Blog > Komentarze do wpisu
Felixiany szpinakowe placuszki i sos serowy

I uraczyła nas nasza przyjaciółka Felixiana nowym pysznym dankiem. Szkoda, że tylko na zdjęciach.

"Ostatnimi czasy po przeżyciach jakie zafundował mi mój komputer odmawiając współpracy, po perypetiach z przeniesieniem wszystkich danyc, programów i innych archiwaliów do nowego sprzętu, przyszedł czas na  odreagowanie. Bywa, że na kłopoty pomaga pobyt w kuchni.

Jak często w dni weekendowe, w ramach odśmiecania głowy z codziennych problemów, uruchomiłam twórcze myślenie na tematy kulinarne, czyli pełen luzik i improwizacja. Rezultaty bywają różne, ale zwykle coś smacznego wychodzi.

 

Tym razem zastanawiałam się czym zastąpić klasykę na talerzu czyli wykluczone
zostały ziemniaczki, kasze, ryż i  makarony. I jeszcze żeby pasowało do rybek, bo piękne sole natarte solą cebulową i obficie posypane świeżym posiekanym koperkiem czekały na ciąg dalszy. Placki? Doszłam do wniosku, że mogą być, ale Boże broń nie takie zwyczajne, ziemniaczane: może by tak szpinakowe? Paczuszka szpinaku często u mnie w lodówce obecna, czekała na stosowną do użycia chwilę.

 

Od pomysłu do przemysłu czyli: trzy całe jajka  poszły do miseczki i zostały ubite na puszystą piankę, dołączyły do tego 3 łyżki mąki tortowej, odrobina soli i rozmrożony i odsączony na gęstym sicie szpinak. Jeszcze odrobina czosneczku i masa na palcuszki gotowa. Miała konsystencję gęstej śmietany i fikuśny... zielony kolorek.

Pomyślałam: zielone placki? Nic to, na patelni zieloność złagodnieje. I tak też się stało, a smak przeszedł oczekiwania.

W tym czasie ryby trafiły na patelnię. Miały być tym razem bardziej dietetyczne, wobec tego znowu dylemat: parowar, czy patelnia? Zwyciężyła patelnia, ale po mojemu, bez panierki, z niewielką ilością oliwy e.v. (2 łyżki). Po minucie, kiedy rybki były lekko ścięte, dolałam 3 łyżki wody i nakryłam szczelną pokrywką. Rybki tak uparowane osiągają szczyt subtelnej delikatności po kilku zaledwie minutach.

Do kompletności dania brakowało jeszcze jakichś jarzynek, a pod ręka były kalafior i żółta fasolka szparagowa. No i dobrze, ale nudno. No to z zakamarków pamięci wydobyłam jakieś fragmenty przepisu na sos serowy. I to było to! Znowu trochęimprowizacji i wyszedł sos palce lizać.

 

Poszły do niego: szklanka słodkiej śmietanki, serów rozmaitych jakie pod ręką były po ok. 5 dkg, czyli gouda, radamer, edam, jakieś pleśniaczki. Powinien być parmezan i roquefort, których jednak u mnie brakło, ale i tak sos osiągnął smakowitość nadzwyczajną. U Ciebie za to wybór serów jest tak duży, że mógłbyś zrobić sosik w wielu wykwintnych wariantach.

Zatem sposób na sos jest taki: śmietankę w rondelku zagotować dodając po kolei wszystkie serki, odrobinę soli, pieprzu świeżo mielonego. Mieszając czekamy aż sery się całkiem rozpuszczą i gorący podajemy w miseczce. Kalafior z wody, ryba i placuszki podane z takim sosem, posypane świeżutkim koperkiem to czysta poezja i pychota. Polecam, a efekt murowany!" felixiana

Skromność Ani jest przysłowiowa i przykładowa. Zastanawia się czy aby na pewno trafi w gusta czytelników. Aniu zapewniam, ślinka cieknie i brodę moczy!

poniedziałek, 13 czerwca 2011, mag-43

Polecane wpisy

  • warzywa są w ogródku

    Czas ostatni bujny był niezwykle.Najsamprzód Stary Rynek w Poznaniu, gdzie moja Bomba czosnkowa sięgnęła po Kulinarne Dziedzictwo, potem zaś Gruczno gdzie przyj

  • Felixiany pierożki z ryżem i różnościami

    Nareszcie się objawiła po raz kolejny i częstuje nas swoimi pysznościami Felixiana - Ania nasza kochana. A oto czym dzisiaj nas raczy: "Pogoda w drobną kratkę.

  • Felixiany naleśnikowe rozmaitości i kieszonki kurczakowe

    Po ogarnięciu rozgardiaszu pourlopowego uaktywnię się i ja. Jednak Feli doskonale mnie zastepuje, nie darmo pierwsza podkuchenną ostała się. Zapraszam do smaczn

Komentarze
Gość: asconta, *.fbx.proxad.net
2011/06/14 02:24:38
Mysle, ze to wszystko pyszne!!!!!
Ale za duzo na talerzu, tak za duzo, ze az nie mozna sobie wyobrazic smaku.
Przepraszam Feliixiano, przepraszam Ziemianinie, musialam nareszcie to napisac.
-
2011/06/14 05:40:34
Ale ja się wcale nie gniewam Gościu :-) Czy za dużo? Jak mawiała moja pani dietetyczka (bardzo zadowolona z moich osobistych osiągnięć dietowych) warzyw nigdy za dużo.
A poza tym są talerze dla bardzo głodnych, są i dla głodnych mniej. A że te pierwsze mają parcie na szkło obiektywu... ;-))
-
2011/06/14 07:17:24
Masz Feli rację, te większe mają parcie na szkło ;)))
-
2011/06/14 10:50:56
Ja znów jestem głodna patrząc na te pyszności, a przecież 2 kg muszę schudnąć.
-
2011/06/14 10:55:52
Wyglada smakowicie i z pewnoscia wszystko jest pyszne!:)
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/06/14 15:19:40
ło Jezusicku Jak mnie bolesnie ścisnęło z głodu Aniu a zrobisz mi takie placuszki a ja wdzięcznie zjem? Całuski Ela
-
2011/06/14 15:40:29
Jessu, czy Wy musicie mię dręczyć, gdy mi w brzuchu burczy, bo nie mogę dziś jeść? (wirus...)
-
2011/06/14 18:14:22
ale mam nadzieję, że wirus nie złośliwy
-
2011/06/14 18:51:01
Placuszki zrobię na pewno Elu! I jeszcze pierożki curry obiecałam też kiedyś. I jak przyjadę w gościnne Ziemiańskie progi to zrealizuję :-) I może jeszcze coś tam też :-))
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/06/14 20:53:01
Kochana Aniu Przyjedż proszę jak najprędzej bo tu szczeznę na marne!
-
2011/06/18 09:31:18
Dobrego, smakowitego weekendu życzę.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl