Blog > Komentarze do wpisu
Turczyn mści się za Wiedeń
 

Chcąc się oderwać od tej, naszej polskiej rzeczywistości na dni kilka z Moim Szczęściem wyrwaliśmy się w obce kraje. Wybór za przyczyną przyjaciela Andrzeja padł na Turcję, przekonywany tym, że w czasach zaborów Sułtan zawsze wywoływał posła Lechistanu. Niestety od tamtego czasu wiele się zmieniło, a Ataturk wiele spustoszeń poczynił w ichniejszej mentalności. Na wierzch zwłaszcza wyszła turecka przebiegłość i chytrość, chęć odrapania biednego Polaka z grosza ostatniego. W tym miejscu zarzekam uroczyście - trzymajcie się z dala od biura JET, które na szumnie zwaną Riwierę ekspediuje. Z punktu orżną Was na jednym dniu i zamiast siedmiu dni wypoczynku będziecie mieli sześć, bo jeden wyrwą Wam na podróże zręcznie byście ich nie objadali i ręczników nie brudzili dnia ostatniego z samego rana wyrzucając z hotelu. Tenże zaś cztery gwiazdki posiadając, jeno że miejscowe, położóny jest na samym brzegu czteropasmowej szosy. Dadzą Wam za dopłatą 25 Euro pokój z widokiem na morze, jeno by na nie spojrzeć najpierw natkniecie się wzrokiem na ten niezwykle ruchliwy dukt, którego warkot będzie Wam dostarczał wrażeń 24 h na dobę. Morze, do którego docieracie podziemnym tunelem jest za i ono jedynie przyjemne i wrażeń dotarczające. By informacji było dość hotel  zwie się Santana i leży na obrzeżach Alanyi. Uf, tom sobie ulżył, teraz słów kilka o jedzeniu. Jedyne co było w pierwszej klasie to codziennie świeżutki, smakowity niezwykle jogurt, który okrasić było można lejącym się miodem i skandyzowanymi w nim owocami - granatem, skórką pomarańczy, morelą, wiśnią. Pychota niezwykła! Na mięsa nie liczcie, dostaniecie jeno gotowaną, poczem wysuszoną kurę polaną sosem niewadomego pochodzenia, kebabczi z z mięsa nieznanego rodzaju, zmielone na miazgę i by smak i zapach zabić przeprawione chili z curry.

 

Z grilla dostaniecie solonego śledzia, cuchnącego długim przechowywaniem w beczce i nie odsolonego właściwie, ba nawet cytryną przed obróbką cieplną nie zaprawionego. Osłodą jeno były podawane w dużej ilości świeże warzywa wszelakie oko soczystą zielenią cieszące,

 

kiszone w całości płaty kapusty, jakże odmienne od naszej, takież buraczki, zielone pomidory, do tego dołożyć było można smakowity solan i sosy różnorakie, twarożek też taki żebym się go nie powstydził. Tak więc z głodu żeśma nie poumierali, ale żadnych mecyi dopatrzeć się nie mogłem. Trunki miejscowe, jako że Turek podłej wiary, jakby zajzajerem zaprawione. Raczyliśmy się jeno Raki, którą i miejscowe żłopali, bo wodą zaprawiona białą się robiła i Allach z góry patrząc zmylony był myśląc, że Turczyn mleko pije. Reszta jeszcze na samo wspomnienie dreszczem wstrząsa. Piwo to siki ciotki Weroniki na niderlandzkiej licencji ochrzczone starożytnym  mianem Efes. Tak to i oderwaliśmy się od naszej rzeczywistości, odetchnęli troszkę, ja przypraw nawiozłem, ale o tym innym razem, skóra nam lekko zbrązowiała, ot i wszystko. W przyszłym roku licząc na spokój wracamy do Egiptu, Turcję kolejnym naiwniakom zostawiając.

PS od Emki:

Ziemianin jak zwykle nieco przesadził. Jedzenie było świeże, o czym świadczy brak komplikacji żołądkowych. No i zapomniał o słodkościach, które to ten naród pyszne wyrabia. Opychaliśmy się galaretkami  o smaku owocowym,  słodko-kwaśnym. Poza tym ja gustowałam bardzo w baklawie, a szczególnie w jej najprostszej wersji, czyli biszkopcie nasączonym miodem.

 

Pychota. Odważyłam się kilka razy skubnąć chałwę (różne smaki) polewając ją kandyzowanymi w miodzie owocami. Ale wyobraźnia szeptała o ilości kalorii, więc za bardzo łakoma nie byłam. Z nowych nabytych umiejętności, to nauczyłam się jeść małe ostre papryczki soute - duży postęp!.

 

  Ogólnie mówiąc sąsiedztwo drogi nieco nam ten pobyt zepsuło, ale oboje potrzebowaliśmy wypoczynku i oderwania od codzienności, a to nam się udało.  A że okradziono nas z jednego dnia, to fakt!

PS 2

Zapomniałabym o adżyce, która zawsze była obecna na stole i na naszych talerzach.

 

Sama również ją robię i doceniam tamtejszą. Bardzo była Ci ona pyszna.

niedziela, 15 maja 2011, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2011/05/15 17:22:05
Uwielbiam tureckie dania z warzyw i wcale by mi nie brakowało mięsa. To, co widać na zdjęciach prezentuje się niezwykle apetycznie.
-
2011/05/15 18:44:39
Ależ kolorowo i obficie warzywnie! I to jest to co tygrysy lubią najbardziej. Do ostrości papryczek i inszych z południowego piekiełka rodem przypraw musiałabym się jednak mocno przyzwyczajać ;-)) No te kuszące słodkości też niekoniecznie na moją miarę. Ciutkę ... za słodkie, hihi :-))
Ale najważniejsze, że chwila przerwy była, dystans do codzienności złapaliście no i oczy się napasły słonecznymi widokami. A reszta? Co tam!
-
2011/05/15 20:11:02
no cudnie:) i zazdroszcze wypoczynku
-
2011/05/15 21:24:30
Poczytac bylo milo, tym bardziej, ze na razie w tamte strony nie wybieram sie, tylko do Polski.
Pozdrawiam serdecznie:)
-
2011/05/15 22:16:20
Sad jeżeli samochodem zapraszamy, to po drodze
-
2011/05/16 15:01:47
No żeś na podłe biuro trafił i tyle. Turcja jest piękna, żarcie kapitalne itd.
Szkoda żeś hotelu wcześnie jakimiś kamerami internetowymi nie oglądnął albo na jakie forum wszedł i dowiedział się co to za bagien popromienny jest.
A najbardziej się dziwię, żeś z jakimś biurem podróży wyjechał zamiast samemu rezerwować miejsce i potem nam relacyje ciekawe z ciekawego kraju posyłać na blogu.
Tpozdrawiam
-
2011/05/16 19:48:38
Wolę Twoje smaki.
-
2011/05/16 22:55:49
Bareya, myśmy już myśleli, że nam się w ogóle nie uda wyjechać. Ten wyjazd spadł nam jak ślepej kurze. Ważne było wyjechać i być daleko.
-
2011/05/17 08:15:56
a jeżeli chodzi o smaki to ja też wolę swoje, cokolwiek by nie powiedzieć hotelowe żarcie w kurortach robione jest pod przeciętne, europejskie podniebienie i o wyrafinowaniu zapomnieć można, chodzi o to by nie struć o co w gorącym klimacie łatwo.
-
2011/05/17 18:57:29
Piękne pierwsze zdjęcie!
-
2011/05/18 16:23:06
Ja po powrocie z Wrocka muszę stracić ze dwa kilo, bo jedzonko było pyszne, a po całodziennych wędrówkach apetyt dopisywał.
-
2011/05/18 22:12:19
Myślę, że każdy chciałby być gdzieniebądż, byle z Emką lub Ziemianinem - w zależności od płci ;-)
-
Gość: andrzejniczyperowicz@wp.pl, *.icpnet.pl
2011/05/18 23:29:09
Tak było. Ale wszystko naprawiło świetne towarzystwo Emki i Ziemianina i nocne gawędy w barze przy basenie. Foty Emki - kapitalne! Zwłaszcza te ze słońcem w dłoniach i nocne - z wędrówki po Alanyi. Byliśmy w nocy w krótkich rękawkach. W tym czasie w moim kwitnącym ogrodzie pod Gnieznem nocne syberyjskie mrozy zostawiły tylko czarne kikuty na drzewach, krzewach i w warzywniku. Mahometanie są bliżej słońca.
-
2011/05/20 16:32:50
Daj jakis przepis na schudnięcie, proszę.
-
2011/05/20 22:04:35
Hanula! TY przecie szczupła jesteś! a ja dzisiaj gotuję rosół z kapłonów, który będę wydawał jutro czyli w sobotę
-
2011/05/21 10:20:02
Dzięki, bo spodnie z ledwością dopinam.
Zapraszam dziś na wrocławskie krasnale.
-
Gość: Doro, 150.254.99.*
2011/05/22 10:55:55
Dobra, dobra, ale już tydzień minął. Weź i ugotuj coś, chłopie.
-
2011/05/22 15:43:50
Buziaki niedzielne posyłam.
-
2011/05/23 09:44:59
ale słońce dopisało ?;)
-
Gość: agata, 178.73.32.*
2011/05/23 11:03:09
warzywa na zdjeciach genialnie smaczne...a ten adżyk'a...przecudny! Mimo narzekań dostałam ślinotoku za kapusty kiszone, jogurt z granatem i skórkami ,zieleniny i ser...
-
2011/05/24 08:07:14
Buziaki wtorkowe posyłam i udanego tygodnia życzę. Wczoraj dodałam notki i sieć padła. Nie mogłam nikomu odpisać.
-
2011/05/24 15:50:12
Szanowni Ziemiaństwo:) A ja w temacie słodyczy, które UWIELBIAM:):):) Ale baklavę ledwo przełknąłem. Toż to sam cukier i w dodatku jakby słodszy niż u nas
-
2011/05/24 16:59:54
A my byliśmy w Santanie, kiedy jeszcze była niedużym i sympatycznym hotelem, no i droga obok nie była czteropasmowa;-)
Bardzo miło wspominamy ten pobyt, a tak kiedyś wyglądała Santana:
grumko.blox.pl/2009/10/1108-Tureckie-tosty-jajeczne.html
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl