Blog > Komentarze do wpisu
wiesz li Ty, kto kapłon jest?
 

Ano nadszedł ci czas na rosół z kapłona. Dla tych co nie wiedzą w czym rzecz informuję- to kogut bez jajcec jest! jak ten Farinelli w mięsko on ci idzie, tłuszczykiem przerasta, a delikatniusie to nad wyraz, w ustach się rozpływające. Żeby i łyżka dziegciu była, na rynku naszym kilo tego smaku za 80 polskich złotych funkcjonuje. tak więc i na stół byle nie trafia. ja dwa wydałem bo za pośrednictwem niejakiego Wojtka Lewandowskiego pospołu z Markiem Gąsiorowskim czyli slow foodowcami naczelnymi Wielkopolski, Niemiectwo mnie na wsi najechało. Ale sympatyczne wielce, serów moich pojedli, winkiem uraczyli, co im nieźle szumiało, no i rosołku pojedli. Do garnców dwóch wrzuciłem cio ja po kapłonie,

 

a każdy po prawie trzy kilo ciążył, zimną wodą zalałem, jak sobie dobrze popracowały dostały warzywka obfite, marchew, pora, pietruchę, selera. cebulę przypieczoną, sporo z mojej szklarenki posiekanej, zielonej pietruszki.

 

To na wolnym ogniu półtora godziny pracowało. Wtedy dostało łyżeczkę szafranu, soli do smaku, pieprzu czarnego i zmiażdżone trzy ziarna jałowca, wtedy jeszcze z dobrą godzinę się warzyło. Rosół ten wydany został z makaronem naleśnikowym, który na jajach gęsich z perliczymi sporządzony został. Żółty kruchutki ci on wyszedł. Bracia slow foodowi zza Odry tak najedzeni wyszli, że im żadne najazdy już nie w głowie a wieczna przyjaźń i dostęp do naszych smakołyków został. I niech ci tak już zostanie.

PS od Emk: i A wizyta ta została uwieczniona przez poznańskich odnotowywaczy rzeczywistości i można ją obejrzeć pod tym adresem:

 
Patrzcie na trzecią wiadomość - od siódmej minuty.
wtorek, 31 maja 2011, mag-43

Polecane wpisy

  • Encantado w pigwie

    No i proszę, wielcy tego świata się nie dogadali. Jak nie wiada o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze. Nie chcą się z nami dzielić tym co mają. Czy im się dziw

  • Ser Grądzki się pyszni

    W serowarni mleko się zmienia. Powoli na łąkach coraz mniej do skubania, zielonego ubywa. Stwory będą musiały przejść na siano. Udało się też zwieźć sporo balot

  • Przeżyłem kontrolę Sanepidu

    Boże strzeż mnie od morowej zarazy i polskiego urzędnika. Wiecie jaki jest tok jego rozumowania? Poprzez odrapania z resztek mięsa zasuszonej kości biednego pro

Komentarze
2011/06/01 06:42:06
Nie jadłam nigdy takiego rosołu z kapłona, ale że taki istnieje, słyszałam.
Makaron naleśnikowy dobry jest też do pomidorówki.
Pozdrówka.
-
2011/06/01 15:22:46
Te ptaszyska to tak razem z łapami? No, przynajmniej jest za co wyciągnąć z garnka:)
-
2011/06/01 16:17:20
rosół straszszsznie tłusty
-
2011/06/01 16:30:47
ale za to jakiej smakowitości! robiony był według staropolskiego przepisu a taż, że z łapami, no i tak wyszło
-
2011/06/01 21:27:06
Od miesięcy tutaj zaglądam z prawdziwą przyjemnością. Podziwiam wyczyny kulinarne, piękną polszczyznę i jestem pod wrażeniem wspaniałych serów, których pewnie nigdy nie uda mi się spróbować... Jakoś zawsze znajduję powód żeby komentarza nie zostawić (że z daleka, że co ja tu się będę mądrzyć, itp.), ale kapłona po prostu kocham i tak się ucieszyłam, że pierwszy raz widzę na polskim blogu, że nie wytrzymałam. Moja duża część rodziny mieszka we Francji, gdzie co roku tradycyjnie w okresie wielkanocnym u każdego rzeźnika można kapłona kupić i gdzie spędzam większość świąt. Dla mnie Wielkanoc to po prostu pieczony kapłon i już. Czekam na niego cały rok. Rosołu jednak niestety we Francji nie doświadczę :-( Serdecznie pozdrawiam ze Szwajcarii!
-
2011/06/01 21:35:33
Droga Sissi! Sery zagrodowe rozpoczęły triumfalny pochód na zachód. Na razie rozsmakowali się w nich Berlińczycy, w czasie prezydencji będą je jedli unijni ministrowie, więc nigdy nie mów nigdy, a za życzliwe słowa serdeczne dzięki
-
2011/06/01 22:47:13
A wiem. Znamy się z panem kapłonem od dawna:)
-
Gość: Watra, 94.40.84.*
2011/06/02 21:44:21
Gdzież tam tym wszystkim telewizyjnym kucharzom do tradycyjnych ,polskich potraw prezentowanych tutaj. Może gdybyśmy wrócili do "naszego" , to i bylibyśmy zdrowsi na ciele i duchu.
-
2011/06/03 09:50:52
Ja też jestem za powrotem do naszych tradycyjnych potraw.
Dobrego weekendu życzę, bo to dziś już piąteczek.
-
Gość: ja, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/06/05 19:54:56
Brzydzą mnie te czarne nóżki :(
-
2011/06/06 13:25:34
Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Chyba powinnam zamówić sobie po prostu konkretne prezenty od gości z Polski. (Niektórzy, biedni, wiśnie mi wieźli w podręcznym bagażu samolotowym, więc sery w walizce chyba nie powinny sprawiać trudności!).
Mi się wyjątkowo te czarne ńożki podobają, bo często kupuję kurczaki właśnie z takimi nożkami i są pyszne!
-
2011/06/07 18:20:08
Dlaczego nie ma nic nowego?
Buziaki.
-
2011/06/07 21:22:43
Może zacznę w ten sposób: smakoszem mięsa nie jestem, choć czasem coś ze stołu uszczknę. Ale sam fakt, że się taką potrawą zrobi wielkie wrażenie i na dodatek wieść o specjałach się rozniesie po całej Wielkopolsce ( a może i Polsce i wśród Niemcostwa:D) to dla taakiej chwili warto żyć:)
-
2011/06/11 21:00:15
Toż to musiała być wspaniała uczta taki przedni rosół. A makaron naleśnikowy to też pychota. Ja bym spróbowała uczcić kapłonowy rosół tradycyjnym domowym makaronem własnej roboty. Myślę, że Twojemu nic nie brakowało, wprost przeciwnie, ale w niektórych momentach jestem do przesady tradycjonalistką, hihi. Wyobrażam sobie ten zapach :-))
Wiedziałam, żeś człek medialny. Fantastycznie, że wycieczka naszych zachodnich sąsiadów Cię odwiedziła i widać jakie rozanielone gębusie mając próbując Twoich pyszności serowych.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl