśliłam sobie polędwiczkowe ruloniki.

 

Sześć ładnych polędwiczek zostało potraktowanych tłuczkiem, ale na tyle delikatnie, że pozostając całe rozciągnęły się w piękne duże medaliony. Po tych torturach posolone, natarte świeżutko zmielonym pieprzem i skropione oliwą e.v. poszły znów do chłodu, żeby poodpoczywać i poczekać na odpowiednie towarzystwo.

A do towarzystwa przeznaczyłam mrożony szpinak. Odparowany na patelni z odrobiną soli i hiszpańskiego czosnku nabrał konsystencji miękkiej i pachnącej masy. Potem ułożył się wygodnie na płatach polędwiczek  i zaprosił jeszcze czosnek niedźwiedzi, majeranek i płatki suszonych pomidorów, aby oddały mięsku swe aromaty. Na to  jeszcze lekkie skropienie oliwą e.v. i polędwiczki mogły być zwinięte w zgrabne ruloniki, nie wymagające nawet spinania.  

Potem opieczone krótko na patelni na ryżowym oleju nabrały właściwej złocistości i powędrowały do folii. Ułożyły się wygodnie w brytfannie i poszły do piekarnika nagrzanego do 200 °C. Po mniej więcej 20 minutach tej spiekoty obniżyłam miłosiernie temperaturę do 185 st. i piekły się tak jeszcze  około 40 minut. Namiocik z folii sprawił, że nic ze swej soczystości polędwiczki nie straciły, za to nabrały delikatnej miękkości.

 

W takim wydaniu polędwiczki bardzo lubią różne sosiki, ale najbardziej świątecznym i pasującym wydał się lekki a niezwykle oryginalny sos żurawinowy.

Intensywny dość smak przesmażonej żurawiny łagodzi nadzwyczajnie w tym sosie majonez połączony z jogurtem naturalnym. Trzeba do sosiku:

5 łyżek przesmażonej żurawiny (domowej lub ze sklepu), 3 łyżki majonezu, 1 jogurt naturalny, sól i odrobina pieprzu czarnego. Wszystko mieszam, doprawiam do smaku solą i pieprzem.  Żurawina jest zazwyczaj dość słodka, więc jeśli trzeba, dodaję nieco soku cytrynowego.

Zapewniam, że połączenie jest wyborne! Dla jarzynkowego uzupełnienia dania i przygotowałam jeszcze sałatkę z ulubionej sałaty lodowej, papryki żółtej i czerwonej rozdrobnionej w kręciołku, pokrojonych w kosteczkę pomidorów i zeszatkowanego ogórka. Warzywka skąpały się w sosie śmietanowo-jogurtowym z 2 łyżek dodatkiem majonezu, 1 łyżki przecieru pomidorowego, soli, pół łyżeczki cukru i pieprzu.

A jakby było nie dość kolorków i smaczności, danie ozdobiły pyszne paseczki lekko słodkiego żółtego melona i pomidorki koktajlowe.

Danie wyszło bardzo lekkie, delikatne i smakowite. Całkowicie obyło się bez jakichkolwiek innych a konkretnych dodatków: ziemniaczków, ryżyku czy też kluseczek. Błogie uśmiechy były wystarczającą nagrodą za przygotowanie świątecznych ruloników. Felixiana"

Polędwiczek na zdjęciu nie posiadam, ale w Słońsku Feli potraktowała nas swoimi naleśnikami z tymże żurawinowym sosem.

 

Były ... nie do opisania, a sos pieszczący podnienbienie nie do podrobienia.

czwartek, 28 kwietnia 2011, mag-43

Polecane wpisy

  • warzywa są w ogródku

    Czas ostatni bujny był niezwykle.Najsamprzód Stary Rynek w Poznaniu, gdzie moja Bomba czosnkowa sięgnęła po Kulinarne Dziedzictwo, potem zaś Gruczno gdzie przyj

  • Felixiany pierożki z ryżem i różnościami

    Nareszcie się objawiła po raz kolejny i częstuje nas swoimi pysznościami Felixiana - Ania nasza kochana. A oto czym dzisiaj nas raczy: "Pogoda w drobną kratkę.

  • Felixiany szpinakowe placuszki i sos serowy

    I uraczyła nas nasza przyjaciółka Felixiana nowym pysznym dankiem. Szkoda, że tylko na zdjęciach. " Ostatnimi czasy po przeżyciach jakie zafundował mi mój kompu

Komentarze
2011/04/29 07:03:46
pyszności !
-
Gość: Kinga, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/29 13:47:34
Za przeproszeniem, ślinotoku dostałam:) Przepis już wydrukowany i mam nadzieję, że nadchodzący czas wolny umilę rodzinie pysznym obiadem:) Czy naleśniki były z warzywami? Dla Drogorodnego muszę zaserwować w wersji wege.
-
2011/04/29 14:35:32
Naleśniki serwowane w Słońsku były właśnie z warzywami. Naleśniki francuskie, bo takie właśnie uwielbiają farsze warzywne i co w nich siedziało jak najszybciej zapodam Gospodarzowi bloga i może się tak zdarzyć :-)) że je szybko opublikuje i będzie wtedy kawa na ławę :-)
-
2011/04/29 21:56:00
smakowitości :)
czekam jeszcze na naleśniczki...
-
2011/04/30 08:56:08
Znając Feli, przyłoży sie i opisze
-
2011/05/01 13:01:47
Taki sos żurawinkowy uwielbiam.
Buziaki niedzielne posyłam.
U mnie dziś tylko fasolówka, ale ją lubię.
-
2011/05/02 18:37:08
Przepisy pani Feli zachwycają nie tylko opisem, dzięki któremu można sobie dokładnie wyobrazić smak, ale także niezwykłymi kolorami na każdym etapie przygotowania. Chciałabym popraktykować u Niej, a potem iść na szkolenie do Pani Matki.
"Szefowi" nie ośmieliłabym się zawracać głowy, chociaż z niego też mistrz nad mistrze :-)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl